środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Kożuszki pod młotek, pracownicy pod ścianą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 grudnia 2006, 17:36

Komornik sądowy przygotowuje do licytacji nieruchomości Zakładów Futrzarskich Kurów 1 SA.

Wiadomo, że pieniądze ze sprzedaży najprawdopodobniej nie pokryją roszczeń wszystkich wierzycieli. A już na pewno nic nie dostaną byli pracownicy firmy.

Sprawa upadku kurowskich Zakładów Futrzarskich była jedną z najgłośniejszych na Lubelszczyźnie. Firma pod koniec lat 90. została przejęta przez puławskiego biznesmena Wiesława Peciaka. - Wtedy dług wynosił aż 24 mln zł, a nam udało się go zmniejszyć do 15 mln - mówi Peciak.
W 2002 r. pisaliśmy o tym, że Peciak wylicytował złote serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za 70 tys. zł. W tym samym czasie firma zalegała z pensjami wobec pracowników. Z kolei w 2003 r. wiele emocji wzbudził wystawny festyn zorganizowany przez dwie inne spółki, w których udziałowcem był Peciak - Zakłady Futrzarskie Kurów 1 Wiesław Peciak i Edyta spółka z o.o.
Z powodu ogromnego zadłużenia w listopadzie 2003 r. została ogłoszona upadłość ZF Kurów 1 SA. Pracę straciło blisko 200 pracowników. Majątkiem firmy zajął się syndyk, ale nie udało mu się sprzedać nieruchomości. - Były obciążone hipotekami i nie było już bieżących środków na finansowanie postępowania upadłościowego, dlatego zostało ono umorzone - mówi Grzegorz Kister, przewodniczący Wydziału Gospodarczego dla spraw upadłościowych i naprawczych w Sądzie Rejonowym w Lublinie.
Teraz sprawą ZF Kurów 1 SA zajął się komornik, który przygotowuje majątek firmy do licytacji. Nie wiadomo jeszcze kiedy się odbędzie, bo jak stwierdził w rozmowie z nami komornik rewiru I w Puławach, wycena majątku może jeszcze potrwać.
Jednak jeśli nawet uda się spieniężyć to co jeszcze zostało, w pierwszej kolejności pieniądze dostanie Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, który wypłacał byłym pracownikom pieniądze za odprawy i zaległe wynagrodzenia. Pozostałymi wierzycielami są m.in. ZUS i Urząd Gminy w Kurowie. W sumie dług byłego zakładu sięga ok. 15 mln zł.
Na odzyskanie należnych pieniędzy nie liczą już byli pracownicy. - Pracowałem w zakładach przez 30 lat. Kiedy odchodziłem w 2000 r., już wtedy pensje dostawaliśmy na raty. A od tamtego czasu nie dostałem jeszcze ok. 12 tys. zł odprawy. Ale dawno te pieniądze spisałem na straty - mówi jeden z pracowników (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
W Kurowie działają wciąż Zakłady Futrzarskie Kurów 1 Wiesław Peciak oraz spółka sprzedająca wyroby skórzane - Edyta sp. z o.o., której szefową jest żona Peciaka. Według informacji prezesa Peciaka jego firmy w tej chwili zatrudniają 156 osób, w tym 35 znajduje się na urlopach bezpłatnych, a 38 pracuje w sklepach firmowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!