czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy Opola przeciwko ludowej władzy (wideo)

Dodano: 25 września 2008, 19:31
Autor: Rafał Panas

Nie było łatwo, ale ktoś musiał z tym skończyć - mówią mieszkańcy Opola Lub., którzy opowiadają przed sądem, jak wykorzystywali ich włodarze starostwa.

- Grzebali mi w koparce, zrywali plomby - mówi nam jeden ze świadków Piotr C. Dodaje historię o tym, jak były szef Zarządu Dróg Powiatowych (też na ławie oskarżonych, miał uczestniczyć w procederze wykorzystywania pracowników - red.) dwa razy próbował nakłonić go, by nie zeznawał. - Ja się nie dam zastraszyć. Oni by chcieli, żebym odszedł z firmy. Pracuję w niej 40 lat i ani myślę to zrobić - oświadcza Piotr C.

Rok temu wysłuchaliśmy kilku pracowników ZDP w Opolu i opisaliśmy ich historię.

Opowiedzieli, jak miejscowi dygnitarze wykorzystywali ich do prac na swoich posesjach: a to do zrobienia szamba, a to do kopania fundamentów. Harowali w godzinach pracy i w wolne soboty. Prokuratura oskarżyła starostę Zenona R., członka zarządu Andrzeja R., (obaj z PSL) i skarbniczkę Krystynę S. o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Grozi im za to do 10 lat.

Proces ruszył w ubiegły piątek. Zeznawał Piotr C. Opowiadał długo, skończy na kolejnej rozprawie. - Nic nie będę ukrywał.

Przed sądem wypowiedzą się też jego koledzy. W małych miejscowościach niełatwo sprzeciwić się lokalnym notablom.

- W grupie jest nam raźniej, sam pewnie bym się nie zdecydował - opowiada kolejny ze świadków Waldemar C. Przypomina, że zanim rozpoczął się proces, a prokuratura już prowadziła śledztwo, niełatwo było wytrzymać w pracy. - Atmosfera była trochę nerwowa. Przełożeni czepiali się o byle co, były psychologiczne zagrywki - stwierdza Waldemar C. Jednak przykładów nie podaje. - Nie chcę o tym teraz mówić. Jak spróbują mnie wyrzucić z pracy, to będę miał asa w rękawie.




Zapowiada się długi proces. Oskarżeni twierdzą, że są niewinni. - Nie mam nawet takich uprawnień, by nakłaniać dyrektora ZDP do jakichkolwiek działań - zapewniał przed sądem starosta.

Oskarżeni zamierzają zadać świadkom po kilkanaście pytań.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(65) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 stycznia 2009 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tyle szumu, było mineło , każdy zapomniał i jak konsekwencje nie były wyciągnięte tak nie są
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2008 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na baczność przed Zenonem R.![/url]
Świetne zdjęcie. Komendant ( już były ) KPP pręży się jak struna przed będącym w stanie oskarżenia starostą Zenonem R.
I jak tu policja ma ścigać urzędniczą mafię, jak się jej boi?[/quote]

jest to list gończy z poszukiwanymi przestępcami, który z nich powinien dostać najwyższy wyrok?
Rozwiń
Gość
Gość (10 listopada 2008 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na baczność przed Zenonem R.![/url]
Świetne zdjęcie. Komendant ( już były ) KPP pręży się jak struna przed będącym w stanie oskarżenia starostą Zenonem R.
I jak tu policja ma ścigać urzędniczą mafię, jak się jej boi?
Rozwiń
przezskręt
przezskręt (23 października 2008 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
Czy jakiś pisiołek chciałby wydać samodzielnie wyrok? Na szczęście są sądy, które takie sprawy rozstrzygają. Zastanawiające, że dziś dziennik nie napisał żadnego artykułu. Czyżby sprawa szła nie po ich myśli? Może oskarżyciele i ich świadkowie wycofują się z zeznań? Cóż to się stało? Jakby któryś świadek się nudził to mam płytki do zafugowania.



Czyżby znowu zastraszanie i ukręcanie
Rozwiń
~gość~
~gość~ (22 października 2008 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy jakiś pisiołek chciałby wydać samodzielnie wyrok? Na szczęście są sądy, które takie sprawy rozstrzygają. Zastanawiające, że dziś dziennik nie napisał żadnego artykułu. Czyżby sprawa szła nie po ich myśli? Może oskarżyciele i ich świadkowie wycofują się z zeznań? Cóż to się stało? Jakby któryś świadek się nudził to mam płytki do zafugowania.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (65)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!