poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Okna, a może stołki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2006, 18:09
Autor: Fabian Plapis

Trzeba wymienić okna, a nie remontować oddział ginekologiczny - uważają urzędnicy. Dyrekcja szpitala ma inne zadanie, ale to dla urzędników nie-
istotne. Kraśnicki szpital właśnie stracił szansę na ubieganie się o pieniądze z budżetu państwa.

Dziś upływa termin składania wniosków na pieniądze z Kontraktu Województwa. To około 30 milionów złotych, z których część jest przeznaczona na unowocześnienie i rozbudowę systemu ochrony zdrowia. Z takich pieniędzy, pochodzących z budżetu państwa, remontowany jest na przykład szpital w Biłgoraju i powstaje szpital w Łęcznej. Kraśnickiemu szpitalowi takie fundusze przejdą koło nosa.
- Chciałem wyremontować drugie piętro oddziału ginekologii i położnictwa. Wszystkie dokumenty mam przygotowane: projekt, kosztorys na 2,2 miliona złotych, pozwolenie na budowę. Jednak Zarząd Powiatu Kraśnickiego odpowiedział mi że nic z tego, bo nie ma środków na zabezpieczenie wkładu własnego - opowiada Piotr Krawiec, dyrektor SP ZOZ w Kraśniku.
Dyrektor 3 kwietnia wysłał pismo, w którym sugeruje władzom powiatu skąd można wziąć brakujące pieniądze. - Mieliśmy zagwarantowane w budżecie ponad 700 tysięcy złotych na planowaną termomodernizację szpitala. Ale wniosek o dofinansowanie tej inwestycji ze środków unijnych przepadł, więc można by tę kwotę wykorzystać na ten cel - uważa Krawiec.
Inaczej uznał Zarząd Powiatu. Urzędnicy sami mają zadecydować, na co przeznaczyć te pieniądze.
- Dyrektor tak to sobie wyobraża, ale jeśli w szpitalu będzie robiona kotłownia i wymieniane centralne ogrzewanie, to my uważamy, że trzeba wymienić okna. I właśnie na to przeznaczymy te pieniądze. Dyrektor jest lekarzem i nie musi znać specyfiki budownictwa. Nie przewidujemy dodatkowych pieniędzy dla szpitala - podkreśla Wiesław Marzec, wicestarosta kraśnicki. - Jak dyrektor ma pieniądze, to niech się stara o środki z Kontraktu Województwa. Zarząd uważa, że nie ma sensu wymiana kotłowni i c.o. bez wymiany okien. I to jest w pierwszej kolejności do sfinansowania.
Decyzję o przesunięciu spornych 700 tysięcy złotych musiałaby podjąć Rada Powiatu. Nie wiadomo czy dyrektor by ich nie dostał, bo część radnych nie podziela zdania wicestarosty. Jednak potrzebne by było zwołanie sesji, a ta zaplanowana jest dopiero na... 26 kwietnia. Bo zwołanie sesji jest równoznaczne z utratą władzy przez będących w mniejszości radnych SLD i Samoobrony.
- Jestem oburzony. Wniosek dyrektora Krawca należało niezwłocznie przedstawić radzie. Jestem pewny, że radni uznaliby jego zasadność i zapewnili w budżecie odpowiednie środki. Tak się jednak nie stało. Po raz kolejny osobiste interesy zwyciężyły - uważa Jarosław Czerw, radny klubu Lubię Kraśnik.
- Wiem, że radni opozycyjni chcieliby sesji, a sprawa pieniędzy dla szpitala jest dla nich dobrym pretekstem. Jednak sesję zaplanowaliśmy na 26 kwietnia, a o tym, co się stanie z 700 tysiącami, których nie wydamy na termomodernizację szpitala, zadecyduje zarząd - odpowiada Marzec.

Kalendarium

26 kwietnia będą trzy sesje Rady Powiatu Kraśnickiego. Najpierw na zwyczajnym posiedzeniu będzie uchwalone absolutorium i uchwały budżetowe. Później będą dwie sesje nadzwyczajne, o których zwołanie, jeszcze na początku lutego, wnioskowali radni PSL i Lubię Kraśnik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!