środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Niezbadana jest zawartość kąpieliska

Dodano: 24 kwietnia 2007, 17:49
Autor: Paweł Puzio

Na 1 czerwca zaplanowano otwarcie sezonu letniego nad Piasecznem. Tymczasem nikt nie prosi o przebadanie wody w kąpieliskach nad tym jeziorem.

Dlaczego? Bo nikt nie czuje się właścicielem plaż.

Anna Kamińska, powiatowy inspektor sanitarny w Łęcznej, jest zaniepokojona faktem, że nikt nie zgłasza do kontroli kąpielisk na jeziorem Piaseczno.
- W minionym roku kąpieliska nad Piasecznem były zamknięte ze względu na zanieczyszczenia biologiczne. Jaki jest stan wody w tym roku, nie wiemy. Badania czystości Piaseczna trwają minimum miesiąc. Właśnie kończy się kwiecień, więc najwyższa pora za nie się zabrać. Tymczasem nikt nie zgłasza takiej potrzeby. A sezon ma się rozpocząć 1 czerwca - mówi Anna Kamińska.
Okazuje się, że nikt nie jest ciekawy, czy woda w jeziorze jest czysta, bo nikt nie poczuwa się do własności plaż.
- Plaża to nie jest grunt gminny tylko Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Zatem takie zgłoszenie kąpieliska do oceny, to sprawa agencji lub właścicieli oraz dzierżawców ośrodków - uważa Zygmunt Ogórek, wójt gminy Ludwin, na której terenie leży jezioro.

Ale to nie jedyne problemy nad Piasecznem, które trzeba rozwiązać, by ludzie mogli wypoczywać nad wodą. - Przede wszystkim, trzeba wyeliminować nieszczelne szamba przy domkach letniskowych - dodaje Anna Kamińska. - W tym roku szykujemy kompleksowe kontrole wszystkich posesji zlokalizowanych nad jeziorem. Zbadamy, czy szamba są szczelne, czy nie ma odprowadzenia nieczystości biologicznych do wody - dodaje Kamińska.
W tym celu powołano specjalne zespoły, które będą tworzyć inspektorzy sanitarni oraz przedstawiciele Urzędu Gminy Ludwin.
- Na początek sprawdzimy brzegi jeziora i poszukamy potencjalnych źródeł zanieczyszczania - dodaje wójt Ogórek. Patrole będą także poruszać się łodziami, demaskując ukryte nielegalne odpływy nieczystości.
- Problem jest także z plażą przy ośrodku Akademii Rolniczej. Leży ona w wielkim zakolu jeziora i wiatr wciska w zatokę śmiecie z całej tafli. Wójt obiecał, że w tym roku wyznaczy kąpielisko 100 metrów w bok, aby ten problem nie był uciążliwy dla odpoczywających - dodaje Kamińska, która zwróciła także uwagę na małą liczbę miejsc parkingowych wokół jeziora oraz złe oznakowanie dróg.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!