czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

NIK: Nieprawidłowości przy rozdzielaniu pieniędzy dla powodzian

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2012, 15:22
Autor: rp

 (Archiwum)
(Archiwum)

Urzędnicy z gminy Wilków dostali większe zasiłki celowe od innych osób pokrzywdzonych przez powódź. 6 tys. zł zamiast 2,5 tys. zł.

NIK sprawdził jak gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Wilkowie pomagał ludziom, których życie zrujnowała wielka woda w 2010 roku.

Grzechów uzbierała się dużo. Ośrodek nie udzielił do końca 2010 roku pomocy rządowej dla rodzin, których gospodarstwa rolne zniszczyły powodzie. Niejednolicie ustalał wysokość zasiłków na remont lub odbudowę budynków. Nierzetelnie ewidencjował wnioski poszkodowanych o wypłatę zasiłków i decyzji o przyznaniu lub odmowie przyznania pomocy. Przekraczał 30 dniowy termin zakończenia postępowań w sprawach o udzielenie pomocy finansowej poszkodowanym przez powódź.

OPS nie dał do końca roku pomocy rządowej dla 586 rodzin, choć wnioski dostał w terminie i miał pieniądze (987 tys. zł). Kontrolerzy nie uznali tłumaczeń ośrodka, że późno dostał protokoły strat, zajmował się innymi zadaniami, rozliczał otrzymane dotacje czy miał złe warunki funkcjonowania (w remizie ochotniczej straży pożarnej). Pomoc na szczęście została przekazana w następnym roku. To nie koniec bulwersujących informacji.

Ośrodek wypłacił w Sylwestra i dzień wcześniej 27 pracownikom samorządowym i jednemu poszkodowanemu w wyniku powodzi, zasiłki celowe o wiele większe niż powinien. 23 urzędników z gminy oraz czterech pracowników samego OPS dostało po 6 tys. zł, a jedna osoba poszkodowana przez wielką wodę 5 tys. zł. To w sumie 167 tys. zł. Tymczasem maksymalny zasiłek powinien wynieść tylko 2,5 tys. zł na głowę.

Dowolność postępowania uzasadnia podejrzenie wystąpienia mechanizmów korupcjogennych – podkreślają kontrolerzy. To elementy, które powodują lub zwiększają ryzyko korupcji.

Krystyna Sz., która kierowała Ośrodkiem, kiedy doszło do nieprawidłowości, już tam nie pracuje. – Podziękowałem jej za pracę i niech to będzie podsumowaniem mojej oceny jej pracy. W wadliwy sposób udzielała pomocy finansowej i rzeczowej - mówi wójt Grzegorz Teresiński i prosi o przesłanie mejlem szczegółowych pytań. Kontrolerzy źle ocenili sposób w jaki nadzorował działania OSP.

Co z funduszami, które dostali urzędnicy? - Nie było zalecenia w wystąpieniu pokontrolnym żeby te osoby oddały pieniądze. I z tego co wiem te osoby nie zwróciły pieniędzy – mówi Małgorzata Mazurkiewicz obecna szefowa OSP.

Była kierowniczka OPS była bohaterką innych artykułów o powodzi. PCK przekazał ponad 100 tys. zł na sadzonki jabłoni i chmielu dla poszkodowanych z Wilkowa. Rośliny trafiły do członków rodzin pracowników OPS. Wójt Teresiński sam chciał, żeby prokuratura sprawdziła, czy Krystyna Sz. wykorzystała stanowisko dla wzbogacenia rodziny. Prokurator umorzył śledztwo. Uznał, że kobieta nie przekroczyła uprawnień. – Jej postępowanie może budzić wątpliwości, co do bezstronności, ale należy je oceniać w kategoriach moralnych – uznał.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
hi,hi,hi
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 grudnia 2013 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sposob postepowania OPS jest bezczelny.

