piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Konkurs to formalność

Dodano: 21 grudnia 2004, 22:11

Jeśli nie pracujesz u wojewody, a chciałbyś wziąć udział w konkursie na stanowisko dyrektorskie w Urzędzie Wojewódzkim, masz marne szanse. Mimo że konkursy na stanowiska dyrektorów przygotowuje Urząd Służby Cywilnej z Warszawy, to w Lublinie wygrywają zazwyczaj ci, którzy już w urzędzie pracowali.

Wojewoda Andrzej Kurowski po objęciu funkcji w większości wydziałów mianował p.o. dyrektorów. Jego wybrańcy nie spełniali wymogów ustawy o służbie cywilnej. Po uzupełnieniu braków, np. nauczeniu się języka obcego, zaczęli przystępować do konkursów. Wygrywają je jak jeden mąż.
Najwyższe stanowiska w wydziałach wywalczyli do tej pory pełniący obowiązki, m.in. Krzysztof Daszyński – od 1 listopada dyrektor generalny Urzędu Wojewódzkiego, Zenon Kuźma, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Zbigniew Prożogo, dyrektor Wydziału Skarbu Państwa. Przez konkurs awansowali: Marzena Tymińska-Ładziak, dyrektor Biura Zarządzania Funduszami Europejskimi, Jarosław Szymczyk, zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej, Piotr Matyś, zastępca dyrektora Wydziału Rozwoju Regionalnego czy Krzysztof Dzido, zastępca dyrektora Wydziału Prawnego i Nadzoru. I jeszcze wielu innych.
Po co więc w ogóle przeprowadzać konkursy skoro i tak wygrywają p.o. nie dając szans konkurentom?
– Tak każe ustawa. Poza tym jawność naboru jest jak najbardziej wskazana. Wtedy może zgłosić się każdy, kto spełnia określone na dane stanowisko warunki – mówi Wojciech Zawadzki, naczelnik Wydziału Informacji i Promocji w Urzędzie Służby Cywilnej. – A konkursy są po to, żeby wybrać najlepszą osobę.
Każdy konkurs jest dwuetapowy. Część pisemna to test z wiedzy potrzebnej do pełnienia danej funkcji. Potem egzamin ustny w formie rozmowy kwalifikacyjnej. – To naturalne, że w czasie rozmowy większe szanse mają ci ludzie, którzy posiadają doświadczenie – dodaje Zawadzki. – Czyli pełniący obowiązki na tym stanowisku. Ale nie jest tak, że każdy p.o. jest kolesiem albo nieudacznikiem.
Józef Różański, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji doświadczenie na pewno ma. I konkurs także wygrał. Zostawił w tyle dwóch kontrkandydatów. – Jestem dyrektorem tego wydziału od 1991 roku – mówi Józef Różański. – W części pisemnej miałem 80 procent prawidłowych odpowiedzi. A rozmowa kwalifikacyjna – przed mikrofonem – poszła mi też nieźle. Znam swoją pracę od podszewki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!