poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Lubelscy sadownicy o rosyjskim embargu: Szukamy innych miejsc zbytu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 sierpnia 2014, 06:30
Autor: reda, pap

W piątek Rosja wprowadza czasowe ograniczenia wwozu owoców i warzyw z Polski. - Będziemy szukać innych miejsc zbytu, choć to bardzo trudne - mówią nasi sadownicy. Zwłaszcza, że niektórzy producenci mają jeszcze po kilkaset ton jabłek z poprzedniego sezonu.

W 2013 roku jedna szósta sprzedawanych przez nas jabłek jechała do Rosji. Wcześniej sprzedawaliśmy ich znacznie więcej, ale i tak trudno będzie znaleźć inne rynki zbytu, gdy rosyjski się zamknie. On nie dawał bardzo wysokich cen, ale był bardzo chłonny - mówi Danuta Flasińska z działu handlowego spółki Lubsad z Motycza, która zajmuje się hurtową sprzedażą soku jabłkowego oraz owoców.

Flasińska dodaje, że teraz firmy i pośrednicy z Rosji, z którymi jej spółka współpracowała, albo nie odbierają telefonów, albo numery są nieaktywne. - Będzie trudno, zwłaszcza, że to się przełoży na sytuację na rynku owoców miękkich. Będziemy szukać zbytu na rynkach zachodnich i w krajach arabskich. Udało nam się dobrze zaplanować i sprzedać wszystkie owoce i nie mamy pełnych magazynów, ale wiem, że są producenci, którzy mają 600-800 ton jabłek z poprzedniego sezonu - dodaje.

Pytana, czy dużo producentów w naszym regionie handlowało jabłkami z Rosją mówi, że nikt się nie chwali takim kontraktami. Zwłaszcza, że banki zanim dadzą kredyt pytają, jaki procent produkcji będzie trafiał do Rosji. Jeśli więcej niż 50 proc., to jest kłopot z uzyskaniem kredytu.

Lubsad to grupa producentów owoców, która zrzesza około 100 udziałowców, producentów owoców. Jednym z nich jest sadownik Piotr Burak z Dziuchowa w gminie Niemce, który przejął sad od teścia Edwarda Klępki.

- Gdybym miał skomentować rosyjskie embargo, to bym powiedział, żeby politycy zostawili nas w spokoju - mówi Edward Klępka, który ćwierć wieku zajmuje się sadownictwem. - Teraz to ja już jestem na emeryturze - dodaje Klępka, który też należy do Lubsadu, a wcześniej działał w Grupie Producentów Owoców w Dziuchowie.

Witold Piekarniak ze Związku Sadowników RP nie widzi na razie alternatywnych kierunków eksportu dla warzyw i owoców objętych rosyjskim embargiem. Jego zdaniem, najbardziej ucierpi rynek jabłek, których do Rosji eksportowaliśmy między 1 mln a 1,2 mln ton. (reda, pap)
Rosyjski szlaban

Wprowadzony zakaz dotyczy m.in. świeżych jabłek, gruszek, wiśni, czereśni, nektaryn, śliwek i wszystkich odmian kapusty (w tym białej, pekińskiej, czerwonej, brukselki, brokułów), kalafiorów.
  Edytuj ten wpis
assa
Agaphe
mmmm
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

assa
assa (1 sierpnia 2014 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Politycy pyskują a rolnicy i naród traci!!!
Rozwiń
Agaphe
Agaphe (1 sierpnia 2014 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wyjdą na drogę, po utrudniają ludziom życie, dostaną dopłaty, uruchomią interwencyjne skupy i się skończy. A jabłka na targu jak były po 2,50 -3,50zł tak będą...

Człowieku czy ty wiesz o czym mówisz? Wiesz jaka jest stawka dopłaty do 1h użytku rolnego?  To ok . 800 zł. A wisz ile kosztują opryski, nawozy już o wkładzie własnej pracy, paliwie itp. nie wspomnę. Nie jestem rolnikiem, ale mieszkam na wsi i wiem jak wygląda życie rolnika. To nie jest praca od 8 do 16 z zagwarantowana płacą. Rolnik przed sezxonem nie ma pojęcia ile dostanie za kilogram sprzedanego towaru. Zarabiaja głównie pośrednicy. Zaraz odezwie się ktoś i wypomni KRUS, mój tato, który ma gospodarstwo sam mówi, że wysokość składki powinna być wyliczana od powiierzchni gospodarstwa. Nie patrzcie na rolników jako na tych co z was tylko chcą zedrzeć kasę za owoce i warzywa, bo oni też mają rodziny i chcą żyć. Wiecie ile w tym roku płacono za kilogram porzeczki czarnej? 30 groszy i to jażeli ktoś miał szczęście sprzedać, bo nie kupowali. A ile kosztuje litr soku porzeczkowego? Właśnie jest jednym z droższych. Więc to jest prawda o polskim rolnictwie. A dopłaty to oczywiście dodatkowy zastrzyk gotówki. Więc człowieku, jeżeli jest Ci tak źle to kup sobie kilka hekterów, nasadź sadu i będziesz żył jak król, nikt Ci nie broni!!!

Rozwiń
mmmm
mmmm (1 sierpnia 2014 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

cena w skupie to cena przemysłu nie tego co jest w sklepach czy na targowiskach...

Rozwiń
Butelka
Butelka (1 sierpnia 2014 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wyjdą na drogę, po utrudniają ludziom życie, dostaną dopłaty, uruchomią interwencyjne skupy i się skończy. A jabłka na targu jak były po 2,50 -3,50zł tak będą...

Rozwiń
pośrednik
pośrednik (1 sierpnia 2014 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zbychu: więc kasę robili rolnicy czy pośrednicy? Bo to jest różnica. Przeważnie jest tak, że cena w skupie czy to żywca  czy owoców jest duuuuużo niższa niż cena dla klienta.

Bo rolnik głupi i niedorozwuj w tym państwie jest i pośrednik musi za niego wszystko załatwiać i dlatego taka prowizja musi być.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!