wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Ojcowie z całej Polski protestowali w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 lipca 2007, 20:57

Rozdawali kolorowe baloniki i skandowali: "Oddajcie nam nasze dzieci”, "Chore sądy”

- w taki sposób ojcowie protestowali w sobotę przed Sądem Rejonowym w Lublinie przeciwko brutalnej akcji policji w Łukowie. Przyjechali z całej Polski: z Warszawy, Krakowa, Śląska i Trójmiasta...
Przypomnijmy. We wtorek rano 11 policjantów i dwóch kuratorów siłą zabrało 12-letniego Kamila i 14-letniego Adriana z domu dziadków w Łukowie. Rzecznik praw dziecka uznał, że podczas akcji prawa dziecka zostały złamane, a policja zachowała się zbyt brutalnie.
Rodzice chłopców są w separacji. Ojciec ma sądowy zakaz kontaktu z synami i zarzuty molestowania seksualnego. Kamil i Adrian mieszkali z matką w Lublinie. Wielokrotnie uciekali od niej do Łukowa. Dlatego sąd zdecydował o ich przymusowym odebraniu w asyście policji.
- To nami wstrząsnęło, dlatego postanowiliśmy zawiadomić prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez policjantów, którzy wywlekli chłopców z domu - mówi Krzysztof Gawryszczak, szef Stowarzyszenia na Rzecz Poszanowania Praw Dzieci i Rodziny. - Kurator natomiast nie dopełnił obowiązków, gdyż powinien w tej sytuacji wezwać psychologa. O tym też donieśliśmy prokuraturze.
- Sędziowie wolą wysłać dziecko do domu dziecka niż oddać ojcu - przekonywał z kolei Krzysztof Mielecki, członek Stowarzyszenia "Ojcowie z Trójmiasta”.
Na pikiecie nie zabrakło ojca i dziadków Kamila i Adriana. - Najgorsze, że do dziś nie pozawalają nam odwiedzić wnuków w domu dziecka - płacze babcia Bronisława Szczygielska.
Chłopcy od wtorku przebywają w "Pogodnym Domu” w Lublinie. Wkrótce wyjadą na kolonie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!