piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

4,13, 21, 28, 33 i 46 – takie cyfry może dyktować swojemu szefowi człowiek, który w sobotę wydał 10 złotych i kupił osiem zakładów
„na chybił trafił”. Siedem razy chybił, ale raz mu się poszczęściło. I to wystarczy, bo na czysto dostanie 2 609 864 zł.


W szczęśliwej kolekturze Lotto nr 10/90 przy ul. Górniczej w Łęcznej pracują Władysława Chodacz i Grażyna Hołub. – Przychodzę tu do pracy już 26 lat. A teraz siedzę od rana i wysłuchuję, że nareszcie ktoś u nas wygrał. Nie będę już musiała mówić, że może niedługo ktoś trafi tutaj „szóstkę” – mówi Władysława Chodacz.
A klienci się niecierpliwili, bo ostatnia poważna wygrana padła już dawno temu. I zaledwie pół miliona. – A mnie się tylko 300 zł trafiło – dodaje pani Władysława.
Wygrany los sprzedała Grażyna Hołub. – Nie mam pojęcia, kogo tak uszczęśliwiłam, bo w sobotę był duży ruch. To był mój ostatni dzień pracy przed urlopem i taka niespodzianka!
Tajemniczy gracz też sobie może zrobić urlop. I to nie byle jaki. Maria Baumgartner z biura podróży TUI Poland musiała długo szukać naprawdę drogiej wycieczki. – Mam! Może być rejs dookoła świata. Dwa miesiące na pokładzie luksusowego transatlantyku. Koszt takiej eskapady to jakieś 100 tys. dolarów.
A jak ktoś nie chce tyle płacić za chorobę morską? Żaden problem. – Można ze sobą zabrać siedem osób. Rodzinę albo przyjaciół – tłumaczy Baumgartner. – I pierwszą klasą lecimy na Jamajkę. A tam już czeka willa. Z pięcioma sypialniami, basenem, prawdziwym polem golfowym i obsługą. Przez dwa tygodnie kucharze, trenerzy fitness i przewodnicy mają tylko jedno zadanie: spełniać nasze zachcianki. Koszt takiej wyprawy nie powinien przekroczyć 100 tys. dolarów.
A co z resztą kasy? Do banku. – Klient, który zechciałby założyć u nas lokatę na taką kwotę z pewnością zostałby potraktowany indywidualnie i wyjątkowo – tłumaczy Marcin Pawelec z Lukas Banku. – Przy tak dużym depozycie zaproponowalibyśmy specjalne stawki. Gdyby na przykład zwycięzca zainwestował takie pieniądze rok temu w fundusz inwestycyjny, to dziś byłby bogatszy o ok. 400 tysięcy złotych.
Na razie nikt się po wygraną nie zgłosił. – Gracz ma na to 60 dni od daty losowania – wyjaśnia Izabela Nowosielska z lubelskiego oddziału Totalizatora Sportowego. – A nigdy jeszcze nie zdarzyło się, by ktoś nie odebrał tak dużej wygranej.
Tymczasem w łęczyńskiej kolekturze wciąż pojawiają się nowi gracze. – Ja zachłanny nie jestem – mówi Wiesław Sowa. – Gram w Multilotka i zawsze skreślam te same 7 liczb. W moim systemie mogę wygrać maksymalnie 2500 zł. Część graczy wychodzi z założenia, że jak już tu „szóstka” padła, to więcej takich wygranych tutaj nie będzie – mówią w szczęśliwej kolekturze
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!