sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Marszałek łaskawy dla SAFO ICOM

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2008, 19:13
Autor: Rafał Panas

Trzy razy urzędnicy kontrolowali SPR SAFO i za każdym razem wychodziło, że klub powinien zwrócić przynajmniej 14 tys. złotych dotacji

z Urzędu Marszałkowskiego. Wystarczyło jedno spotkanie z prezesem SPR, żeby zmiękli i zmienili zdanie.

- Prezes stowarzyszenia Andrzej Wilczek spotkał się ze skarbnikiem województwa oraz prawnikiem i jeszcze raz przyjrzeli się dokumentacji. Nasi przedstawiciele uznali ją, a Zarząd Województwa dał szansę SPR - tłumaczy Marek Sikora, zastępca dyrektora Departamentu Kultury, Edukacji i Sportu w Urzędzie Marszałkowskim.

Tymczasem - jak ujawniliśmy w środę - sprawą dotacji dla SPR zajmuje się prokuratura. Od początku stycznia bada, czy władze SPR zdobyły pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta w Lublinie po przedstawieniu nierzetelnych dokumentów. Michał Blajerski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ, nie chciał zdradzić szczegółów śledztwa.

O co chodzi? Stowarzyszenie dostało w 2006 r. 60 tys. zł dotacji z kasy samorządu województwa, m.in. na przejazdy, hotele, wyżywienie, obsługę medyczną. Urząd Marszałkowski pomógł drużynie, bo ta promuje Lubelszczyznę. Problemy zaczęły się przy rozliczeniu pieniędzy.

Przy pierwszej kontroli w grudniu 2006 r. okazało się, że rachunkowość SPR jest źle prowadzona i brak dowodów wydania pieniędzy zgodnie z umową. - Do zwrotu powinna pójść cała dotacja - stwierdzili kontrolerzy. Oburzony prezes SPR nie podpisał protokołu kontroli. Druga kontrola, przeprowadzona w styczniu i lutym 2007 roku, potwierdziła ustalenia poprzedników. Jednak urzędnicy palcem nie kiwnęli, by wyegzekwować pieniądze.

Podczas kolejnej inspekcji w październiku ubiegłego roku kontrolerzy stwierdzili: 14 tys. zł wydano niezgodnie z umową m.in. na bilet lotniczy dla prezesa (Warszawa-Wrocław). W trakcie kontroli Wilczek znalazł właściwe faktury na zakwestionowaną kwotę.

Chociaż w trakcie kontroli prezes SPR znalazł brakujące dokumenty, to 23 stycznia dyrektor Sikora napisał do przełożonych, że SPR powinien zwrócić 14 tys. zł i dostać trzyletni zakaz otrzymywania dotacji. Dodał przy tym, że żaden klub sportowy nigdy dotychczas nie rozliczał się tak opieszale z otrzymanej dotacji.

Jednak już 4 lutego urzędnicy uznali, że wystarczy, jeśli SPR złoży skorygowane sprawozdanie z wydania dotacji.

• Czy wszyscy przy rozliczeniu dotacji mogą liczyć na taką przychylność urzędników?

- Za mojej kadencji wszyscy. Nie może być tak, że urzędnikowi sprawia radość przyłapanie kogoś na błędzie. Powinniśmy służyć pomocą i być otwarci. Oczywiście w granicach prawa - mówi Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa.

- Komuś zależy, żeby rozłożyć klub i zniechęcić sponsorów. O sprawie zrobiło się głośno, kiedy staramy się o kolejną dotację z Urzędu Marszałkowskiego. To nie przypadek - przekonuje Wilczek. Zapowiada, że dziś złoży poprawione sprawozdanie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Liczydla
gabryś
M
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Liczydla
Liczydla (25 lutego 2008 o 23:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
radek r napisał:
W naszym Lublinie za dużo jest tzw PUNKTAKóW. Czy nie można zrozumiec tego że ten Klub to największy Skarb jaki ma to miasto aktualnie w swoich murach.
Są owszem Motor, Start ale oni tylko kombinują, obiecują i nic. Równiez dzięki braku pomocy ze strony Lublina. A zespoły rockowe Bajm, Budka Suflera, Bracia one też wolą promować Wrocław,
Może jednak czasem przymknąć oko na niesścisłości w rozliczeniu. Załatwić to po cichu w gabinecie prezesa Klubu, Klub zapłaci brakujące pieniądze i niech dalej zdobywa tytuły dla Naszego miasta.
Dlatego Państwo PUNKTAKI DAJCIE IM SPOKóJ I POMóżCIE SłAWIć NASZE MIASTO.
Radek R


