czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Odpowiedzą za kolizje na niby

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 września 2003, 14:38
Autor: (er)

Policjant z Kraśnika jest kolejnym lubelskim funkcjonariuszem zamieszanym w aferę "stłuczkową”. Lubelska prokuratura oskarżyła go o wyłudzenie odszkodowania za upozorowaną stłuczkę.
Na ławie oskarżonych zasiądzie w sumie siedem osób. Główny - Marek S. - będzie odpowiadał za upozorowanie czterech kolizji, dzięki czemu wyłudził blisko 90 tys. zł. Należący do niego ford transit kolizjom ulegał co kilka miesięcy. Według prokuratury mężczyzna pozorując uderzenie w drzewo wyłudził ponad 15 tys. zł, kolizję z ładą - 21 tys. zł, z oplem - 28 tys. zł, a z volkswagenem - 19 tys. zł. Jedno z tych aut - opel - należało do Zbigniewa G. policjanta z Kraśnika. Funkcjonariusz zgłosił się w towarzystwie ubezpieczeniowym z wnioskiem o odszkodowanie za uszkodzenia, które jego auto miało odnieść w kolizji z fordem Marka S. Opel miał wyjechać z drogi podporządkowanej i zmusić forda do zjechania na pobocze i uderzenia w drzewo.
Prokuratura doszła do wniosku, że stłuczek nie było. Oparła się na opiniach biegłych, z których wynikło, że wyliczone przez właścicieli samochodów uszkodzenia nie mogły powstać w opisanych przez nich stłuczkach. Okazało się też, że rzekomi uczestnicy kolizji kontaktowali się ze sobą telefonicznie przed stłuczkami.
W prokuraturze główni oskarżeni nie przyznali się do winy. Sprawę rozpatrzy Sąd Rejonowy w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!