Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

20 lipca 2008 r.
18:11
Edytuj ten wpis

Księdza nie ma, modlili się sami

0 9 A A

Mieszkańcy Skowieszyna na próżno czekali w niedzielę w swoim kościele na księdza. - Pójdziemy nawet do kardynała Glempa, żeby walczyć o swoje - zapowiadają.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Mieszkańcy wsi wynajęli autokar i jak tydzień temu pojechali na mszę do puławskich Włostowic. Potem wrócili do Skowieszyna i sami zebrali się w świątyni, gdzie przez kilkadziesiąt minut modlili się i śpiewali. A przed kościołem opowiadali o konflikcie z proboszczem. I nie zostawili na nim suchej nitki.

Puławskie Włostowice to rodowita parafia Skowieszyna. I mieszkańcy wsi chcą, aby ich kościół w dalszym ciągu do niej należał. Ze Skowieszyna do Włostowic utwardzoną drogą jest aż kilkanaście kilometrów. Znacznie bliżej jest do Końskowoli, ale parafianie ani myślą, żeby ich tam przenosić. I dlatego obrazili się na księdza proboszcza, który zaproponował takie rozwiązanie.

Trzy tygodnie temu proboszcz przyjechał na mszę z księdzem rezydentem z Końskowoli, który miał zaopiekować się kościołem w Skowieszynie. Obaj księża nie zostali wpuszczeni do kościoła. Potem na spotkaniu z parafianami proboszcz przypomniał, że za takie nieposłuszeństwo wsi może grozić kara podobna do tej, która spotkała zbuntowane betanki.

Ale dla mieszkańców najważniejsza jest kilkusetletnia przynależność do parafii we Włostowicach. - Nie chcemy konfliktu. Chcielibyśmy spotkać się z księdzem arcybiskupem i wyjaśnić mu wszystkie nasze obawy - mówi Danuta Łucjanek z rady parafialnej.

Ksiądz Waldemar Żyszkiewicz powiedział nam w niedzielę, że dalej czeka na akt dobrej woli ze strony mieszkańców. - Jeśli dostanę sygnał, że zgodzą się na odprawienie mszy z księdzem rezydentem, to przyjedziemy. To nie jest moje widzimisię, tylko decyzja księdza arcybiskupa.

Rzecznik metropolity lubelskiego ks. Mieczysław Puzewicz nie chciał komentować sprawy. - Zapoznam się z nią w poniedziałek i wtedy będę mógł coś powiedzieć.

