Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

29 grudnia 2008 r.
12:41
Edytuj ten wpis

Oprawca wlókł psa za samochodem

0 42 A A

Wyrwana ze stawu łapa, ciało zdarte do kości. Tak wygląda owczarek niemiecki, po tym jak przez 5 kilometrów był ciągnięty przez samochód. Inny oprawca skatował psa łopatą, a potem go powiesił.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
O obu sprawach policja poinformowała w poniedziałek.

Do pierwszego przypadku znęcania się doszło na drodze między Siedliszczem i Brzezinami (pow. chełmski). Oprawca uwiązał psa za łapę na sznurze i ciągnął za mercedesem przez 5 kilometrów. Policję zaalarmował świadek. Funkcjonariusze znaleźli na poboczu ledwo żywe zwierzę. Wszystko działo się w drugi dzień świąt.

Policjanci dotarli do 43-letniego Mieczysława K. z Marynina. Nie przyznał się do winy. Mimo to usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Na poczet przyszłych kar musiał wpłacić tysiąc złotych.

Mieczysław K. uchodzi za człowieka spokojnego. - Nigdy bym się po nim czegoś podobnego nie spodziewała - mówi jedna z sąsiadek. - Przynajmniej wobec ludzi był zawsze układny. Nie wybaczę mu tego, co zrobił.

Z pobocza owczarka zabrali pracownicy chełmskiego schroniska i zawieźli do lecznicy. - Jeszcze nie spotkałem się z tak rozległymi obrażeniami - mówi lekarz weterynarii Ziemowit Mielniczuk. - Pies trafił do nas w bardzo złym stanie, z objawami wstrząsu pourazowego. Miał liczne, sięgające mięśni i kości darte rany, złamaną kość udową.

Wczoraj lekarz nie był w stanie określić, czy pies przeżyje. Zwierzęciem zainteresowała się już działaczka Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR. Jeśli tylko będzie to możliwe, zabierze owczarka do lubelskiej kliniki, gdzie będzie miał całodobową opiekę.

Mieczysławowi K. grozi do dwóch lat więzienia. Tak samo jak 56-letniemu Henrykowi G. z Kocka, który w sobotę zabił owczarka niemieckiego. Policję zawiadomiła mieszkanka Poizdowa. Kobieta szukała swojej 10-miesięcznej suki. Znalazła martwą w opuszczonej oborze.

- Sprawca najpierw tłukł psa łopatą, a potem powiesił - mówi Anna Smarzak z lubelskiej policji. Mundurowi jeszcze tego samego dnia dotarli do okrutnika. - Okazał się nim 56-letni Henryk G. z Kocka, który w Poizdowie ma działkę - dodaje Smarzak.

Twierdził, że zabił psa, bo ciągle przybiegał na jego ziemię i wyrządzał szkody.

Komentarze 42

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
waldek / 14 kwietnia 2012 o 21:39
ten pies był groźny. nie raz atakował dzieci owego skazańca. próby nawiązania kontaktu ze schroniskami, weterynarzami i odpowiednimi władzami nie przyniosły efektu. to co miał pies zagryźć dziecko !!!??? wtedy była by mniejsza strata niż jakiś tam durny pies ? pomyślcie
Avatar
kaka / 30 stycznia 2009 o 13:02
ola22 napisał:
dlaczego nie podajecie nazwisk tych sku***s...... racja dajcie adres to sie pojedzie powiesila bym gnoja smierc dla nich za cos takiego brak slow zamiast 2 lat ktorych i tak nie dostana to skatowac i powiesic a poprzedniego przywiazac do samochodu i ciagnac az do samej warszawy.





Uwaga podaje nazwizka:
16 i 11 latek to panowie Smolakowie znani w całej s.p. ze znęcania się nad innymi,
a 15 latek to pan Drózd brat mojej koleżanki z klasy
Avatar
Gość / 29 stycznia 2009 o 18:42
mam nadzieje ze to przeczytacie male sku***syny :

wy cwele jak bym wiedziala jak sie nazywacie to bym wam lby porozpier***ala!!!
bym ci ku*** po mordzie skakala az bym zobaczyla ze konasz mi na oczach wtedy oblala benzyna i spalila zywcem zebys juz nigdy zwierzecia nie zranil !!! jeden i drugi i trzeci!!!

