niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Księdza nie ma, modlili się sami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2008, 18:11

Mieszkańcy Skowieszyna na próżno czekali w niedzielę w swoim kościele na księdza. - Pójdziemy nawet do kardynała Glempa, żeby walczyć o swoje - zapowiadają.

Mieszkańcy wsi wynajęli autokar i jak tydzień temu pojechali na mszę do puławskich Włostowic. Potem wrócili do Skowieszyna i sami zebrali się w świątyni, gdzie przez kilkadziesiąt minut modlili się i śpiewali. A przed kościołem opowiadali o konflikcie z proboszczem. I nie zostawili na nim suchej nitki.

Puławskie Włostowice to rodowita parafia Skowieszyna. I mieszkańcy wsi chcą, aby ich kościół w dalszym ciągu do niej należał. Ze Skowieszyna do Włostowic utwardzoną drogą jest aż kilkanaście kilometrów. Znacznie bliżej jest do Końskowoli, ale parafianie ani myślą, żeby ich tam przenosić. I dlatego obrazili się na księdza proboszcza, który zaproponował takie rozwiązanie.

Trzy tygodnie temu proboszcz przyjechał na mszę z księdzem rezydentem z Końskowoli, który miał zaopiekować się kościołem w Skowieszynie. Obaj księża nie zostali wpuszczeni do kościoła. Potem na spotkaniu z parafianami proboszcz przypomniał, że za takie nieposłuszeństwo wsi może grozić kara podobna do tej, która spotkała zbuntowane betanki.

Ale dla mieszkańców najważniejsza jest kilkusetletnia przynależność do parafii we Włostowicach. - Nie chcemy konfliktu. Chcielibyśmy spotkać się z księdzem arcybiskupem i wyjaśnić mu wszystkie nasze obawy - mówi Danuta Łucjanek z rady parafialnej.

Ksiądz Waldemar Żyszkiewicz powiedział nam w niedzielę, że dalej czeka na akt dobrej woli ze strony mieszkańców. - Jeśli dostanę sygnał, że zgodzą się na odprawienie mszy z księdzem rezydentem, to przyjedziemy. To nie jest moje widzimisię, tylko decyzja księdza arcybiskupa.

Rzecznik metropolity lubelskiego ks. Mieczysław Puzewicz nie chciał komentować sprawy. - Zapoznam się z nią w poniedziałek i wtedy będę mógł coś powiedzieć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
adzik
Nata
koli
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

adzik
adzik (21 lipca 2008 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polak mały napisał:
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem latającym z tacami i obrażającym się jak się da za mało - nie wspominając o sektach a'la Rydzyk i jego armia.
Rozwiń
Nata
Nata (21 lipca 2008 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo mnie boli to co się dzieje w Skowieszynie. Pochodzę z tej wioski, pomagałam budować ten kościółek, razem z innymi (wówczas) młodymi ludźmi przywoziliśmy cegły, wiązałam drut na zbrojenie.... Wcześniej, gdy go jeszcze nie było co niedziela chodziłam lub jeździłam na rowerze do kościoła we Włostowicach - zajmowało mi to około godziny, zimno, deszcz nie przeszkadzało mi to. Tam chodziłam, bo tam chodzili moi rodzice, moi dziadkowie. Na cmentarzu we Włostowicach pochowani są najbliżsi, tam leży mój tato. W tą niedzielę miała się odprawić za niego msza Święta, pewnie się nie odbędzie:(
Pomimo, że obecnie tam nie mieszkam, to jest mi strasznie przykro, że nie można było sprawy załatwić w cywilizowany sposób. To straszne, ze nikt z mieszkańcami nie rozmawiał, nie mówił im o planach, zmianach. Skoro jak mówił ks. M. Puzewicz (rzecznik lubelskiej kurii - cyt. z Rzeczpospolitej) "chodziło o zastąpienie księży z Puław w czasie wakacji" nikt tego nie powiedział tym ludziom!!!!! /szczerze powiedziawszy to sama teraz w to nie wierzę, będzie się poszukiwać teraz wyjścia Kurii z "twarzą"/.
Mam nadzieję, że sytuacja powróci do stanu sprzed konfliktu, że mieszkańcy nie będą żywić urazy do księdza Proboszcza, a i ksiądz proboszcz zapomni o gorzkich słowach, które padły pod jego adresem. Ludzie przypomną sobie co o księdzu Żyszkiewiczu mówili wcześniej - chwalili go jako dobrego kapłana, jego kazania były mądre i proste - zrozumiałe dla wszystkich.
Teraz trzeba prosić Boga gorąco o jeden z darów Ducha Świętego - Dar mądrości.
Proszę wszystkich, którym dobro Kościoła jest na względzie o modlitwę!!
Rozwiń
koli
koli (21 lipca 2008 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygonić na trzy wiatry tego pana w sukience.
Może przyjdzie bardziej wierzący i nie zdzierajacy kasy,jak pozostali tylko kasa się liczy i nic wiecej.
Rozwiń
www
www (21 lipca 2008 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idźcie i nauczajcie, a nie jak przyjdą to będziecie nauczać. Te Józki i Maryśki, które najbardziej potrzebują pomocy, nie przyjdą. Trudo ich dostrzec z pędzącego mercedesa, a i oni mecedesa się krępują. Kościół sprowadza się do budynku, plebani i innych psiadłości, które ciągle się upiększa. Czy chcę mieszać? Nie chcę tylko przypomnieć, że Kościół to ludzie, którymi lepiej czy gorzej winien kierowć ksiądz. Jeżeli jest po drugiej stronie barykady, to taki duchowny już dawno powinien znależć inne zajęcie
Rozwiń
polak mały
polak mały (21 lipca 2008 o 06:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Budynek kościoła Tu, czy tam - a jakie to ma znaczenie dla modlitwy? Modlić się można gdziekolwiek. Ja tam praktykujący nie jestem bo czarni zniechęcili mnie już dawno, ale ten cały biskup chciał zapewne dobrze, skoro Końskowola (jak napisano w artykule) jest bliżej dla "Skowieszynian" niż Włostowice. No ale skoro hipki wolą biegać dalej - ich sprawa. Jak dla mnie to mogą i do tego budynku kościoła na marsa latać....
...bo ogólnie uważam, że katolicyzm w Polsce zaczyna przybierać jakąś chorą formę fanatyzmu z czarnym klerem latającym z tacami i obrażającym się jak się da za mało - nie wspominając o sektach a'la Rydzyk i jego armia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!