sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubelskie

Motycz: Torturowany mężczyzna zdrowieje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2009, 19:49
Autor: er

Ofiara brutalnych tortur dochodzi do siebie w szpitalu. A oprawcy trafili do aresztu.

Pod koniec ubiegłego tygodnia w lesie w okolicach Motycza przy ognisku biesiadowało kilka osób. Z tłumaczeń uczestników wynika, że jeden, blisko 50-letni mężczyzna zaczepiał kobiety. Został przewrócony na ziemię i brutalnie pobity przez drugiego mężczyznę i dwie kobiety. W pobliżu było jeszcze kilka osób, ale jak stwierdzili potem w prokuraturze, nie wiedzieli, co oprawcy wyprawiali ze swą ofiarą.

Skatowanego mężczyznę znaleźli w lesie znajomi. W piątek skontaktowali się z nami. Okazało się, że spotkali jednego z oprawców pod sklepem w Milejowie. Chwalił się tam swoim wyczynem.
- Postanowiliśmy odszukać pobitego – opowiada znajomy ofiary zwyrodnialców. – Najpierw pojechaliśmy do jego domu a potem chodziliśmy po lesie.

Było już ciemno i poszukiwania nic nie dały. Znajomi pobitego wrócili więc pod sklep. Znowu spotkali tam oprawcę. Kazali mu pokazać miejsce gdzie leży pobity. Znaleźli skatowanego mężczyznę. Zwijał się z bólu. Obok niego leżała łopata, bo oprawcy grozili, ze go zakopią.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kas
alfa
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kas
kas (12 października 2009 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wczoraj odbył się pogrzeb tego faceta!
Rozwiń
alfa
alfa (8 sierpnia 2009 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tym dzisiejszym artykule nic nie trzyma się kupy-gdzie Motycz,gdzie Milejów;jaki to musiał być przypadek,że znajomy ofiary akurat znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie,by usłyszeć te krwawe szczegóły,a poza tym zaginęła gdzieś chronologia wydarzeń-dziennikarze,czytajcie co piszecie,bo za to bierzecie pieniądze!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!