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
adzik / 21 lipca 2008 o 20:51
polak mały napisał:
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem latającym z tacami i obrażającym się jak się da za mało - nie wspominając o sektach a'la Rydzyk i jego armia.
rozwiń
Avatar
Nata / 21 lipca 2008 o 11:52
Bardzo mnie boli to co się dzieje w Skowieszynie. Pochodzę z tej wioski, pomagałam budować ten kościółek, razem z innymi (wówczas) młodymi ludźmi przywoziliśmy cegły, wiązałam drut na zbrojenie.... Wcześniej, gdy go jeszcze nie było co niedziela chodziłam lub jeździłam na rowerze do kościoła we Włostowicach - zajmowało mi to około godziny, zimno, deszcz nie przeszkadzało mi to. Tam chodziłam, bo tam chodzili moi rodzice, moi dziadkowie. Na cmentarzu we Włostowicach pochowani są najbliżsi, tam leży mój tato. W tą niedzielę miała się odprawić za niego msza Święta, pewnie się nie odbędzie:(
Pomimo, że obecnie tam nie mieszkam, to jest mi strasznie przykro, że nie można było sprawy załatwić w cywilizowany sposób. To straszne, ze nikt z mieszkańcami nie rozmawiał, nie mówił im o planach, zmianach. Skoro jak mówił ks. M. Puzewicz (rzecznik lubelskiej kurii - cyt. z Rzeczpospolitej) "chodziło o zastąpienie księży z Puław w czasie wakacji" nikt tego nie powiedział tym ludziom!!!!! /szczerze powiedziawszy to sama teraz w to nie wierzę, będzie się poszukiwać teraz wyjścia Kurii z "twarzą"/.
Mam nadzieję, że sytuacja powróci do stanu sprzed konfliktu, że mieszkańcy nie będą żywić urazy do księdza Proboszcza, a i ksiądz proboszcz zapomni o gorzkich słowach, które padły pod jego adresem. Ludzie przypomną sobie co o księdzu Żyszkiewiczu mówili wcześniej - chwalili go jako dobrego kapłana, jego kazania były mądre i proste - zrozumiałe dla wszystkich.
Teraz trzeba prosić Boga gorąco o jeden z darów Ducha Świętego - Dar mądrości.
Proszę wszystkich, którym dobro Kościoła jest na względzie o modlitwę!!
Bardzo mnie boli to co się dzieje w Skowieszynie. Pochodzę z tej wioski, pomagałam budować ten kościółek, razem z innymi (wówczas) młodymi ludźmi przywoziliśmy cegły, wiązałam drut na zbrojenie.... Wcześniej, gdy go jeszcze nie było co niedziela chodziłam lub jeździłam na rowerze do kościoła we Włostowicach - zajmowało mi to około godziny, zimno, deszcz nie przeszkadzało mi to. Tam chodziłam, bo tam chodzili moi rodzice, moi dziadkowie. Na cmentarzu we Włostowicach pochowani są najbliżsi, tam leży mój tato. W tą niedzielę miała się odprawić ... rozwiń
Avatar
koli / 21 lipca 2008 o 08:42
Wygonić na trzy wiatry tego pana w sukience.
Może przyjdzie bardziej wierzący i nie zdzierajacy kasy,jak pozostali tylko kasa się liczy i nic wiecej.
Avatar
www / 21 lipca 2008 o 08:20
Idźcie i nauczajcie, a nie jak przyjdą to będziecie nauczać. Te Józki i Maryśki, które najbardziej potrzebują pomocy, nie przyjdą. Trudo ich dostrzec z pędzącego mercedesa, a i oni mecedesa się krępują. Kościół sprowadza się do budynku, plebani i innych psiadłości, które ciągle się upiększa. Czy chcę mieszać? Nie chcę tylko przypomnieć, że Kościół to ludzie, którymi lepiej czy gorzej winien kierowć ksiądz. Jeżeli jest po drugiej stronie barykady, to taki duchowny już dawno powinien znależć inne zajęcie
Avatar
polak mały / 21 lipca 2008 o 06:35
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem latającym z tacami i obrażającym się jak się da za mało - nie wspominając o sektach a'la Rydzyk i jego armia.
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem l... rozwiń
Avatar
pero / 20 lipca 2008 o 22:00
Bo generalnie klechy są dla kasy, a nie dla ludzi!!! Już niedługo wiernych będą na bilbordach zapraszać!!
Avatar
zatroskana / 20 lipca 2008 o 21:46
