sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Nie damy się pogrzebać za życia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 sierpnia 2006, 19:44

Górnicy z Bogdanki nie zgadzają się na połączenie kopalni z elektrownią w Kozienicach i Eneą – dystrybutorem energii. Boją się o miejsca pracy i grożą strajkiem.

W marcu rząd przyjął „Program dla elektroenergetyki”, który przewiduje połączenie Lubelskiego Węgla „Bogdanka” z dwoma podmiotami. Pierwszy to Elektrownia Kozienice, która kupuje węgiel z Bogdanki. Drugi – Enea, poznański dystrybutor energii, kupujący ją w Kozienicach. W tak powstałym holdingu Enea byłaby podmiotem wiodącym – zaplanował rząd.
Jeżeli ten scenariusz wejdzie w życie, to związki zawodowe w Bogdance zorganizują strajk. – Nie damy się pogrzebać za życia i sprowadzić kopalni jedynie do zakładu wydobywczego – mówi Bogusław Szmuc, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w kopalni. – Naszym kosztem chce się doinwestować polską energetykę. Kopalnia ma 18 razy mniejszy kapitał niż Enea, a wypracowała 72 mln zł zysku. Enea zaledwie 30 mln zł. Bogdanka nie ma żadnych zobowiązań długoterminowych, a Enea aż 1 mld zł.
Mirosław Klajda, przedstawiciel Rady Pracowników podkreśla, że w programie konsolidacji znajduje się punkt mówiący o dostosowaniu wydobycia w Bogdance do potrzeb holdingu. – Czyli redukcję zatrudnienia, bo wydobywamy 5,8 mln ton węgla rocznie, z czego 4 mln sprzedajemy Kozienicom – mówi. – Po otwarciu pola w Stefanowie wydobycie mogłoby wzrosnąć do 10 mln ton. Ponieważ holding nie będzie tyle potrzebował, aż tysiąc pracowników może pójść na bruk.
W najbliższych dniach związkowcy rozpoczną w kopalni akcję informacyjną. A na początku września przeprowadzą referendum w sprawie protestu. Marian Łupikasza ze Związku Zawodowego „Kadra” nie ma złudzeń: górnicy wybiorą strajk. I może dojść nawet do wstrzymania sprzedaży węgla.
– Mam nadzieję, że to będzie ostateczność, bo trudno potem odzyskać kontrahentów – mówi górnik Włodzimierz F. – Ale musimy się bronić, bo tu chodzi o rozwój kopalni i los naszych rodzin.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!