a swoja droga... polskie sady !!!! co to za wyrok pffff


do kryminalu was za takie okrucienstwo powinni wsadzi nawet tego pier***onego malego gowniarza i chocby mialy byc to tylko sanki to zeby was tam w d*** wycwelili przez te 3 miesiace!!!!!

a jak tacy cwani w stosunku do malego pieska byliscie to zapraszam na czechow to was rozpier***eeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!





jebacćććććć was sku***synyyyy !!!!!! jebaccccc lamusy pier***one !!!
mam nadzieje ze to przeczytacie male sku***syny :

wy cwele jak bym wiedziala jak sie nazywacie to bym wam lby porozpier***ala!!!
bym ci ku*** po mordzie skakala az bym zobaczyla ze konasz mi na oczach wtedy oblala benzyna i spalila zywcem zebys juz nigdy zwierzecia nie zranil !!! jeden i drugi i trzeci!!!

a swoja droga... polskie sady !!!! co to za wyrok pffff


do kryminalu was za takie okrucienstwo powinni wsadzi nawet tego pier***onego ma... rozwiń
Avatar
cyga / 31 grudnia 2008 o 00:42
Bolo napisał:
Są też zwierzęta, które bez wahania rozszarpią Cię na kawałeczki i zjedzą ze smakiem. Było też kilka przypadków jak np. dobrze traktowany pies, niby nie agresywny itd., bez powodu rzucił się na dziecko okaleczając je, a nawet zabijając w konsekwencji - to tak ja z ludźmi - są tacy i inni. Więc nie pisz, że wszystkie zwierzęta są takie zajefajne. Na bohatera się nie zgrywam, ale to ciekawe że tak to odbierasz. Fajnie też, że nie jestem wyjątkiem, ale jakoś ciężko spotkać mi taki drugi wyjątek. No i po czym wnosisz, że nie doceniam innych?! Nie znasz mnie, więc nie pi**dol takich bredni, bo akurat trafiłeś kulą w płot. No chyba, że Ci chodzi o nie docenianie tych co udają, że nic się nie dzieje - fajnie w takim razie, że Ty ich doceniasz i kochasz, za to że obchodzi ich tylko własna d*pa.
Co do długiego tłumaczenia niektórych kwestii, to bardziej Tobie chyba doskwiera ciasnota umysłowa. Skoro Pismo Święte jest dla Ciebie takim wyznacznikiem, to zauważ że piszesz najpierw jedno, a w tym samym zdaniu temu zaprzeczasz - "...chodzi o moje serce-- mam je dla LUDZI i ZWIERZĄT, ale nie mam go dla BESTII w ludzkiej skórze...", a przecież jest napisane, by darzyć miłością również i ciemiężycieli. Czyli wybiórczo - jednych kocham, drugich będę nawet zabijał.
Pozatym skoro tak dokładnie znasz Pismo Święte, to wiesz, że jest tam kilka sprzeczności i nie zaprzeczysz, że tak nie jest. Dlaczego? Pewnie dlatego, że spisywali to ludzie "pod natchnieniem Ducha Świętego" no i jak widać w różnym stopniu ich natchnął, hehe.
No i jeżeli mam być sądzony za kopnięcie w d*pę psa czy kota lub kradzież batonika, tak samo jak Hitler za swoje zbrodnie, to wielka jest to sprawiedliwość. Więc skoro popełniło się już jakieś drobne wykroczenie, to heja do wiwatu - kraść garściami, zabijać, ect. bo i tak jedna kara będzie. No chyba, że dla mnie będzie takie małe pikiełko, a dla Adolfa trochę większe, heh. Do tego jeszcze dochodzi kwestia spowiedzi itd., no i powstaje temat rzeka...
No i w końcu też z innej beczki - są również ludzie (choćby strażacy), którzy narażają swoje życie, by ratować innych ludzi i zwierzęta... Skoro bardziej wolisz zwierzęta niż ludzi to zamieszkaj sobie w zoo, albo lepiej wyprowaź się gdzieś do Afryki na sawannę gdzie będziesz zdany tylko na siebie i na zwierzęta, zobaczymy ile przetrwasz w ich towarzystwie. Zobaczysz jak się odwdzięczą za Twoje serce.