Sprawa konfliktu między mieszkańcami Skowieszyna, a proboszczem nie jest prosta, ani łatwa do rozsądzenia. Ksiądz proboszcz w swoich planach zmian w obrębie parafii, nie uwzględnił zdania mieszkańców Skowieszyna (po prostu nie poinformował ich o planowanych zmianach). Trudno ocenić, jakie intencje przeświecały tym planom. Prawdą jest, że Kościół w Skowieszynie budowany był głównie tzw. sposobem gospodarczym. Nie było wynajętej firmy budowlanej. To mieszkańcy Skowieszyna z pomocą innych parafian (mieszkańców Włostowic, Parchatki) budowali ten Kościół. Nie ma chyba rodziny, która nie brała udziału w budowie tej Świątyni. Emocjonalny stosunek i przywiązanie nie są niczym nadzwyczajnym, to jedynie konsekwencja wcześniejszego zaangażowania w powstawanie tego Kościoła i tej konkretnej parafii. Budowanie wspólnoty jest procesem długotrwałym i boli gdy ktoś to niszczy. Nie można lekceważyć roli świeckich w Kościele, nie mogą być oni przedmiotem. To wierni tworzą Kościół, Kościół Żywy. Nie może tu być mowy o walce między księżmi, a wiernymi. Najlepszym dowodem na to. że Skowieszynianie nie chcą takiej wojny, jest ich liczne uczestnictwo we Mszy Świętej sprawowanej w Kościele parafialnym, we Włostowicach.
Nie można straszyć prostych ludzi karami, tylko dlatego, że nie godzą się ze zmianami administracyjnymi. Mam nadzieję, że biskup dostrzeże ile zła niesie ta sytuacja i jak najszybciej podejmie decyzje, które będą drogą do odbudowy wspólnoty i jedności mieszkańców Skowieszyna i całej parafii (parafii pw. św. Józefa w Puławach, Włostowicach).
Sprawa konfliktu między mieszkańcami Skowieszyna, a proboszczem nie jest prosta, ani łatwa do rozsądzenia. Ksiądz proboszcz w swoich planach zmian w obrębie parafii, nie uwzględnił zdania mieszkańców Skowieszyna (po prostu nie poinformował ich o planowanych zmianach). Trudno ocenić, jakie intencje przeświecały tym planom. Prawdą jest, że Kościół w Skowieszynie budowany był głównie tzw. sposobem gospodarczym. Nie było wynajętej firmy budowlanej. To mieszkańcy Skowieszyna z pomocą innych parafian (mieszkańców Włostowic, Parchatki) budowali te... rozwiń
Avatar
zxc / 20 lipca 2008 o 19:45
Mały Jasiu - chyba nie rozumiesz problemu religii - Ci wszyscy ludzie (świeccy i kler) to KRK, a ten konflikt to wewnętrzna sprawa KRK - jeśli ktoś świadomie podejmuje wyznawanie wiary w KRK to zgadza sie aby sprawy związane z religijnością regulowało w części prawo kanoniczne (np. wędkarze maja swoje regulaminy). Ci wszyscy ludzie świeccy świadomie przeznaczają cześć swoich zarobków na kler i to ich suwerenna decyzja (więc nie ma potrzeby aby Twoja poczochrana się martwiła o to). Rozwiązaniem tego problemu będzie jak zwykle kompromis - ale krewkich ludzi wśród świeckich czy duchownych nie brakuje i w tym jest problem.
Mały Jasiu - chyba nie rozumiesz problemu religii - Ci wszyscy ludzie (świeccy i kler) to KRK, a ten konflikt to wewnętrzna sprawa KRK - jeśli ktoś świadomie podejmuje wyznawanie wiary w KRK to zgadza sie aby sprawy związane z religijnością regulowało w części prawo kanoniczne (np. wędkarze maja swoje regulaminy). Ci wszyscy ludzie świeccy świadomie przeznaczają cześć swoich zarobków na kler i to ich suwerenna decyzja (więc nie ma potrzeby aby Twoja poczochrana się martwiła o to). Rozwiązaniem tego problemu będzie jak zwykle kompromis - ale ... rozwiń
Avatar
Maly Jas / 20 lipca 2008 o 19:30
Czy kiedykolwiek ktokolwiek wygral z KLEREM i jego nieomylnymi decyzjami.Tak jak chca tak robia a czy to ludzi zadawala czy nie to jest malo wazne.Ludzie maja dawac kase i sie modlic o jak najlepsze zycie dla nasego kochanego kleru.Dlatego KOCHANI oni czekaja na was az przyjdziecie ich przeprosic i moze Wam przebacza Wasza probe zbuntowania a moze nie.Ale jak dacie duzo kasy na tace to napewno Wam przebacza.Do Biskupa nawed sie nie dostaniecie nie takie sprawy zalatwiali tak jak chcieli.Po co sie modlic samemu do Boga jak i tak Was nie uslucha bo nie macie PRZEWODNIKA.
Avatar
