poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

Nie wszystkie karetki mogą ratować ludzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 listopada 2008, 21:42

Mimo że w naszym województwie działają prywatne ambulatoria, to ich lekarze nie mogą ratować ludzi rannych w wypadkach. Wszystko przez kontrakt z NFZ, a właściwie jego brak.

Niedzielny wypadek w Trawnikach. Są zabici i ranni. Pogotowie z Piask jechało na miejsce kilkanaście minut. Karetka ambulatorium w Trawnikach mogła być na miejscu w ciągu dwóch-trzech minut. Nie była.

Ubiegły miesiąc. W Rejowcu Fabrycznym lekarz z niepublicznego ZOZ został wezwany do nieszczęśliwego wypadku. Przyjeżdża ambulansem. Mężczyzna, który wymagał pomocy się dusi. Załoga nie może mu pomóc, bo nie ma sprzętu i uprawnień do przewiezienia pacjenta od razu do szpitala.

Pogotowie "państwowe” dojeżdża po ponad półgodzinie. Na ratunek jest za późno. Mężczyzna umiera.

Jak to zmienić? Najlepszym rozwiązaniem byłoby podpisanie kontraktu przez NFZ z prywatnymi przychodniami na transport chorych i ratownictwo medyczne. Przychodnie mają sprzęt, mogą zatrudnić lekarzy i ratowników.

- Wielokrotnie staraliśmy się o kontrakt z NFZ na "ratownictwo” - mówi Antoni Kwiecień, szef NZOZ Analco ze Świdnika, które ma swoje placówki ambulatoryjne w kilku miejscowościach naszego województwa.

Ma też karetki, ale może je wykorzystywać jako "taksówki” dla lekarza rodzinnego wezwanego nocą do pacjenta. - Niestety, za każdym razem nasze oferty były odrzucane. A przecież my nie chcemy być konkurencją dla Stacji Ratownictwa Medycznego. Tu chodzi o szybką pomoc.

Dlaczego przychodnia, która ma sprzęt i ochotę, nie może pomagać ludziom, tak jak robią to "państwowe” stacje ratownictwa?

- Wszystkim rządzi plan ratowniczy, w którym zapisana jest liczba karetek oraz czas potrzebny na dojechanie do zdarzenia - mówi Stanisław Gigoło, lekarz koordynator ratownictwa medycznego w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie. - Mapa jest aktualizowana raz w roku na podstawie liczby interwencji i czasu dojazdu.

W 56 miejscach stacjonuje w sumie 88 karetek. Gigoło dodaje, że nie ma przeciwwskazań, aby prywatne karetki udzielały pomocy w nagłych przypadkach.

Co na to NFZ? - Jeśli dana prywatna przychodnia będzie spełniała wymagania, to nie ma przeciwwskazań, aby mogła podpisać kontrakt na świadczenie usług ratownictwa medycznego - mówi Łukasz Semeniuk, rzecznik lubelskiego Oddziału NFZ.

- W najbliższym czasie będziemy przeprowadzać konkurs na te usługi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polaczek
Gość
polaczek
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polaczek
polaczek (9 sierpnia 2009 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Ewo jak się daje du... lekarzom to nie znaczy że się nimi jest.
Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2009 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezes "Analco" jak każdy kto tam już pracował wie, że jest nieuczciwy ( a postów wyżej wynika,że nawet gramatyki nie zna). Zalega ludziom z wypłatami, ratownicy medyczni nie otrzymują wynagrodzenia po 2 miesiące, podobnie jak lekarze tam zatrudnieni i kierowcy. Są oni zbywani przez panią Ewę,która notorycznie myli się w wyliczaniu słupków z godzinami z grafików. Migają się od zapłaty za wykonaną pracę. Stan ambulatoriów jest w opłakanym stanie- psa bym tam na szczepienie nie wysłał! Pani Ewa- żona Pana prezesa (pielęgniarka bez prawa wykonywania zawodu) często na wyjazdach zgrywa Panią doktor ze słuchawkami na szyi (wyjazdy lekarskie są droższe). Te białe wozy w opłakanym stanie zwane karetkami nie maja aktualnych przeglądów rejestracyjnych, ŻADEN z nich nie ma prawa poruszać się po polskich drogach. Ale Pan Prezes zakupił sobie w Anglii najnowszy model Toyot'y na import docelowy za 200 000 zl. ( a ratownikowi za miesiąc ciężkiej pracy tj. ok 1000- 1500 zł nie ma z czego zapłacić).
Ludzie kochani, to całe Analco to jedna wielka pomyłka i maszyna do oszukiwania ludzi chcących zarobić w godny sposób. Brak wypłat, opóźnienia sięgające kilku miesięcy zaległości, karetki w opłakanym stanie, ambulatoria bez podstawowych leków (bez żadnych leków) i wiecznie niedouczona z matematyki Pani Ewa nie umiejąca rachować słupków (żona Pana Prezesa, "księgowa" i Pani doktor "jak trzeba" za jednym razem).
Gdzie sprawiedliwość na tym świecie?

Gall Anonymouse
Rozwiń
polaczek
polaczek (3 kwietnia 2009 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
analko to szwindel na wilka skale. Nie placą ludziom, daja lapowki to i utrzymuja sie na rynku medycznym Jeden sklad medyczny obstawia ambulatorium w piaskach, trawnikach oraz realizuje transporty ze szpitala w swidniku. A do tego jeszcze wizyty domowe w lublinie. Kwiecien to bogaty facet zatrudniajacy co tydzien nowych ludzi bo odchodzacym nie placi. A kasa leci za kilka ambulatorow, wyjazdy lekarskie i sanitarne. To jest przyklad polskiego biznesu. DO POLAKA to ze kwicen obrabia twoja zona i wszyscy synowie bez zawodu zarabiali u kwietniow nie daje ci prawa do wypowiadania sie o merytoryce pracy pogotowia ratunkowego
Rozwiń
1979LUB
1979LUB (28 grudnia 2008 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAK JESTEŚ TAKI OBLATANY W SPRAWACH WEWNĘTRZNYCH ANALCO TO POLEĆ PO NAZWISKACH JAK TO SIĘ WYGRARZASZ.WSZYSTKIE PROBLEMY I WPADKI NAJLEPIEJ ZGONIĆ NA NIEKOMPETENTNY PERSONEL.TYLKO NAJWIĘCEJ WPADEK TO ZASŁUGA PANI KWIECIEŃ.A PÓŻNIEJ ANTONI SIĘ MUSI PRODUKOWAĆ,PRZEPRASZAĆ,I KOMBINOWAĆ ŻEBY JAKOŚ Z TEGO WYBRNĄĆ.Z LUDZI TEŻ ROBILI ZŁODZIEJI ALE NAJPIERW SAMI WYNOSILI SPRZĘD DO DOMU.
Rozwiń
matis21
matis21 (24 listopada 2008 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FIRMA ANALCO...............................PRZEMILCZE TO COŚ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!