poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

List od betanki był fałszywy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 czerwca 2007, 16:42

Opublikowany w gazecie Fakt list od kobiety rzekomo przebywającej w klasztorze Betonek w Kazimierzu był nieprawdziwy. Przyznał to w prokuraturze zastępca redaktora naczelnego Faktu.

Publikacja postawiła na nogi lubelską prokuraturę i policję. Jego autorka sugerowała, że byłe Betanki mogą popełnić zbiorowe samobójstwo. Prokuratura chciała sprawdzić czy takie zagrożenie rzeczywiście istnieje. Oprosiła "Fakt" o oryginał listu.

Na przesłuchaniu przedstawiciel gazety powiedział, że otrzymał od lubelskiego współpracownika zdjęcie listu, który został opublikowany bez sprawdzenia jego wiarygodności. Dopiero potem okazało się, że jest nieprawdziwy.



Publikacja listu w "Fakcie" na nowo rozpaliła zainteresowanie klasztorem. Wczoraj prokurator Bednarczyk zaapelował do mediów o nie nagłaśnienie sytuacji w Kazimierzu. Bo wielkie zainteresowanie tylko podsyca konflikt.

Tymczasem wczoraj klasztor był oblegany przez dziennikarzy. Niektórzy przyjechali tam już w poniedziałek wieczorem z karimatami, prowiantem. Całą noc biwakowali w okolicy. Najliczniejszą grupą wśród dziennikarzy była ekipa TVN24. Część reporterów wynajęła pokoje w Kazimierzu. Reszta dojeżdża z Lublina, Warszawy. Stacja zainwestowała też w helikopter, który z góry podgląda betanki.

WIĘCEJ O KONFLIKCIE W KAZIMIERSKIM KLASZTORZE W PIĄTKOWYM MAGAZYNIE DZIENNIKA WSCHODNIEGO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!