adzik / 21 lipca 2008 o 20:51
polak mały napisał:
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem latającym z tacami i obrażającym się jak się da za mało - nie wspominając o sektach a'la Rydzyk i jego armia.
rozwiń
Avatar
Nata / 21 lipca 2008 o 11:52
Bardzo mnie boli to co się dzieje w Skowieszynie. Pochodzę z tej wioski, pomagałam budować ten kościółek, razem z innymi (wówczas) młodymi ludźmi przywoziliśmy cegły, wiązałam drut na zbrojenie.... Wcześniej, gdy go jeszcze nie było co niedziela chodziłam lub jeździłam na rowerze do kościoła we Włostowicach - zajmowało mi to około godziny, zimno, deszcz nie przeszkadzało mi to. Tam chodziłam, bo tam chodzili moi rodzice, moi dziadkowie. Na cmentarzu we Włostowicach pochowani są najbliżsi, tam leży mój tato. W tą niedzielę miała się odprawić za niego msza Święta, pewnie się nie odbędzie:(
Pomimo, że obecnie tam nie mieszkam, to jest mi strasznie przykro, że nie można było sprawy załatwić w cywilizowany sposób. To straszne, ze nikt z mieszkańcami nie rozmawiał, nie mówił im o planach, zmianach. Skoro jak mówił ks. M. Puzewicz (rzecznik lubelskiej kurii - cyt. z Rzeczpospolitej) "chodziło o zastąpienie księży z Puław w czasie wakacji" nikt tego nie powiedział tym ludziom!!!!! /szczerze powiedziawszy to sama teraz w to nie wierzę, będzie się poszukiwać teraz wyjścia Kurii z "twarzą"/.
Mam nadzieję, że sytuacja powróci do stanu sprzed konfliktu, że mieszkańcy nie będą żywić urazy do księdza Proboszcza, a i ksiądz proboszcz zapomni o gorzkich słowach, które padły pod jego adresem. Ludzie przypomną sobie co o księdzu Żyszkiewiczu mówili wcześniej - chwalili go jako dobrego kapłana, jego kazania były mądre i proste - zrozumiałe dla wszystkich.
Teraz trzeba prosić Boga gorąco o jeden z darów Ducha Świętego - Dar mądrości.
Proszę wszystkich, którym dobro Kościoła jest na względzie o modlitwę!!
Bardzo mnie boli to co się dzieje w Skowieszynie. Pochodzę z tej wioski, pomagałam budować ten kościółek, razem z innymi (wówczas) młodymi ludźmi przywoziliśmy cegły, wiązałam drut na zbrojenie.... Wcześniej, gdy go jeszcze nie było co niedziela chodziłam lub jeździłam na rowerze do kościoła we Włostowicach - zajmowało mi to około godziny, zimno, deszcz nie przeszkadzało mi to. Tam chodziłam, bo tam chodzili moi rodzice, moi dziadkowie. Na cmentarzu we Włostowicach pochowani są najbliżsi, tam leży mój tato. W tą niedzielę miała się odprawić ... rozwiń
Avatar
koli / 21 lipca 2008 o 08:42
Wygonić na trzy wiatry tego pana w sukience.
Może przyjdzie bardziej wierzący i nie zdzierajacy kasy,jak pozostali tylko kasa się liczy i nic wiecej.
Avatar
www / 21 lipca 2008 o 08:20
Idźcie i nauczajcie, a nie jak przyjdą to będziecie nauczać. Te Józki i Maryśki, które najbardziej potrzebują pomocy, nie przyjdą. Trudo ich dostrzec z pędzącego mercedesa, a i oni mecedesa się krępują. Kościół sprowadza się do budynku, plebani i innych psiadłości, które ciągle się upiększa. Czy chcę mieszać? Nie chcę tylko przypomnieć, że Kościół to ludzie, którymi lepiej czy gorzej winien kierowć ksiądz. Jeżeli jest po drugiej stronie barykady, to taki duchowny już dawno powinien znależć inne zajęcie
Avatar
polak mały / 21 lipca 2008 o 06:35
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem latającym z tacami i obrażającym się jak się da za mało - nie wspominając o sektach a'la Rydzyk i jego armia.
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem l... rozwiń
Avatar
pero / 20 lipca 2008 o 22:00
Bo generalnie klechy są dla kasy, a nie dla ludzi!!! Już niedługo wiernych będą na bilbordach zapraszać!!
Avatar
zatroskana / 20 lipca 2008 o 21:46
