sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Lokatorzy katastrofy budowlanej

Dodano: 21 sierpnia 2005, 23:17

Trzy osoby mieszkają w koszmarnych warunkach, a gmina od miesięcy nie może znaleźć 3 tys. zł, żeby przenieść ich do kontenera. Kontener ma być alternatywą dla rozpadającego się, krytego słomą, domu.

Przy ul. Bocznej w Milejowie stoi rudera kryta strzechą. Strach do niej podejść. Wygląda jakby była właśnie burzona. Nic bardziej mylnego - mieszkają tutaj zbliżający się do sześćdziesiątki Krystyna Roślik i Roman Adamiak oraz 28-letni Marek Adamiak.
Budynek jest w połowie zawalony, gospodarze zajmują jedną izbę. Dach kryty jest słomianą strzechą, fragmentami papą oraz folią.
- Już 15 lat patrzymy na tę ruderę, która nie tylko nie jest estetyczna, ale przede wszystkim jest niebezpieczna - mówi Elżbieta Sadło, sąsiadka, do której domu idzie się obok rudery. - Kiedyś jedna ze ścian zawaliła się chwilkę po tym, jak obok przeszedł czteroletni wnuk z synową. Marcinek biega po podwórku. Mówi mu się, żeby tam nie podchodził, ale to tylko dziecko...
- Nadzór budowlany kazał nam oznaczyć dom tablicami "Strefa niebezpieczna” i "Przejścia nie ma” - dodaje Alfred Sadło. - Nie chcemy tym ludziom robić krzywdy, bo każdy musi gdzieś mieszkać. Ale przecież to może runąć w każdej chwili.
Mieszkańcy chałupy utrzymują się z dorywczej pracy w polu. - Jednego dnia zarobi się 10-15 zł, a drugiego 30 zł. A czasem nic. Tak jak ostatnio, gdy cztery dni nie było roboty - mówi Krystyna Roślik.
- Nie mamy nawet światła, bo trzeba było zapłacić 157 zł, a Ośrodek Pomocy Społecznej dał nam 112 zł. To z czego dołożyć? - pyta Roman Adamiak. - Nie mamy lodówki, kupuje się na bieżąco.
Dziś obiadu jeszcze nie było. Pani Roślik dopiero wieczorem wróciła z pola. - Będą kluski z serem, bardzo dobre - pociesza się Marek, który ma problemy ze znalezieniem pracy, ponieważ był karany. W urzędzie pracy został wykreślony z listy bezrobotnych, ponieważ nie zgłosił się w terminie, by ją podpisać.
Czy Ośrodek Pomocy Społecznej w Milejowie pomaga tej niezaradnej życiowo rodzinie? - Młody chłopak złożył podanie - informuje kierownik Teresa Zakrzewska. - Otrzyma pomoc. Chyba chce opał. Nie pamiętam dokładnie.
Marek Adamiak twierdzi, że prosił o pieniądze na zapłatę za światło.
Cała trójka czeka na obiecany, wiele miesięcy temu przez gminę kontener. Nie chcą się nigdzie wyprowadzać, chcą aby został postawiony w miejsce rudery. Od urzędników słyszą, że kontener jest remontowany.
- Wójt obiecał, że załatwi tę sprawę na wrześniowej sesji Rady Gminy i znajdą się pieniądze - mówi przewodniczący Komisji Budżetowej Kazimierz Woś. - Dlaczego to tak długo rwa? Nie wiem. To zależy od wójta.
- Mamy możliwość uzyskania kontenera za darmo, ale wymaga on remontu - informuje Piotr Rybak, zastępca wójta gminy Milejów. - Dowiezienie i przystosowanie go do używania będzie kosztować ok. 3 tys. zł. Te pieniądze radni muszą znaleźć w budżecie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!