poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Krwawy Krasnal siał śmierć

Dodano: 7 grudnia 2005, 19:08
Autor: (er)

Bez zmrużenia oka zabił sąsiada, a potem poćwiartował jego zwłoki. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał wczoraj Jerzego Ł. z Rudy Huty na dożywocie. Mężczyzna ma już na koncie wyrok za zakatowanie ojca.

– Bardzo niebezpieczny, zdolny do zabicia nawet w czasie drobnej sprzeczki – uzasadniał wyrok sędzia Piotr Romański.
Dwumetrowego Jerzego Ł., zwanego Długim Jurkiem albo Krasnalem, bała się cała okolica. W niewyjaśnionych okolicznościach ginęli ludzie, wybuchały pożary. W maju ub. roku zaginął Józef W. Po kilku tygodniach na brzegu glinianki w okolicach Rudy Huty dzieci znalazły odrąbaną rękę. Po tatuażu rodzina rozpoznała, że to szczątki Józefa W. Z glinianki płetwonurkowie wyłowili też pogruchotaną głowę mężczyzny.
Mieszkańcy bali się mówić, policja z trudem zdobywała dowody. Jerzy Ł. został aresztowany dopiero po miesiącu. W jego stodole znaleziono rower zabitego, a na ubraniu ślady krwi Józefa W.
Podczas procesu morderca wszystkiego się wypierał. Twierdził, że w tamtym czasie nawet nie widział Józefa W., więc nie mógł go zabić i poćwiartować. A było zupełnie inaczej. 11 maja 2004 roku pił u siebie z kompanami. Kiedy usłyszał od Józefa, że ma coś wspólnego z zaginięciem mieszkańca Rudy Huty Kazimierza M., wpadł w szał. Jerzy Ł. bez trudu wyprowadził ofiarę na dwór. Chwycił siekierę. Zdzielił nią Józefa W. w głowę. Pozostali uczestnicy libacji uciekli. Gdy było po wszystkim, Krasnal poćwiartował zwłoki.
Mieszkańcy Rudy Huty bali się mówić przed sądem o wyczynach sąsiada. Jerzy Ł. patrzył na nich złowrogo. Wiedzieli, że w przeszłości siedział za zabójstwo ojca. Zabił go kluczem samochodowym. Ale teraz mogą już spać spokojnie. – Skazanie Jerzego Ł. na dożywocie ma zapewnić mieszkańcom tamtych rejonów bezpieczeństwo – dodał sędzia Romański.
Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!