sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubelskie

O królu Rupercie historyja apokryficzna

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 stycznia 2007, 18:28

Gimnazjaliści z Janowa Lubelskiego od jedenastu lat wystawiają jasełka

"Historie króla Ruperta” to nietypowe przedstawienie jasełkowe, które w niedzielę będą mogli zobaczyć mieszkańcy. Ich bohaterem jest król, który na własną rękę próbował dotrzeć do Betlejem, zamiast podróżować razem z mędrcami: Kacprem, Melchiorem i Baltazarem
To już tradycja, od kilku lat młodzież przygotowuje spektakle jasełkowe, które następnie wystawia dla wszystkich mieszkańców Janowa. W tym roku będą to "Historie króla Ruperta”.

- Historia króla Ruperta była opisywana przez wielu, nawet świeckich autorów. Ta nasza oparta jest na asyryskim apokryfie nieznanego autora i opowiada o tym jak król Rupert wybrał się w drogę do stajenki w której urodziło się dzieciątko Jezus. Apokryfy to księgi i ewangelie pozostałych apostołów, które nie weszły w skład Pisma Świętego - tłumaczy ksiądz Grzegorz Wołoszyn, duchowny uczący religii w janowskim gimnazjum, który przygotował tekst sztuki.
Przedstawienie w którym grają gimnazjaliści pokazuje drogę Ruperta do Jezusa. Król, który niesie ze sobą w darze: miecz, perłę i kwiat podróżuje sam, bo z powodu zadufania i zapatrzenia we własną osobę nie zdąży wybrać się w drogę z trzema królami: Kacprem, Melchiorem i Baltazarem.
Młodzi aktorzy bardzo chcieli brać udział w przedstawieniu. Ilość chętnych przewyższała ilość ról do obsadzenia. W szkole zorganizowano casting i tak wybrano około trzydziestu uczniów.

- Zgłosiłem się bo uważam, że to znakomita rozrywka, świetnie się przy tym bawimy ale i uczymy - mówi Bartłomiej Flis, który dostał rolę Józefa i w jasełkach gra po raz pierwszy.
- Jest fajna atmosfera, świetna ekipa. Coś się dzieje - dodaje Justyna Skubik, grająca rolę płaczki.
Zaangażowanie uczniów podkreślają też nauczyciele. - Młodzież bardzo chętnie współpracuje, pomagali nam we wszystkim, są bardzo twórczy. Bardzo zaangażowani w prace przy jasełkach - mówi Elżbieta Sobótka, nauczycielka gimnazjalistów.
W "Historiach króla Ruperta” grają gimnazjaliści. Wyjątkiem jest odtwórca tytułowego bohatera - Dawid Chodara, uczeń liceum ogólnokształcącego i absolwent tutejszego gimnazjum.

- Postać jest bardzo złożona. W czasie przedstawienia Rupert przechodzi przemianę. Od osoby która jest zapatrzona w siebie zmienia się w kogoś, kto powoli dostrzega że można czerpać przyjemność z dawania innym - mówi Dawid Chodara. - Bardzo lubię grać, odkryłem to w sobie rok temu kiedy po raz pierwszy wystąpiłem w przedstawieniu "Damy i huzary”. Tak mi się spodobało, że odchodząc z gimnazjum powiedziałem, że zawsze mogę zagrać w jakimś przedstawieniu. Grając czuję, że to jest mój żywioł, mogę wyrazić swoje uczucia, ekspresje. Dziś czuję, że chciałbym pójść do szkoły aktorskiej - zdradza sceniczny król Rupert.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!