wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Lubelszczyzna za biedna na duże pieniądze z Unii Europejskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2009, 19:03
Autor: Rafał Panas

Tylko 1659 złotych unijnych dotacji przypada na jednego mieszkańca Lubelszczyzny. To najgorszy wynik w kraju. Wszystko przez brak odwagi, doświadczenia i… pieniędzy.

Ranking opublikowany przez „Puls Biznesu” nie pozostawia złudzeń. Zostajemy daleko w tyle nawet za województwami ściany wschodniej: podkarpackim, które na jednego mieszkańca ma 1841 zł unijnych dotacji i podlaskim – 1912 zł. Najlepiej w rankingu wypadło województwo zachodniopomorskie, tam na głowę przypada 2897 zł.

Skąd tak fatalny wynik Lubelszczyzny? – Przegrywamy, bo firmy i samorządy słabo starają się o fundusze przyznawane centralnie np. przez ministerstwa – tłumaczy marszałek województwa Krzysztof Grabczuk (PO). Dodaje: – Przedsiębiorcy i samorządowcy boją się rywalizować z innymi regionami.

– Rzeczywiście jest mniej chętnych do centralnych pieniędzy. Brak odwagi, doświadczenia i majątku – zauważa Henryk Łucjan, prezes Fundacji Rozwoju Lubelszczyzny. I jako przykład podaje centralny Program Innowacyjna Gospodarka. – Największe szanse na dofinansowanie z tego programu mają firmy lub grupy firm z doświadczeniem, kapitałem, działami badawczo-rozwojowymi – tłumaczy Łucjan.

A takich próżno u nas szukać. Tymczasem np. Rzeszów posiada prężne firmy z sektora lotniczego, które mają ugruntowaną pozycję i wiedzą, o co zabiegać. – Dużej, wyspecjalizowanej firmie łatwiej dostać rządowe granty niż raczkującej konkurencji z Lubelszczyzny. Trzeba umieć walczyć o pieniądze. Dlatego wspólnie z Akademią Podlaską robimy projekt za 19 mln zł. To był nasz pomysł, ale sami byśmy nie dali rady go zrealizować – stwierdza Łucjan.

O wiele lepiej idzie nam wykorzystanie pieniędzy przeznaczonych tylko dla województwa lubelskiego. Chodzi o Regionalny Program Operacyjny. Zajmujemy czwarte miejsce w realizacji planu wydawania środków na pierwsze półrocze 2009 r. Przekroczyliśmy go o prawie 200 proc.

Problem w tym, że do RPO trafiło tylko 24 proc. funduszy unijnych. O resztę trzeba się starać w stolicy.
Ale Urząd Marszałkowski chce zachęcić przedsiębiorców i samorządowców do walki o centralne pieniądze. – Zdecydowaliśmy otworzyć w naszych oddziałach w Lublinie, Zamościu, Chełmie i Białej Podlaskiej punkty informujące właśnie do środkach przyznawanych przez poszczególne ministerstwa – mówi marszałek Grabczuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
cierpliwa do bolu
UPRawniony do głosowania
mzl
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

cierpliwa do bolu
cierpliwa do bolu (10 sierpnia 2009 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja czekam od MARCA na fundusze unijne i ciagle cos blokuje na wysokosci wojewodztwa. Wyglada na to ,ze pelno tam ludzi, ktorzy nie wiedza , co i jak maja robic , to placza , ze ludzie nie chca albo ,ze inni nie potrafia. Prawda jest taka , ze trzeba zmienic tych , ktorzy sa za to odpowiedzialni , a niewiele robia.
Rozwiń
UPRawniony do głosowania
UPRawniony do głosowania (10 sierpnia 2009 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważne, że PSL rozPOrządza.
Rozwiń
mzl
mzl (9 sierpnia 2009 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak wybieracie wieśniaków i innych benderów na samorządowców to co ma być.... na lubelszczyźnie największym problemem są wieśniaki, które psują to województwo...
Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2009 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biedna bo glupia
Rozwiń
beduin
beduin (9 sierpnia 2009 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Kopyto ma rację;przy lubelskich korytach siedzą stare prlowskie ćwoki przyspawane do stołków-minimum wysiłku i dotrwanie do emerytury -to ich broszka
młodych i przyszłość kraju mają daleko wde] nikt ich nie ruszy bo trzymają się mocno razem ze swoimi świtami przydupasami klikami towarzystwem wzajemnej adoracji/\

zmiana pokolenia -może doczekam

-Olo-ma rację i -Gość- ma rację dopóki będą siedzieć ludzie bez pojęcia na stołkach i dopóki ludzie nawet na wsiach nie zaczną myśleć konstruktywnie a wybierać będą na zasadzie -on będzie, bo swój- czy on bo wygadany jest i da radę -lub bo tak ksiądz na ambonie kazał choć nie zawsze i jemu idzie o dobro społeczności -i nie ważne że głupi i nie kompetentny że więcej szkody dla np.gminy i społeczności wniesie ,ważne że swój lub przywieziony w teczce z np. Województwa, to tak będzie że niekompetencja będzie narastała jak np. w Bankach wśród tych niby doradców finansowych np.i wielu innych instytucjach z Urzędami na czele !.A młodym życzę by doczekali jak głupota przestanie fruwać .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!