wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lubelskie

Niech odpokutują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 sierpnia 2001, 21:46

Wojtka żegnała najbliższa rodzina i tłumy mieszkańców Dęblina (Fot. Maciej Stępniewski)
Wojtka żegnała najbliższa rodzina i tłumy mieszkańców Dęblina (Fot. Maciej Stępniewski)

Tłumy mieszkańców Dęblina żegnały wczoraj bestialsko zamordowanego podczas niedzielnego festynu na miejscowym stadionie 18-letniego Wojtka. - Jaka kara byłaby sprawiedliwa? Oko za oko, ząb za ząb. Nie może być mowy o innym rozwiązaniu - mówią koledzy zabitego.

Już na godzinę przed pogrzebem parking przed cmentarzem zapełniał się samochodami. Autokary dowoziły bliskich i znajomych Wojtka. Na niebie pojawiły się odrzutowce. Piloci ćwiczyli jak co dzień. - Wojtek lubił na nie patrzeć - rzuca jedna z zapłakanych nastolatek. - Teraz już nie będzie mógł się nimi zachwycać.
Trumna ze zwłokami długo oczekiwała na wszystkich, którzy chcieli pożegnać zamordowanego nastolatka.
- Najlepiej by było, gdyby teraz wyciągnęli tych bandziorów z aresztu i urządzili publiczny lincz- mówi głośno jeden z uczestników pogrzebu. - Może to odstraszyłoby innych.
Maciek i Artur byli kolegami Wojtka. Znali się od podstawówki. - To był złoty chłopak - mówi Maciek. - Spokojny, cichy, nigdy nikogo nie zaczepiał. Na pytanie, dlaczego młodzież jest coraz częściej brutalna, odpowiadają zgodnie: - Alkohol. Ci, którzy go zabili, głupieli po wódzie.
Marek (nie chciał poznać prawdziwego imienia i nazwiska) zna dobrze oprawców, 16- i 17-latka. - Już w podstawówce dali się niektórym we znaki - mówi. W poniedziałek rano dowiedziałem się, że narozrabiali. Powiedział mi to kolega.
O dwójce podejrzanych ich rówieśnicy mówią niechętnie. - Na feralnym festynie jeden z nich już wcześniej chodził z pokiereszowaną twarzą - mówią. - Chyba wcześniej z kimś się bił.
- Oni dwaj chodzili od początku i szukali zaczepki. Zresztą to wszystko jest teraz nieważne. Jemu i tak już nic nie wróci życia.
Na twarzach żałobników widać było ból i zadumę. Nikt nie wstydził się łez. Kondukt żałobny w ciszy podążał ku świeżej mogile. Młodzież ze szkoły, do której uczęszczał Wojtek, podkreśliła, że nie dane im będzie zasiąść z nim razem w maturalnej ławce. - A wszystko przez głupią zaczepkę, która kosztowała czyjeś życie... - dodają.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!