Sprawa konfliktu między mieszkańcami Skowieszyna, a proboszczem nie jest prosta, ani łatwa do rozsądzenia. Ksiądz proboszcz w swoich planach zmian w obrębie parafii, nie uwzględnił zdania mieszkańców Skowieszyna (po prostu nie poinformował ich o planowanych zmianach). Trudno ocenić, jakie intencje przeświecały tym planom. Prawdą jest, że Kościół w Skowieszynie budowany był głównie tzw. sposobem gospodarczym. Nie było wynajętej firmy budowlanej. To mieszkańcy Skowieszyna z pomocą innych parafian (mieszkańców Włostowic, Parchatki) budowali ten Kościół. Nie ma chyba rodziny, która nie brała udziału w budowie tej Świątyni. Emocjonalny stosunek i przywiązanie nie są niczym nadzwyczajnym, to jedynie konsekwencja wcześniejszego zaangażowania w powstawanie tego Kościoła i tej konkretnej parafii. Budowanie wspólnoty jest procesem długotrwałym i boli gdy ktoś to niszczy. Nie można lekceważyć roli świeckich w Kościele, nie mogą być oni przedmiotem. To wierni tworzą Kościół, Kościół Żywy. Nie może tu być mowy o walce między księżmi, a wiernymi. Najlepszym dowodem na to. że Skowieszynianie nie chcą takiej wojny, jest ich liczne uczestnictwo we Mszy Świętej sprawowanej w Kościele parafialnym, we Włostowicach.
Nie można straszyć prostych ludzi karami, tylko dlatego, że nie godzą się ze zmianami administracyjnymi. Mam nadzieję, że biskup dostrzeże ile zła niesie ta sytuacja i jak najszybciej podejmie decyzje, które będą drogą do odbudowy wspólnoty i jedności mieszkańców Skowieszyna i całej parafii (parafii pw. św. Józefa w Puławach, Włostowicach).
Sprawa konfliktu między mieszkańcami Skowieszyna, a proboszczem nie jest prosta, ani łatwa do rozsądzenia. Ksiądz proboszcz w swoich planach zmian w obrębie parafii, nie uwzględnił zdania mieszkańców Skowieszyna (po prostu nie poinformował ich o planowanych zmianach). Trudno ocenić, jakie intencje przeświecały tym planom. Prawdą jest, że Kościół w Skowieszynie budowany był głównie tzw. sposobem gospodarczym. Nie było wynajętej firmy budowlanej. To mieszkańcy Skowieszyna z pomocą innych parafian (mieszkańców Włostowic, Parchatki) budowali te... rozwiń
Avatar
zxc / 20 lipca 2008 o 19:45
Mały Jasiu - chyba nie rozumiesz problemu religii - Ci wszyscy ludzie (świeccy i kler) to KRK, a ten konflikt to wewnętrzna sprawa KRK - jeśli ktoś świadomie podejmuje wyznawanie wiary w KRK to zgadza sie aby sprawy związane z religijnością regulowało w części prawo kanoniczne (np. wędkarze maja swoje regulaminy). Ci wszyscy ludzie świeccy świadomie przeznaczają cześć swoich zarobków na kler i to ich suwerenna decyzja (więc nie ma potrzeby aby Twoja poczochrana się martwiła o to). Rozwiązaniem tego problemu będzie jak zwykle kompromis - ale krewkich ludzi wśród świeckich czy duchownych nie brakuje i w tym jest problem.
Mały Jasiu - chyba nie rozumiesz problemu religii - Ci wszyscy ludzie (świeccy i kler) to KRK, a ten konflikt to wewnętrzna sprawa KRK - jeśli ktoś świadomie podejmuje wyznawanie wiary w KRK to zgadza sie aby sprawy związane z religijnością regulowało w części prawo kanoniczne (np. wędkarze maja swoje regulaminy). Ci wszyscy ludzie świeccy świadomie przeznaczają cześć swoich zarobków na kler i to ich suwerenna decyzja (więc nie ma potrzeby aby Twoja poczochrana się martwiła o to). Rozwiązaniem tego problemu będzie jak zwykle kompromis - ale ... rozwiń
Avatar
Maly Jas / 20 lipca 2008 o 19:30
Czy kiedykolwiek ktokolwiek wygral z KLEREM i jego nieomylnymi decyzjami.Tak jak chca tak robia a czy to ludzi zadawala czy nie to jest malo wazne.Ludzie maja dawac kase i sie modlic o jak najlepsze zycie dla nasego kochanego kleru.Dlatego KOCHANI oni czekaja na was az przyjdziecie ich przeprosic i moze Wam przebacza Wasza probe zbuntowania a moze nie.Ale jak dacie duzo kasy na tace to napewno Wam przebacza.Do Biskupa nawed sie nie dostaniecie nie takie sprawy zalatwiali tak jak chcieli.Po co sie modlic samemu do Boga jak i tak Was nie uslucha bo nie macie PRZEWODNIKA.
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem 0 3

