środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Na osiedlu jak na Wawelu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2007, 19:10

Kto wpisał PRL-owskie bloki do rejestru zabytków? Tego już nikt dziś nie pamięta. Ale mieszkańcy mają tej sytuacji serdecznie dość. Bo bez zgody konserwatora nie mogą praktycznie nic zrobić w mieszkaniach.

Chodzi o bloki wybudowane w latach 60. i 70. przy ul. Kraszewskiego. A właściwie teren, na którym stoją, objęty ochroną konserwatorską. To oznacza, że w budynkach, które się na tym terenie znajdują, nie można praktycznie nic zrobić bez zgody konserwatora zabytków. - To śmieszne, żeby bloki z czasów PRL czy teren, na którym stoją, były uważane za zabytek - uważa pan Andrzej, który tam mieszka. Jego zdaniem, ktoś w latach 70. wpisał je do rejestru dla żartów, a potem zapomniał wykreślić.
Nie wszystkim jednak do śmiechu z tego powodu. - Mamy przez to same kłopoty. Nic nie możemy przebudować, bo to jest strefa zabytkowa. A jakie tu są zabytki? Bloki i trawa? To jakaś głupota - oburza się pan Witold z ul. Kraszewskiego.
Trudności mają także ludzie prowadzący własny biznes. - Jak przebudowywałam sklep, musiałam się starać o zgodę konserwatora na wszystkie prace. Tyle formalności trzeba było załatwić, a to przecież jest zwykłe osiedle - dziwi się Jadwiga Czopek, właścicielka sklepu spożywczego przy ul. Kraszewskiego.
Na ostatniej sesji Rady Miasta problemem mieszkańców zajęli się opolscy radni. - Trzeba wyłączyć pewne obszary spod nadzoru konserwatorskiego. Mieszkańcy, którzy na tym terenie mają działki, w przypadku każdej inwestycji są narażeni na walkę z biurokracją i dodatkowe koszty - przekonywał radny Ireneusz Lenartowicz.
Burmistrz Opola Lubelskiego obiecał rozpocząć rozmowy w tej sprawie z wojewódzkim konserwatorem zabytków. - To jest wielki problem. Rozumiem, że nadzorem konserwatora jest objęty pałac Lubomirskich, kościół i dawny klasztor Pijarów czy inne ważne opolskie zabytki. Ale dlaczego w tej strefie znajdują się również bloki przy ul. Kraszewskiego? - zastanawia się burmistrz Dariusz Wróbel.
Wojewódzki konserwator zabytków już zajął się sprawą. Skierował do konserwatora generalnego wniosek o wykreślenie części obiektów w Opolu Lubelskim z rejestru zabytków. - Ktoś kiedyś wpisał ten teren jako część zespołu pałacowego, który znajduje się obok. Ale przecież obszar, na którym stoją bloki z lat 60. i 70.  nie ma wartości zabytkowych. Pora to w końcu uporządkować - tłumaczy Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!