poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Od Grunwaldu do Euro

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 czerwca 2008, 20:02

Nasi piłkarze po raz pierwszy zagrają w Mistrzostwach Europy. I to od razu z Niemcami, z którymi jeszcze nigdy nie wygrali.

- Zawsze musi być ten pierwszy raz - zapowiada Marcin, kibic z Lublina, który wybiera się do Austrii oglądać spotkanie na żywo. - Pod Grunwaldem się udało, więc i jutro się uda - dodaje Adrian, który razem z Marcinem jedzie na Euro. - Dokopiemy "szwabom”!

- Kompletnie tego nie rozumiem. Przecież to sport, nie wojna - mówi Katharina Wildermuth, Niemka pracująca w Instytucie Germanistyki lubelskiego UMCS. - Takie podejście bierze się ze stereotypów, które powstawały przez lata. I to w obu naszych narodach. Nie znamy się i, co najgorsze, nie chcemy się poznać.

Stąd, zdaniem Wildermuth, porównywanie jutrzejszego meczu do bitwy pod Grunwaldem jest o tyle nietrafne, że niewielu Niemców wie, co się tam wydarzyło.

- Warto też pamiętać, że bitwę pod Grunwaldem wygraliśmy, ale całą wojnę wtedy przegraliśmy - dodaje dr Paweł Jusiak z Zakładu Historii Polski Średniowiecznej UMCS. - Oby tak nie było i tym razem, że Niemców pokonamy, ale z grupy nie wyjdziemy.

- Zresztą, porównywanie obu wydarzeń jest zupełnie nieuzasadnione. Przecież tamto decydowało o losach narodów, to... o sportowym wyniku - podkreśla dr Jusiak.

- Choć można odnieść wrażenie, że wielu kibiców wybiera się jutro na wojnę - zauważa Andrzej Kidyba, honorowy konsul Niemiec w Lublinie. - Nie jak na mecz, jeden z trzech w grupie.

Kidyba będzie oglądał to spotkanie w Ambasadzie Niemiec w Warszawie. - Pod okiem trenera Beenhakkera zrobiliśmy krok w przód, ale warto zauważyć, że większość piłkarzy z polskiej reprezentacji na co dzień nie gra w klubach. A u Niemców trudno takiego znaleźć - mówi konsul. - Byłbym zaskoczony, gdybyśmy wygrali. Ale... Może jakaś szarża przyniesie nam sukces?

BITWA na słowa

Po całej Europie krążą okładki polskich tabloidów. Na jednej Leo Beenhakker trzyma w dłoniach odcięte głowy niemieckiego trenera i kapitana drużyny, a nad fotomontażem widnieje wielki tytuł: "Leo, daj nam ich głowy”. Inna z gazet była łagodniejsza: "Leo, powtórz Grunwald!” i "Leo, dokop trabantom!”.

Beenhakker ostro skrytykował brukowce. - Widać, że wśród nas żyją chorzy ludzie - powiedział niemieckim dziennikarzom. A czwartkową konferencję prasową rozpoczął od przeproszenia w imieniu własnym i kadrowiczów wszystkich dotkniętych Niemców.

Tych to jednak nie uspokoiło. - Polskie gazety zaczęły wojnę! - grzmiały wczoraj niemieckie media. Warto przypomnieć, że wcześniej w Internecie pojawiła się niemiecka reklama meczu, ukazująca Polaków jako złodziei samochodów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sss
gg
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sss
sss (7 czerwca 2008 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gg napisał:
A jakie to są POLSKIE gazety?

Idiota czy co?
Rozwiń
gg
gg (7 czerwca 2008 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jakie to są POLSKIE gazety?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!