Urzednik panstwowy  OPS jest bezkarny. Jezeli wydaj decyzje to nic mu nie zalezy na tym zeby decyzje odwolac i powiedziec ze sie pomylił, albo ze mu zbrakło  PLN na samochod.

Sposób w jaki funkcjonuje OPS w Wilkowie jest bezkarny, mimo kontroli i wykrytych nieprawidłowosci robia co tylko im sie podoba.

Pozdrawiam

Rozwiń
Gość
Gość (26 lutego 2012 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='hi,hi,hi' timestamp='1330179334' post='602340']
Pazerność ludzka nie zna granic. Czytając ten artykuł, powstrzymuję się od śmiechu.
Powodzianie są wciąż przedstawiani jako poszkodowani i nieszczęśliwi.Mieszkam w okolicach terenu dotkniętych powodzią i dużo ludzi pomagało zaraz po powodzi i wiem jaka jest prawda.
Artykuł ten jest zupełnie nieobiektywny, ponieważ wiele powodzian chwali się nadal, że mają dzięki powodzi pieniądze nie tylko na remonty domów i zakup dobrej jakości nowych mebli, ale i na dostatnie życie. Sami chcielibyśmy takiej powodzi bo i nasz standard życia by się poprawił.
Powodzianie dobrze wiecie jak jest na prawdę. Zastanówcie się czy jest wam dobrze czy żle, bo publicznie mówicie, że źle a prywatnie nazywacie tą powódź wielkim dobrodziejstwem.
[/quote]
to właśnie przyjaciele pana wójta się chwalą, bo dostali więcej niż powinni. Prawdziwi pokrzywdzeni nie mają zwróconych strat. Dlatego ten artykuł jest ok. A ty rozejrzyj się z kim rozmawiasz.
Rozwiń
hi,hi,hi
hi,hi,hi (25 lutego 2012 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pazerność ludzka nie zna granic. Czytając ten artykuł, powstrzymuję się od śmiechu.
Powodzianie są wciąż przedstawiani jako poszkodowani i nieszczęśliwi.Mieszkam w okolicach terenu dotkniętych powodzią i dużo ludzi pomagało zaraz po powodzi i wiem jaka jest prawda.
Artykuł ten jest zupełnie nieobiektywny, ponieważ wiele powodzian chwali się nadal, że mają dzięki powodzi pieniądze nie tylko na remonty domów i zakup dobrej jakości nowych mebli, ale i na dostatnie życie. Sami chcielibyśmy takiej powodzi bo i nasz standard życia by się poprawił.
Powodzianie dobrze wiecie jak jest na prawdę. Zastanówcie się czy jest wam dobrze czy żle, bo publicznie mówicie, że źle a prywatnie nazywacie tą powódź wielkim dobrodziejstwem.
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2012 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba jeszcze sprawdzić tych, co ich domy wody nie widziały, a pracuą w gminie lub są sołtysami albo radnymi wójta.
I dlatego wójt znowu został wójtem, zapłacił za każdy głos. Bo wszyscy bali się,że się wyda.
Rozwiń
qafi
qafi (24 lutego 2012 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ŻENADA. Pracownicy urzedow, zwlaszcza pomocy społecznej, oraz ich rodziny dalsze i blizsze, póżniej znajomi pobrali pomiedzy sobą wszystkie wartościowe rzeczy, ktore były do rozdzielenia pomiedzy wszyskich poszkodowanych, a co zostało i było malo użyteczne dopiero rozdali ludziom. I tak było ze wszystkim...rzeczy, sprzęt, produkty zywnośćiowe, sadzonki i pieniądze, kto miał znajomości nagle jak z nieba dostał najwiecej. Suma sumarum, Ci którzy byli naprawe pokrzywdzeni dostali najmniej. A OSROKI POMOCY SPOLECZNEJ w Wilkowie i Łaziskach ( głównie osoby tam pracujące i zajmujące się przydzielaniem i rozdzielaniem rzeczy i pieniedzy) dokładnie bym skontrolowała, chyba porządnej i dokładnej kontroli nie było tam od dawna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!