czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Nauczycielskie "nie” dla prasy

Dodano: 15 lutego 2008, 18:09
Autor: Paweł Puzio

Dziennikarze zostali wyproszeni z wczorajszego spotkania przedstawicieli łęczyńskich szkół z burmistrzem

i szefem Komisji Oświaty Rady Miejskiej. Nauczyciele nie chcieli, by informacje z zebrania dotarły do mieszkańców Łęcznej za pośrednictwem mediów.

Na wczorajsze zebranie Teodor Kosiarski, burmistrz Łęcznej, zaprosił przedstawicieli szkół, aby omówić założenia reformy szkolnictwa w mieście i gminie (o projekcie już kilkakrotnie pisaliśmy). Sprawą od kilkunastu dni żyje całe miasto.

Już na początku zebrania Jacek Kłoda, nauczyciel ze Szkoły Podstawowej w Zofiówce, postawił wniosek, aby spotkanie było zamknięte dla mediów. - Nie chcę, aby w naszych obradach uczestniczyła prasa, bo źle się czuję w obecności mediów - mówił Jacek Kłoda.

- Źle się stanie, jak rady pedagogiczne naszych szkół dowiedzą się treści obrad z mediów, a nie od nas. To są negocjacje, a nie otwarte zebranie - wtórowała mu Krystyna Socha, nauczycielka z Łęcznej.

Marek Strycharczuk, wybrany jednomyślnie na przewodniczącego zespołu negocjacyjnego, poddał wniosek Jacka Kłody pod głosowanie.

- Nie bardzo rozumiem powodów tego głosowania. Kilkanaście dni temu media nikomu nie przeszkadzały, gdy rodzice składali petycję w sprawie reformy szkolnictwa na ręce burmistrza. Czyżby teraz było coś do ukrycia? - pytał Tadeusz Białek, przewodniczący Komisji Oświaty w Radzie Miasta.

Mimo to wszyscy obecni nauczyciele byli za wyproszeniem przedstawicieli mediów z sali obrad, zamykając mieszkańcom Łęcznej dostęp do informacji.

Burmistrz Teodor Kosiarski nie chciał komentować spotkania z przedstawicielami szkół. Jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że nauczyciele byli nieprzygotowani do dyskusji o reformie.

- Rozmowy były konstruktywne. Myślę, że jako zespół wypracujemy wspólne stanowisko, biorąc dobre rozwiązania z projektu burmistrza i Komisji Oświaty. Na pewno nie ma zgody na łączenie szkół gimnazjalnych i podstawowych - uważa z kolei Marek Strycharczuk, przewodniczący zespołu negocjacyjnego.

Następne zebranie w najbliższy wtorek o 15.30 w siedzibie Rady Miasta Łęczna.
Czytaj więcej o:
rodzic 2
Otworz ozy kobieto
rodzic
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rodzic 2
rodzic 2 (18 lutego 2008 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
RODZIC masz rację!!!
Przypomnę tylko,że DZiennik Wschodni to Sztandar Ludu więc "pisali'' i "piszą".
Nie pozdrawiam redaktora Standaru Ludu.
Rozwiń
Otworz ozy kobieto
Otworz ozy kobieto (17 lutego 2008 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rodzic napisał:
akurat mialam przyjemnośc uczestniczyc w obradach jako rodzic; panowie redaktorzy rozminęli sie z prawdą,że byli tylko nauczyciele; to w jaki sposób piszecie o sprawie, o której nie mają pojęcia świadczy tylko za tym, że nie powinni w ogóle być obecni podczas jakichkolwiek obrad naszego zespołu i myślę, że sukcesywnie będą wypraszani. Nie byliśmy przygotowani, a w jaki sposób jest to możliwe, żeby w ciągu 1 dnia naprawić to, co pan burmistrz i pan przewodniczący opracowywali, jak twierdzą, 3 lata? ze spotkania wynika tylko jeden wniosek: jako spłeczeństwo jesteśmy zupełnie ignorowani przez łęczyńską władzę i czas na zmiany, ale w Urzędzie Miasta. wystarczy już rządów ludzi, którzy nie mają o niczym pojęcia, a dzieci przesuwają pomiędzy szkołami, jak worki z ziemniakami. Pozdrowienia dla bardzo "rzetelnych" redaktorów Dziennika Wschodniego.


Otworz oczy kobieto. Nauczyciele zrobili wam juz pranie mozgu. Patrzycie na cala sprawe przez pryzmat wciskanej ciemnoty przez pani Wiesi Stec.
Nieprzekonani do zmian, bez agrumentow. Po prostu zal...

Ty przejdz sie po ludziach w lecznej, zobaczysz jak wielu z nich wolaloby inne dudynki niz szkol i kosciolow widziec w lecznej.

Nabijacie tylko swoimi durnymi wyspapieniami punkty Strycharczukowi. Zal...
Rozwiń
rodzic
rodzic (17 lutego 2008 o 13:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
akurat mialam przyjemnośc uczestniczyc w obradach jako rodzic; panowie redaktorzy rozminęli sie z prawdą,że byli tylko nauczyciele; to w jaki sposób piszecie o sprawie, o której nie mają pojęcia świadczy tylko za tym, że nie powinni w ogóle być obecni podczas jakichkolwiek obrad naszego zespołu i myślę, że sukcesywnie będą wypraszani. Nie byliśmy przygotowani, a w jaki sposób jest to możliwe, żeby w ciągu 1 dnia naprawić to, co pan burmistrz i pan przewodniczący opracowywali, jak twierdzą, 3 lata? ze spotkania wynika tylko jeden wniosek: jako spłeczeństwo jesteśmy zupełnie ignorowani przez łęczyńską władzę i czas na zmiany, ale w Urzędzie Miasta. wystarczy już rządów ludzi, którzy nie mają o niczym pojęcia, a dzieci przesuwają pomiędzy szkołami, jak worki z ziemniakami. Pozdrowienia dla bardzo "rzetelnych" redaktorów Dziennika Wschodniego.
Rozwiń
Nikoś
Nikoś (17 lutego 2008 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I zaczyna się. Dziennik robi ludziom wodę z mózgu tylko ciekawe na czyje polecenie. No chyba, że to niewiedza dziennikarzy zmusza do pisania , aby zapchać czymś gazetę. W Łęcznej trwa walka o władzę. Prowadzą ją jawnie lub skrycie pewni ludzie. Zapamiętajcie te nazwiska przy najbliższych wyborach do czegokolwiek. Burmistrz szuka prowodyrów wśród nauczycieli , rodziców. Tak oni chcą dobra dla dzieci. Ale pewni ludzie zdobywają już punkty. Są np. jednogłośnie wybierani. Za komuny jak dużo krzyczałeś byłeś zaraz jakimś przewodniczącym. Dziennik jeszcze niech zrozumie , jak było spotkanie w szkole z mieszkańcami i nauczycielami to nikt z prasy nie raczył przyjechać. Ale na kameralne spotkanie u burmistrza dziennik przyjechał ...
Rozwiń
ktoś z Łęcznej
ktoś z Łęcznej (16 lutego 2008 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowna Redakcjo Dziennika wschodniego. nie pozwolili wam uczestniczyć w zebraniu za sprawą tego na zdjęcu a wy go jeszcze promujecie.
[color="#800080"]Usuńcie to zdjęcie bo nie każdy chce widzieć tego gościa w gazecie.[/color]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!