Przestań człowieku filozofować, w końcu są też i tacy ludzie , którzy chętnie by Cię zjedli np: kanibale..... Mówiąc, że im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej wolę zwierzęta, mam na myśli tych, którzy czynią innym krzywdę. Jak wiadomo jest takich ludzi bardzo wielu. Czy tak trudno to zrozumieć ????? Myślę , że rozwiałem Twoje wątpliwości na ten temat... Na marginesie-- porównanie kopnięcia psa ,czy kota do zbrodni popełnianych przez Hitlera , to przegięcie z Twojej strony...Nikt nie każe skazywać na śmierć tych , co znęcają się nad zwierzętami, ale egzekwować od nich takie kary, aby więcej żaden zwyrodnialec tego nie czynił. Niestety mamy takich sędziów , jakich mamy i czas najwyższy , aby stosowali kary adekwatne do przewinienia przez sprawców. Jak będziemy bierni na cierpienia zwierząt, będzie jeszcze gorzej....

Przestań człowieku filozofować, w końcu są też i tacy ludzie , którzy chętnie by Cię zjedli np: kanibale..... Mówiąc, że im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej wolę zwierzęta, mam na myśli tych, którzy czynią innym krzywdę. Jak wiadomo jest takich ludzi bardzo wielu. Czy tak trudno to zrozumieć ????? Myślę , że rozwiałem Twoje wątpliwości na ten temat... Na marginesie-- porównanie kopnięcia psa ,czy kota do zbrodni popełnianych przez Hitlera , to przegięcie z Twojej strony...Nikt nie każe skazywać na śmierć tych , co z... rozwiń
Avatar
cyga / 31 grudnia 2008 o 00:22
Bolo napisał:
Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają...
Przeczytaj sobie też mój poprzedni wpis, bo jest tam rzecz o Tobie. Niedługo człowiecze własnym jadem się zatrujesz, lub nadmiesz się tak, że pękniesz. Szkoda życia, wyluzuj trochę.
.
Ciebie również pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!

Cyt:,,Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają..." Tutaj przyznaje Ci w zupełności rację, ale odpowiedz mi na pytanie-- Kto jest temu winien, że tak się dzieje ?????? Myślę ,że nie mają z tym NIC WSPÓLNEGO bezbronne zwierzęta..... Chyba , że ludzie już tak zdziczeli w tych czterech ścianach , że muszą się nad nimi wyżyć ( w końcu są dużo słabsze od człowieka ). Pozdrawiam i dalej pomagaj słabszym , nie zapominając o braciach mniejszych, którzy mają takie samo prawo do życia , jak my....

Cyt:,,Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do dr... rozwiń
Avatar
cyga / 31 grudnia 2008 o 00:11
Bolo napisał:
Mi żal takich jak Ty - po czym wnosisz, że ja udaję, chodzę do kościoła na pokaz? Stosujesz do mnie swoją miarę? Jesteś w grubym błędzie. Moja wiara, moja sprawa i sąsiedzi z całą resztą nic do tego nie ma. Ja jeżeli coś robie to tylko dla siebie, albo dla kogoś - NIGDY NA POKAZ. Pozatym jeżeli Cię nie interesuje co kto robi, to co się udzielasz?
Tak wogóle, uczestnictwo we Mszy Św., modlitwa to nie jest tylko recytacja formułek, a rozmowa z Bogiem. Tak wygląda to u mnie. Nie wiem w jaki sposób wygląda Twoja modlitwa.
Nie pisz też, że przez takich jak ja cierpią "niewinni katolicy", bo jak żyję, to nikogo nie pobiłem, nie ograbiłem, ect. - nikt z mojego powodu nie ucierpiał. Mało tego, często bezinteresownie (wiesz wogóle co oznacza to słowo?) pomagam innym. Nie na pokaz i nie po to, żeby ktoś mi się za to jakoś odwdzięczał. Ot tak poprostu jak widzę, że ktoś się przewrócił - pomogę mu się podnieść, a nie omijam go usprawiedliwiając się, że pewnie pijany, ktoś siedzi zaspie śnieżnej samochodem - zatrzymam się i pomogę mu wyjechać, mógłbym wymienić jeszcze wiele przypadków, ale nie uważam że to potrzebne.
Atakujesz moją osobę, nie mając ku temu w zasadzie powodów. Zobacz moje pierwsze wpisy w komentarzach - ja nikogo nie atakowałem, tylko starałem się wręcz ostudzić krwawą żądzę zemsty "miłośników zwierząt". Przez co stałem się celem ataków, paru osób głównie wielmożnego "cyga" i Ciebie. I Ty się nazywasz katolikiem? Dla mnie jesteś KATolem i to raczej przez takich cierpi wizerunek kościoła. Wyluzuj trochę, bo jeszcze trochę, a zapadniesz na syndrom "moherowego berecika". Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"... Bez komentarza.
.
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!