Przez całe wakacje lubelscy restauratorzy mają organizować imprezy walcząc o miejsce na liście lokali polecanych turystom przez władze miasta. Wczoraj rozpoczął się nabór chętnych do tej rywalizacji. Każdy, kto przejdzie do drugiego etapu, będzie musiał zorganizować własne, otwarte wydarzenie.

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm 6 1

Ten wyjazd do Warszawy to była dla nas nagroda, którą nam odebrano – mówią Mateusz Sroka i Adam Sygocki, posłowie tegorocznego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży, którzy w środę w Lublinie zorganizowali konferencję prasową w tej sprawie. Kancelaria Sejmu odwołała posiedzenie młodych parlamentarzystów, przekładając je z 1 czerwca na wrzesień.

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości"

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości" 2 6

– To zaklinanie rzeczywistości – tak mama siódmoklasisty ze Szkoły Podstawowej nr 16 w Lublinie komentuje list do rodziców wystosowany przez minister edukacji narodowej. Anna Zalewska pisze w nim, że rekrutacja do zdublowanych klas pierwszych szkół średnich „nie spowoduje istotnych problemów”.

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski 1 0

Kosmetyki do makijażu, lokówki i suszarki, szczotki do włosów, lakiery do paznokci, pędzle oraz lusterka i lampy. W środę hol na parterze Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie zamienił się w salon kosmetyczno-fryzjerski

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii!

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii! 0 1

Najniżej notowany zespół z całej czwórki półfinalistów Pucharu Polski sprawił niespodziankę i ograł u siebie Eko Różanka 1:0

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016 74 6

Nie czekając na telewizyjną licencję MOSiR zamawia już wielki ekran, na którym obok Areny Lublin chce wyświetlać mecze zbliżających się Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Planowana przy stadionie strefa kibica ma być trzykrotnie większa od tej, którą przygotowano na Euro 2016 obok Aqua Lublin

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca 0 0

Piłkarze Powiślaka robili co mogli, ale kończą przygodę z Pucharem Polski na etapie wojewódzkiego półfinału. W środę lepsze okazały się Orlęta Spomlek, które wygrały w Końskowoli 5:2

Kalarepa w menu może być groźna

Kalarepa w menu może być groźna 0 1

Przedwojenny amerykański poeta zajął się pewnym bardzo popularnym warzywem. Kto używa kalarepy w kuchni może być zaskoczony

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem
galeria
film

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem 2 0

Damian S. i Magdalena J. stanęli w środę przed sądem. Odpowiadają za udział w rozboju i brutalne zabójstwo pracownika stacji benzynowej. Mirosława W. napadnięto, kiedy pełnił swój ostatni nocny dyżur na stacji paliw w Pałecznicy-Kolonii (gm. Niedźwiada). Sprawcy zabrali mu 140 zł.

Wojewoda lubelski z wizytą w USA

Wojewoda lubelski z wizytą w USA 0 4

Spotkania z Polonią, odwiedzanie nekropolii, msze święte oraz odsłonięcie tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu – to były główne punkty wizyty wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w USA.

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja 0 26

Dojazdu do nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód dotyczyć ma uchwała, której projekt chce w czwartek przeforsować w Radzie Miasta opozycyjny klub radnych Prawa i Sprawiedliwości

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta
galeria

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta 2 1

Zobacz zdjęcia Świdnika z góry.

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych]
ZDJĘCIA
galeria

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych] 47 7

218 najlepszych studentów z regionu dostało w środę stypendia od marszałka województwa. Sławomir Sosnowski wręczył im decyzje na uroczystej gali w Lubelskim Centrum Konferencyjnym.

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu
sonda
film

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu 49 10

Szef restauracji „Krokus” rozważa wprowadzenie do stałego menu nowej zupy o nazwie Kwaśny rosół a'la Sylwia. W ten sposób, z przymrużeniem oka odnosi się do konfliktu z kobietą o tym imieniu, która zakwestionowała jakość przygotowanego dla jej dziecka przyjęcia komunijnego.

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość
25 maja 2018, 21:00

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość 1 0

Już w najbliższy piątek rozpocznie się Szturmu Twierdzy Zamość przez wojska Chmielnickiego. Wielkie widowisko plenerowe potrwa przez trzy dni.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.