piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Lekarze na plantacji bawełny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2007, 16:51

Lekarze z opolskiego szpitala boją się, że po miesięcznym urlopie nie będą mogli wrócić na swój oddział.

- Nie mam za co zapłacić im za nadgodziny - broni się dyrektor placówki.
Na ostatniej sesji Rady Powiatu Opolskiego dyrektor SPZOZ w Opolu Lubelskim wniósł o czasowe zaprzestanie działalności oddziału chirurgicznego w tym szpitalu. Chodzi o okres od 15 lipca do 15 sierpnia.
- Czeka nas remont, a poza tym lekarze chcą mieć wtedy urlopy. Robię to na prośbę ordynatora - argumentował dyrektor Karol Stpiczyński. Prośba ta wywołała burzę wśród opolskich radnych. - Jestem zbulwersowany, że zamyka się najważniejszy oddział w SPZOZ. Ten oddział przyjmuje pacjentów z całego powiatu. Czy możemy sobie pozwolić na jego zamknięcie, żeby pomalować ściany? - oburzał się radny Zbigniew Zegarski. Dodał, że lato jest bardzo niebezpiecznym okresem na wsi, bo wtedy są żniwa i dochodzi do wielu wypadków.
Mimo to, większość radnych była za zamknięciem chirurgii.
- Remontu nie było od dziesięciu lat, ale nie na tym polega główny problem. Dowiedzieliśmy się, że po miesiącu dyrektor ma nas wysłać na co najmniej 3 miesiące wolnego za nadgodziny. I co wtedy będzie z oddziałem? - pytał Wieńczysław Kosik, pełniący obowiązki ordynatora oddziału chirurgii. Podkreślił, że oddział nie ma ordynatora, bo jego umowa skończyła się 30 czerwca. - A nie chciałem podpisać nowej na dwa tygodnie, bo taką propozycje złożył mi dyrektor - stwierdził.
- Przecież nie zapłacę im za 3,5 tys. nadgodzin. To jest 1,5 roku wolnego. To jak ja mogę przedstawić wizję szpitala? - bronił się dyrektor Spiczyński. Przyznał, że w szpitalu jest konflikt między dyrektorem a grupą lekarzy.
- Bo my pracujemy cały miesiąc na etacie za 1300 zł, a dyrektor lepiej traktuje lekarzy na kontraktach. Ale my się nie zgadzamy, żeby nas traktował jak pracowników na plantacji bawełny - denerwowała się Jadwiga Szubartowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Lekarzy w Opolu Lubelskim.
Teraz konfliktem zajmie się powiatowa komisja zdrowia. Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!