Cyt:,,Do kościoła rzadko chodzę, głownie dlatego, że szlag mnie trafia jak widzę tam osoby niby gorąco modlące się, a poza nim to gdyby mogli, oczy wydłubaliby wszystkim naokoło, hipokryci." NIC DODAĆ , NIC UJĄĆ.... Nie mierz innych swoją miarką....Cyt:,, Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"...Oczywiście ,że nie interesują mnie ludzie, którzy uczęszczają do kościoła , bo skupiam się w nim na modlitwie. To jakimi ludżmi są osoby tam przychodzące, wcale mnie nie interesuje--to ich sprawa i ich sumienia.... A teraz zmień temat na ten , który dotyczy powyższego artykułu, czyli bestialskiego traktowania zwierząt.... Kto nie ma serca dla zwierząt , nie ma go też dla ludzi--ZAPAMIĘTAJ !!!!! Odwzajemniam życzenia Noworoczne....

Cyt:,,Do kościoła rzadko chodzę, głownie dlatego, że szlag mnie trafia jak widzę tam osoby niby gorąco modlące się, a poza nim to gdyby mogli, oczy wydłubaliby wszystkim naokoło, hipokryci." NIC DODAĆ , NIC UJĄĆ.... Nie mierz innych swoją miarką....Cyt:,, Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"...Oczywiście ,że nie interesują mnie ludzie, którzy uczęszczają do kościoła , bo skupiam się w nim na modlitwie... rozwiń
Avatar
Bolo / 30 grudnia 2008 o 23:54
cyga napisał:
Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, jedynie półgłówki są niebezpieczne.Dramatem naszej epoki jest to , że głupota zabrała się do myślenia. Ty jesteś tego najlepszym przykładem....


Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają...
Przeczytaj sobie też mój poprzedni wpis, bo jest tam rzecz o Tobie. Niedługo człowiecze własnym jadem się zatrujesz, lub nadmiesz się tak, że pękniesz. Szkoda życia, wyluzuj trochę.
.
Ciebie również pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!


Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i b... rozwiń
Avatar
Bolo / 30 grudnia 2008 o 23:34
mysza napisał:
Ja do kościoła chodzę się modlić i nie interesują mnie ludzie , którzy tam chodzą i co robią po wyjściu z kościoła. To jest ich sprawa i ich sumienie. Właśnie tacy ludzie , jak Ty , nie wiedzą , po co tam chodzą i to przez takich ludzi cierpią niewinni katolicy. Kościół , to WSPÓLNOTA, gdzie ludzie przychodzą się modlić w imię Boże, a nie tak , jak w Twoim przypadku- udają , że są osobą wierzącą tylko dla pokazywania sasiadom, jakim to się jest KATOLIKIEM... Żal mi takich ludzi...


Mi żal takich jak Ty - po czym wnosisz, że ja udaję, chodzę do kościoła na pokaz? Stosujesz do mnie swoją miarę? Jesteś w grubym błędzie. Moja wiara, moja sprawa i sąsiedzi z całą resztą nic do tego nie ma. Ja jeżeli coś robie to tylko dla siebie, albo dla kogoś - NIGDY NA POKAZ. Pozatym jeżeli Cię nie interesuje co kto robi, to co się udzielasz?
Tak wogóle, uczestnictwo we Mszy Św., modlitwa to nie jest tylko recytacja formułek, a rozmowa z Bogiem. Tak wygląda to u mnie. Nie wiem w jaki sposób wygląda Twoja modlitwa.
Nie pisz też, że przez takich jak ja cierpią "niewinni katolicy", bo jak żyję, to nikogo nie pobiłem, nie ograbiłem, ect. - nikt z mojego powodu nie ucierpiał. Mało tego, często bezinteresownie (wiesz wogóle co oznacza to słowo?) pomagam innym. Nie na pokaz i nie po to, żeby ktoś mi się za to jakoś odwdzięczał. Ot tak poprostu jak widzę, że ktoś się przewrócił - pomogę mu się podnieść, a nie omijam go usprawiedliwiając się, że pewnie pijany, ktoś siedzi zaspie śnieżnej samochodem - zatrzymam się i pomogę mu wyjechać, mógłbym wymienić jeszcze wiele przypadków, ale nie uważam że to potrzebne.
Atakujesz moją osobę, nie mając ku temu w zasadzie powodów. Zobacz moje pierwsze wpisy w komentarzach - ja nikogo nie atakowałem, tylko starałem się wręcz ostudzić krwawą żądzę zemsty "miłośników zwierząt". Przez co stałem się celem ataków, paru osób głównie wielmożnego "cyga" i Ciebie. I Ty się nazywasz katolikiem? Dla mnie jesteś KATolem i to raczej przez takich cierpi wizerunek kościoła. Wyluzuj trochę, bo jeszcze trochę, a zapadniesz na syndrom "moherowego berecika". Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"... Bez komentarza.
.
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!


Mi żal takich jak Ty - po czym wnosisz, że ja udaję, chodzę do kościoła na pokaz? Stosujesz do mnie swoją miarę? Jesteś w grubym błędzie. Moja wiara, moja sprawa i sąsiedzi z całą resztą nic do tego nie ma. Ja jeżeli coś robie to tylko dla siebie, albo dla kogoś - NIGDY NA POKAZ. Pozatym jeżeli Cię nie interesuje co kto robi, to co się udzielasz?
Tak wogóle, uczestnictwo we Mszy Św., modlitwa to nie jest tylko recytacja formułek, a rozmowa z Bogiem. Tak wygląda to u mnie. Nie wiem w jaki sposób wygląda Twoja ... rozwiń
Avatar
cyga / 30 grudnia 2008 o 22:25
Bolo napisał:
Są też zwierzęta, które bez wahania rozszarpią Cię na kawałeczki i zjedzą ze smakiem. Było też kilka przypadków jak np. dobrze traktowany pies, niby nie agresywny itd., bez powodu rzucił się na dziecko okaleczając je, a nawet zabijając w konsekwencji - to tak ja z ludźmi - są tacy i inni. Więc nie pisz, że wszystkie zwierzęta są takie zajefajne. Na bohatera się nie zgrywam, ale to ciekawe że tak to odbierasz. Fajnie też, że nie jestem wyjątkiem, ale jakoś ciężko spotkać mi taki drugi wyjątek. No i po czym wnosisz, że nie doceniam innych?! Nie znasz mnie, więc nie pi**dol takich bredni, bo akurat trafiłeś kulą w płot. No chyba, że Ci chodzi o nie docenianie tych co udają, że nic się nie dzieje - fajnie w takim razie, że Ty ich doceniasz i kochasz, za to że obchodzi ich tylko własna d*pa.
Co do długiego tłumaczenia niektórych kwestii, to bardziej Tobie chyba doskwiera ciasnota umysłowa. Skoro Pismo Święte jest dla Ciebie takim wyznacznikiem, to zauważ że piszesz najpierw jedno, a w tym samym zdaniu temu zaprzeczasz - "...chodzi o moje serce-- mam je dla LUDZI i ZWIERZĄT, ale nie mam go dla BESTII w ludzkiej skórze...", a przecież jest napisane, by darzyć miłością również i ciemiężycieli. Czyli wybiórczo - jednych kocham, drugich będę nawet zabijał.
Pozatym skoro tak dokładnie znasz Pismo Święte, to wiesz, że jest tam kilka sprzeczności i nie zaprzeczysz, że tak nie jest. Dlaczego? Pewnie dlatego, że spisywali to ludzie "pod natchnieniem Ducha Świętego" no i jak widać w różnym stopniu ich natchnął, hehe.
No i jeżeli mam być sądzony za kopnięcie w d*pę psa czy kota lub kradzież batonika, tak samo jak Hitler za swoje zbrodnie, to wielka jest to sprawiedliwość. Więc skoro popełniło się już jakieś drobne wykroczenie, to heja do wiwatu - kraść garściami, zabijać, ect. bo i tak jedna kara będzie. No chyba, że dla mnie będzie takie małe pikiełko, a dla Adolfa trochę większe, heh. Do tego jeszcze dochodzi kwestia spowiedzi itd., no i powstaje temat rzeka...
No i w końcu też z innej beczki - są również ludzie (choćby strażacy), którzy narażają swoje życie, by ratować innych ludzi i zwierzęta... Skoro bardziej wolisz zwierzęta niż ludzi to zamieszkaj sobie w zoo, albo lepiej wyprowaź się gdzieś do Afryki na sawannę gdzie będziesz zdany tylko na siebie i na zwierzęta, zobaczymy ile przetrwasz w ich towarzystwie. Zobaczysz jak się odwdzięczą za Twoje serce.

Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, jedynie półgłówki są niebezpieczne.Dramatem naszej epoki jest to , że głupota zabrała się do myślenia. Ty jesteś tego najlepszym przykładem....

Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, jedynie półgłówki są niebezpieczne.Dramatem naszej epoki jest to , że głupota zabrała się do myślenia. Ty jesteś tego najlepszym przykładem.... rozwiń
Avatar
mysza / 30 grudnia 2008 o 22:18
Bolo napisał:
Popaprańcem raczej możesz być Ty - ja nie ubliżam nikomu w przeciwieństwie do Ciebie. Brak argumentów, to na hura, no nie?
Do kościoła rzadko chodzę, głownie dlatego, że szlag mnie trafia jak widzę tam osoby niby gorąco modlące się, a poza nim to gdyby mogli, oczy wydłubaliby wszystkim naokoło, hipokryci.

Ja do kościoła chodzę się modlić i nie interesują mnie ludzie , którzy tam chodzą i co robią po wyjściu z kościoła. To jest ich sprawa i ich sumienie. Właśnie tacy ludzie , jak Ty , nie wiedzą , po co tam chodzą i to przez takich ludzi cierpią niewinni katolicy. Kościół , to WSPÓLNOTA, gdzie ludzie przychodzą się modlić w imię Boże, a nie tak , jak w Twoim przypadku- udają , że są osobą wierzącą tylko dla pokazywania sasiadom, jakim to się jest KATOLIKIEM... Żal mi takich ludzi...

Ja do kościoła chodzę się modlić i nie interesują mnie ludzie , którzy tam chodzą i co robią po wyjściu z kościoła. To jest ich sprawa i ich sumienie. Właśnie tacy ludzie , jak Ty , nie wiedzą , po co tam chodzą i to przez takich ludzi cierpią niewinni katolicy. Kościół , to WSPÓLNOTA, gdzie ludzie przychodzą się modlić w imię Boże, a nie tak , jak w Twoim przypadku- udają , że są osobą wierzącą tylko dla pokazywania sasiadom, jakim to się jest KATOLIKIEM... Żal mi takich ludzi... rozwiń
Avatar
waldek / 14 kwietnia 2012 o 21:39
ten pies był groźny. nie raz atakował dzieci owego skazańca. próby nawiązania kontaktu ze schroniskami, weterynarzami i odpowiednimi władzami nie przyniosły efektu. to co miał pies zagryźć dziecko !!!??? wtedy była by mniejsza strata niż jakiś tam durny pies ? pomyślcie
Avatar
kaka / 30 stycznia 2009 o 13:02
ola22 napisał:
dlaczego nie podajecie nazwisk tych sku***s...... racja dajcie adres to sie pojedzie powiesila bym gnoja smierc dla nich za cos takiego brak slow zamiast 2 lat ktorych i tak nie dostana to skatowac i powiesic a poprzedniego przywiazac do samochodu i ciagnac az do samej warszawy.





Uwaga podaje nazwizka:
16 i 11 latek to panowie Smolakowie znani w całej s.p. ze znęcania się nad innymi,
a 15 latek to pan Drózd brat mojej koleżanki z klasy
Avatar
Gość / 29 stycznia 2009 o 18:42
mam nadzieje ze to przeczytacie male sku***syny :

wy cwele jak bym wiedziala jak sie nazywacie to bym wam lby porozpier***ala!!!
bym ci ku*** po mordzie skakala az bym zobaczyla ze konasz mi na oczach wtedy oblala benzyna i spalila zywcem zebys juz nigdy zwierzecia nie zranil !!! jeden i drugi i trzeci!!!

a swoja droga... polskie sady !!!! co to za wyrok pffff


do kryminalu was za takie okrucienstwo powinni wsadzi nawet tego pier***onego malego gowniarza i chocby mialy byc to tylko sanki to zeby was tam w d*** wycwelili przez te 3 miesiace!!!!!

a jak tacy cwani w stosunku do malego pieska byliscie to zapraszam na czechow to was rozpier***eeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!





jebacćććććć was sku***synyyyy !!!!!! jebaccccc lamusy pier***one !!!
mam nadzieje ze to przeczytacie male sku***syny :

wy cwele jak bym wiedziala jak sie nazywacie to bym wam lby porozpier***ala!!!
bym ci ku*** po mordzie skakala az bym zobaczyla ze konasz mi na oczach wtedy oblala benzyna i spalila zywcem zebys juz nigdy zwierzecia nie zranil !!! jeden i drugi i trzeci!!!

a swoja droga... polskie sady !!!! co to za wyrok pffff


do kryminalu was za takie okrucienstwo powinni wsadzi nawet tego pier***onego ma... rozwiń
Avatar
cyga / 31 grudnia 2008 o 00:42
Bolo napisał:
Są też zwierzęta, które bez wahania rozszarpią Cię na kawałeczki i zjedzą ze smakiem. Było też kilka przypadków jak np. dobrze traktowany pies, niby nie agresywny itd., bez powodu rzucił się na dziecko okaleczając je, a nawet zabijając w konsekwencji - to tak ja z ludźmi - są tacy i inni. Więc nie pisz, że wszystkie zwierzęta są takie zajefajne. Na bohatera się nie zgrywam, ale to ciekawe że tak to odbierasz. Fajnie też, że nie jestem wyjątkiem, ale jakoś ciężko spotkać mi taki drugi wyjątek. No i po czym wnosisz, że nie doceniam innych?! Nie znasz mnie, więc nie pi**dol takich bredni, bo akurat trafiłeś kulą w płot. No chyba, że Ci chodzi o nie docenianie tych co udają, że nic się nie dzieje - fajnie w takim razie, że Ty ich doceniasz i kochasz, za to że obchodzi ich tylko własna d*pa.
Co do długiego tłumaczenia niektórych kwestii, to bardziej Tobie chyba doskwiera ciasnota umysłowa. Skoro Pismo Święte jest dla Ciebie takim wyznacznikiem, to zauważ że piszesz najpierw jedno, a w tym samym zdaniu temu zaprzeczasz - "...chodzi o moje serce-- mam je dla LUDZI i ZWIERZĄT, ale nie mam go dla BESTII w ludzkiej skórze...", a przecież jest napisane, by darzyć miłością również i ciemiężycieli. Czyli wybiórczo - jednych kocham, drugich będę nawet zabijał.
Pozatym skoro tak dokładnie znasz Pismo Święte, to wiesz, że jest tam kilka sprzeczności i nie zaprzeczysz, że tak nie jest. Dlaczego? Pewnie dlatego, że spisywali to ludzie "pod natchnieniem Ducha Świętego" no i jak widać w różnym stopniu ich natchnął, hehe.
No i jeżeli mam być sądzony za kopnięcie w d*pę psa czy kota lub kradzież batonika, tak samo jak Hitler za swoje zbrodnie, to wielka jest to sprawiedliwość. Więc skoro popełniło się już jakieś drobne wykroczenie, to heja do wiwatu - kraść garściami, zabijać, ect. bo i tak jedna kara będzie. No chyba, że dla mnie będzie takie małe pikiełko, a dla Adolfa trochę większe, heh. Do tego jeszcze dochodzi kwestia spowiedzi itd., no i powstaje temat rzeka...
No i w końcu też z innej beczki - są również ludzie (choćby strażacy), którzy narażają swoje życie, by ratować innych ludzi i zwierzęta... Skoro bardziej wolisz zwierzęta niż ludzi to zamieszkaj sobie w zoo, albo lepiej wyprowaź się gdzieś do Afryki na sawannę gdzie będziesz zdany tylko na siebie i na zwierzęta, zobaczymy ile przetrwasz w ich towarzystwie. Zobaczysz jak się odwdzięczą za Twoje serce.

Przestań człowieku filozofować, w końcu są też i tacy ludzie , którzy chętnie by Cię zjedli np: kanibale..... Mówiąc, że im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej wolę zwierzęta, mam na myśli tych, którzy czynią innym krzywdę. Jak wiadomo jest takich ludzi bardzo wielu. Czy tak trudno to zrozumieć ????? Myślę , że rozwiałem Twoje wątpliwości na ten temat... Na marginesie-- porównanie kopnięcia psa ,czy kota do zbrodni popełnianych przez Hitlera , to przegięcie z Twojej strony...Nikt nie każe skazywać na śmierć tych , co znęcają się nad zwierzętami, ale egzekwować od nich takie kary, aby więcej żaden zwyrodnialec tego nie czynił. Niestety mamy takich sędziów , jakich mamy i czas najwyższy , aby stosowali kary adekwatne do przewinienia przez sprawców. Jak będziemy bierni na cierpienia zwierząt, będzie jeszcze gorzej....

