środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Młodzi i zdrowi w kamasze marsz!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2007, 19:14

Ponad 20 tys. młodych ludzi z całej Lubelszczyzny obejmie rozpoczynający się w najbliższy poniedziałek pobór do wojska.

Na poligon trafi jednak tylko mała część z tej grupy. Większość dostanie odroczenie na naukę albo od razu przejdzie do rezerwy. Wczoraj wojskowi ujawnili szczegóły tegorocznego poboru.
- Podstawowy rocznik, który zostanie w tym roku wezwany przed powiatowe komisje lekarskie, to 1988. Chodzi o 18 tys. chłopców - wyjaśnia Józef Różański, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Migracji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Oprócz tego wezwiemy ok. 2 tys. chłopców ze starszych roczników, od 1983 do 1987. Zaproszone będą też panie, uczennice ostatnich lat studiów medycznych, weterynaryjnych i psychologicznych. Będzie ich ponad 800.
Trzeba jednak pamiętać, że rozpoczęcie poboru nie oznacza jeszcze wcielenia do wojska. Komisje lekarskie (w naszym regionie będzie ich 24) zbadają stan zdrowia poborowych i przydzielą im odpowiednie kategorie wojskowe (najzdrowsi dostaną "A”).
- Kiedyś poborowi, chcąc uniknąć wcielenia do wojska, chcieli wypaść na komisjach jak najgorzej - mówi Gabriela Tomaszewska, sekretarz Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej w Lublinie. - Teraz jest odwrotnie. Poborowym zależy na jak najwyższej kategorii, bo często zwracają na to uwagę pracodawcy. Lepsza kategoria to większe szanse na znalezienie pracy.
- A i tak szacujemy, że 95 proc. tych, którzy pojawią się w tym roku na komisjach, skorzysta z prawa odroczenia służby wojskowej, głównie ze względu na naukę - podkreśla ppłk Marek Betiuk, Wojskowy Komendant Uzupełnień Lublin-1. - Młodzi potrafią korzystać ze swoich praw naprawdę nieźle. (mb)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!