czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Milczał przez całą kadencję

Dodano: 26 sierpnia 2001, 20:35

Gdyby uzależniać wynagrodzenie posłów od liczby wystąpień w Sejmie, Marian Juźko byłby bankrutem

Co łączy posłów: Mariana Juźkę (SLD), Mieczysława Szczygła
i Dariusza Wójcika (obaj AWS)? Ich widok na mównicy sejmowej jest równie częsty jak zaćmienie słońca. Ale jest i druga strona medalu: Teresę Liszcz (AWS) i Zdzisława Podkańskiego (PSL) wprost trudno odciągnąć od mikrofonu.
W ciągu czteroletniej kadencji poseł Juźko tylko raz zabrał głos w Sejmie (mówił o krajowym programie zwiększania lesistości). Łatwiej przychodzi mu wypowiadać się na piźmie, gdyż zrobił to w tej formie 16 razy. W telefonicznej rozmowie z Dziennikiem poseł nie potrafił wyjaœnić, z czego wynika brak jego obecnoœci na mównicy. – Nie jestem nieœmiały. Ta sprawa wymaga szerszej rozmowy osobiœcie – powiedział.
Poseł Wójcik nie tylko jest czołowym wagarowiczem Sejmu (o jego licznych nieobecnoœciach pisaliœmy wielokrotnie). Równie niechętnie co chodzi na posiedzenia plenarne także się odzywa. Z mównicy sejmowej przemówił pięć razy i złożył jedno oœwiadczenie. Natomiast poseł Szczygieł występował trzy razy i złożył dwie interpelacje.
Najwięcej wypowiedzi z lubelskich posłów miał Zdzisław Podkański (252). – Funkcję posła traktuję poważnie. Nie było to w celu osiągnięcia rekordów, ale po prostu solidnie pracowałem – mówi Dziennikowi. Na dar mówienia nie mogą też narzekać posłowie: Teresa Liszcz i Jacek Szczot. Posłanka zabierała głos 223 razy, a poseł – 145.
Dosyć często na mównicy można zobaczyć także trójkę posłów lewicy: Izabelę Sierakowską, Wiktora Osika i Grzegorza Kurczuka. Posłanka wypowiadała się 162 razy. Złożyła także w formie pisemnej aż 301 interpelacji i zapytań. – Zaufanie wyborców zobowiązuje – podkreœla Sierakowska.
Równie chętnie zabiera głos i pisze Wiktor Osik. Wypowiadał się 171 razy i złożył 131 interpelacji i zapytań. – Tak to jest z naszymi posłami: albo są bardzo aktywni, albo wcale – stwierdza.
Przez całą kadencję nie leniuchował także poseł Grzegorz Kurczuk. Z mównicy stojącej przed marszałkiem Sejmu wypowiadał się 145 razy. Złożył też 131 pism. – Powinienem pracować więcej. Ale łączyłem dwie funkcje: posła i radnego wojewódzkiego. A w sejmiku także działałem aktywnie – podkreœlił.
A pod względem uczestnictwa w pracach komisji i podkomisji sejmowych rekordzistą jest poseł Paweł Bryłowski (UW). Należy on do 14 z nich. – Nigdy tego nie liczyłem. Ale cieszę sie, że brałem udział w pracach aż tylu. Według takich kryteriów powinno się oceniać działalnoœć poselską – podkreœla.
Na tle posła Bryłowskiego blado wypadają zaœ Dariusz Wójcik i Krzysztof Kamiński – obaj biorą udział w pracach zaledwie jednej komisji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO