sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Milion dla żony wicemarszałka - cd.

Dodano: 18 stycznia 2009, 19:22
Autor: Rafał Panas

Afera z przyznaniem ponad miliona złotych firmie żony Marka Flasińskiego ujawniła luki w procedurach dzielenia unijnych dotacji. Okazało się, że nie ma kto ma sprawdzić kontrowersyjnych wniosków.

Skandal wybuchł w grudniu. Zarząd Województwa przyznał 1,3 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego puławskiemu Centrum Medycznemu "Internus”. Problem w tym, że współwłaścicielką firmy jest żoną Marka Flasińskiego (PO), członka Zarządu Województwa. Wniosek oceniło dwóch pracowników Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości, którą nadzoruje Flasiński.

Gdy ujawniliśmy sprawę, marszałek województwa Krzysztof Grabczuk (PO) zarządził kontrolę wniosku. Przeprowadzili ją pracownicy departamentu bezpośrednio podlegającego Flasińskiemu. Okazało się, że sprawdzili tylko formalności, zupełnie pomijając ocenę merytoryczną.

Merytorycznej oceny wniosku "Internusa” nie podejmuje się Urząd Marszałkowski. - Sami nie mamy takich kompetencji, poprosiliśmy więc o to Urząd Kontroli Skarbowej. Ale nam odmówił - stwierdza Grabczuk. USK nie może sprawdzić żadnego pojedynczego wniosku ponieważ ma badać skuteczność całego systemu wdrażania i kontroli Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego.

Ponownej oceny nie może przeprowadzić również wojewoda. - My rozstrzygamy protesty zgłoszone przez osoby, których wnioski o dofinansowanie zostały odrzucone - tłumaczy Małgorzata Tatara rzecznik wojewody.

Kontrolę - na wniosek Grabczuka - rozpocznie w tym tygodniu Regionalna Izba Obrachunkowa. Jednak i w tym przypadku skończy się na zbadaniu procedur przyznawania publicznych pieniędzy.

Ręce rozkłada również Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Nie ma podstaw prawnych do ingerowania we wdrażanie Regionalnego Programu Operacyjnego na etapie oceny projektów.
Czytaj więcej o:
Gość
amen
feralny dzien
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 maja 2009 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Załatwił żonce dotacje a teraz pcha się do brukseli co za pazernosc.A tak wogóle to nie jest już dla mnie wiarygodny kandydat.
Rozwiń
amen
amen (25 stycznia 2009 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kapral rezerwy napisał:
"Afera z przyznaniem ponad miliona złotych firmie żony Marka Flasińskiego ujawniła luki w procedurach dzielenia unijnych dotacji. Okazało się, że nie ma kto ma sprawdzić kontrowersyjnych wniosków."
- nie ma kto sprawdzić kontrowersyjnych wniosków bo maz beneficjentki jest szefem komorki rozpotrujacej wnioski, czy nie ma kto sprawdzić kontrowersyjnych wniosków bo sprawujacy nadzor nad calym urzedem marszalek byl juz oskarzony o falszerstwo w sprawie innych dotacji?

"Czy inwestor budujący zespół domków turystycznych nad jeziorem Piaseczno popełnił przestępstwo przy ubieganiu się o unijne dotacje? Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura.
- Ustalamy, czy mogło dojść do próby złożenia nierzetelnej dokumentacji - mówi Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie."

W jednej sytuacji wszczyna sie sledztwo w sprawie ubiegania sie o nie uzyskane ostatecznie srodki, w drugim przypadku nie ma kto wszczec postepowania w/s przyznanych srodkow.
Aby patrzec jak sie dopatrza, ze sprawe Flasinskiego powinnien rozpatrywac sad papieski bo podejrzany sluzyl kiedys jako ministrant do mszy.
W ostatecznosci przez onko 11 pietra wyskoczy ktoras z referentek...


Z całego sprzętu turystycznego najbardziej podobają mi się ,,domki turystyczne"-wezmę ze sobą na wycieczkę.
Rozwiń
feralny dzien
feralny dzien (24 stycznia 2009 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pytanie zasadnicze, ktorego jeszcze nikt nie postawil: kto na posiedzenie zarzadu parafowal (w domysle skierowal pod glosowanie) liste rankingowa projektow ? no, kto ? ciekawe, prawda ? kto sie orientuje w realiach pracy zarzadu wojewodztwa, ten wie - kto a dziennikarze nie wiedzą, moze sprawdzą
Rozwiń
Kapral rezerwy
Kapral rezerwy (19 stycznia 2009 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Afera z przyznaniem ponad miliona złotych firmie żony Marka Flasińskiego ujawniła luki w procedurach dzielenia unijnych dotacji. Okazało się, że nie ma kto ma sprawdzić kontrowersyjnych wniosków."
- nie ma kto sprawdzić kontrowersyjnych wniosków bo maz beneficjentki jest szefem komorki rozpotrujacej wnioski, czy nie ma kto sprawdzić kontrowersyjnych wniosków bo sprawujacy nadzor nad calym urzedem marszalek byl juz oskarzony o falszerstwo w sprawie innych dotacji?

"Czy inwestor budujący zespół domków turystycznych nad jeziorem Piaseczno popełnił przestępstwo przy ubieganiu się o unijne dotacje? Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura.
- Ustalamy, czy mogło dojść do próby złożenia nierzetelnej dokumentacji - mówi Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie."

W jednej sytuacji wszczyna sie sledztwo w sprawie ubiegania sie o nie uzyskane ostatecznie srodki, w drugim przypadku nie ma kto wszczec postepowania w/s przyznanych srodkow.
Aby patrzec jak sie dopatrza, ze sprawe Flasinskiego powinnien rozpatrywac sad papieski bo podejrzany sluzyl kiedys jako ministrant do mszy.
W ostatecznosci przez onko 11 pietra wyskoczy ktoras z referentek...
Rozwiń
chart
chart (19 stycznia 2009 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze takie procedury ustalił Zarząd Województwa.
Po drugie i tak ważniejsze są przepisy ogólne, a te instytucją monitorującą czynią urzędy wojewódzkie, więc niech wszechwiedząca pani Tatara nie opowiada bzdur.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!