Niepoplacone faktury wystawiane na klub, nieplacone podatki, zalegly VAT, niejasnosci z dotacjami...ciekawe w co inwestuja wlasciciele SPR?
Ale to wogole nie jest wazne, bo zwyciezcom zawsze sie wybacza-czego wasnie najlepszym przykladem jest Twoje rozgrzeszenie w imie "wyzszych" racji.
Rozwiń
gabryś
gabryś (25 lutego 2008 o 21:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spokojnie oni maja kontrolerów a my takiego jednego sponsora palącego koty a więc tak jak z komendantami policji - kontrolerzy musza odejść po kłopocie!
Rozwiń
M
M (25 lutego 2008 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chodziłem kilkanacie lat na Montex były emocje itdale ta sprawa śmierdzi.Jedno pytanie jest zasadnicze...czy to był błąd czy to był przekręt...i to pytanie powinno rozwiązać sprawę.Jeśli błąd puścić z korygacją...jeśli przekręt zabrac dotacje..lub płacić na konta podmiotom...za przejazd,hotel itd z pominięciem prezesa.Wtedy drużyna będzie mieć kase.No i kwestia skarbu...to pojęcie względne..to samo mówią o crossie..tylko tak szczerze kogo interesuje ten skarb wystarczy włączyć tv,otworzyć gazety...najpierw mase piłki nożnej....potem długo nic i trochę żużla,kosza..ręczna gdzieś daleko..czesto są to małe kwadraciki tekstu...taki to właśnie skarb..liczy się nożna,kosz ,żużel ...ręczna jest 100 lat za nimi..smutna prawda.W ręcznej mamy sukces bo jesteśmy biedni i na ekstraligę piłki i żużla nas nie stac....Zreszt a frekwencja potwierdza zainteresowanie .w zasadzie bez reklam na piłkę i żużel przy dobrej pogodzie potrafi przyjść 3 tys w 2 lidze...na ręczną na eleminację MŚ ledwo przyszło ledwo 3 tys na Lm 2,5 tys....gdyby dziś wisła,lech,legia grała o półfinał pucharu uefa byłoby 300- tys ludzi chętnych jak to miało miejsce w meczach zwisły z włochami
Rozwiń
chart
chart (25 lutego 2008 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Może jednak czasem przymknąć oko na niesścisłości w rozliczeniu. Załatwić to po cichu w gabinecie prezesa Klubu, Klub zapłaci brakujące pieniądze" - tia, i może jeszcze wziąć odsyp od pana prezesa za życzliwe załatwienie sprawy? O czym ty w ogóle mówisz?! Sorry, ale tak każde łajdactwo i złodziejstwo można by uzasadnić jakimś większym dobrem, któremu rzekomo służy. Właśnie po to, żeby szczypiornistki mogły spokojnie grać - i dostawać za to należne pieniądze - trzeba takie przypadki złodziejstwa tępić w zarodku. Co gorsza, w tym przypadku "przymknięcie oczu" nastąpiło nie z miłości do sportu i sympatii do zawodniczek, ale ze względu na układziki partyjno-towarzysko-rodzinne wysokich urzędników samorządowych. A to już się nazywa korupcja.
Rozwiń
radek r
radek r (25 lutego 2008 o 06:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W naszym Lublinie za dużo jest tzw PUNKTAKóW. Czy nie można zrozumiec tego że ten Klub to największy Skarb jaki ma to miasto aktualnie w swoich murach.
Są owszem Motor, Start ale oni tylko kombinują, obiecują i nic. Równiez dzięki braku pomocy ze strony Lublina. A zespoły rockowe Bajm, Budka Suflera, Bracia one też wolą promować Wrocław,
Może jednak czasem przymknąć oko na niesścisłości w rozliczeniu. Załatwić to po cichu w gabinecie prezesa Klubu, Klub zapłaci brakujące pieniądze i niech dalej zdobywa tytuły dla Naszego miasta.
Dlatego Państwo PUNKTAKI DAJCIE IM SPOKóJ I POMóżCIE SłAWIć NASZE MIASTO.
Radek R
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!