sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mama chwilowo nie jest mamą

Dodano: 24 listopada 2004, 22:00
Autor: (sad)

Matki wyjeżdżają do pracy za granicę i oddają dzieci na wychowanie dziadkom. Ci starają się o status rodziny zastępczej i dostają pieniądze na utrzymanie wnuków. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej.

– Mieliśmy dwa takie przypadki – przyznaje Lucyna Kozaczuk, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chełmie. – Wygląda to tak, że matka wyjeżdża pracować na czarno do Włoch. Potem przychodzą dziadkowie. Mówią, że nie wiedzą, gdzie córka pojechała. I starają się, aby zostać rodziną zastępczą dla opuszczonych dzieci. Wszystko jest zgodne z prawem, dopóki nie okaże się, że matka w rzeczywistości zarabia za granicą pieniądze i wcale dzieci nie porzuciła.
Kozaczuk podkreśla, że rozumie motywy kierujące rodzicami. Najczęściej jest to bieda i bezrobocie. Do tego dochodzi chęć zapewnienia dzieciom utrzymania w czasie, gdy rodzice pracują za granicą. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to oszustwo. Dlatego właśnie w takich przypadkach chełmski PCPR zamierza dochodzić zwrotu pieniędzy.
W grę wchodzą różne sumy. Średnie miesięczne świadczenie na jedno dziecko w rodzinie zastępczej to ponad 500 zł. Gdy dzieci jest więcej, suma rośnie, czasem znacząco. Mimo odkrywanych przypadków wyłudzeń pomoc społeczna ciągle szuka chętnych, którzy chcieliby tworzyć rodziny zastępcze. Szczególnie, że od nowego roku zmieniają się przepisy finansowania placówek opiekuńczo-wychowawczych. Powiatom będzie teraz bardziej zależało, aby dzieci zamiast w domach dziecka były umieszczane w rodzinach zastępczych.
– To lepsze dla dzieci i tańsze dla powiatów – mówią pracownicy pomocy społecznej. Zaznaczają przy tym, że będą się starać, aby wśród kandydatów na rodziców znalazły się tylko te osoby, którym bardziej niż na pieniądzach zależy na dobru dziecka.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!