Przestań człowieku filozofować, w końcu są też i tacy ludzie , którzy chętnie by Cię zjedli np: kanibale..... Mówiąc, że im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej wolę zwierzęta, mam na myśli tych, którzy czynią innym krzywdę. Jak wiadomo jest takich ludzi bardzo wielu. Czy tak trudno to zrozumieć ????? Myślę , że rozwiałem Twoje wątpliwości na ten temat... Na marginesie-- porównanie kopnięcia psa ,czy kota do zbrodni popełnianych przez Hitlera , to przegięcie z Twojej strony...Nikt nie każe skazywać na śmierć tych , co z... rozwiń
Avatar
cyga / 31 grudnia 2008 o 00:22
Bolo napisał:
Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają...
Przeczytaj sobie też mój poprzedni wpis, bo jest tam rzecz o Tobie. Niedługo człowiecze własnym jadem się zatrujesz, lub nadmiesz się tak, że pękniesz. Szkoda życia, wyluzuj trochę.
.
Ciebie również pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!

Cyt:,,Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają..." Tutaj przyznaje Ci w zupełności rację, ale odpowiedz mi na pytanie-- Kto jest temu winien, że tak się dzieje ?????? Myślę ,że nie mają z tym NIC WSPÓLNEGO bezbronne zwierzęta..... Chyba , że ludzie już tak zdziczeli w tych czterech ścianach , że muszą się nad nimi wyżyć ( w końcu są dużo słabsze od człowieka ). Pozdrawiam i dalej pomagaj słabszym , nie zapominając o braciach mniejszych, którzy mają takie samo prawo do życia , jak my....

Cyt:,,Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do dr... rozwiń
Avatar
cyga / 31 grudnia 2008 o 00:11
Bolo napisał:
Mi żal takich jak Ty - po czym wnosisz, że ja udaję, chodzę do kościoła na pokaz? Stosujesz do mnie swoją miarę? Jesteś w grubym błędzie. Moja wiara, moja sprawa i sąsiedzi z całą resztą nic do tego nie ma. Ja jeżeli coś robie to tylko dla siebie, albo dla kogoś - NIGDY NA POKAZ. Pozatym jeżeli Cię nie interesuje co kto robi, to co się udzielasz?
Tak wogóle, uczestnictwo we Mszy Św., modlitwa to nie jest tylko recytacja formułek, a rozmowa z Bogiem. Tak wygląda to u mnie. Nie wiem w jaki sposób wygląda Twoja modlitwa.
Nie pisz też, że przez takich jak ja cierpią "niewinni katolicy", bo jak żyję, to nikogo nie pobiłem, nie ograbiłem, ect. - nikt z mojego powodu nie ucierpiał. Mało tego, często bezinteresownie (wiesz wogóle co oznacza to słowo?) pomagam innym. Nie na pokaz i nie po to, żeby ktoś mi się za to jakoś odwdzięczał. Ot tak poprostu jak widzę, że ktoś się przewrócił - pomogę mu się podnieść, a nie omijam go usprawiedliwiając się, że pewnie pijany, ktoś siedzi zaspie śnieżnej samochodem - zatrzymam się i pomogę mu wyjechać, mógłbym wymienić jeszcze wiele przypadków, ale nie uważam że to potrzebne.
Atakujesz moją osobę, nie mając ku temu w zasadzie powodów. Zobacz moje pierwsze wpisy w komentarzach - ja nikogo nie atakowałem, tylko starałem się wręcz ostudzić krwawą żądzę zemsty "miłośników zwierząt". Przez co stałem się celem ataków, paru osób głównie wielmożnego "cyga" i Ciebie. I Ty się nazywasz katolikiem? Dla mnie jesteś KATolem i to raczej przez takich cierpi wizerunek kościoła. Wyluzuj trochę, bo jeszcze trochę, a zapadniesz na syndrom "moherowego berecika". Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"... Bez komentarza.
.
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!

Cyt:,,Do kościoła rzadko chodzę, głownie dlatego, że szlag mnie trafia jak widzę tam osoby niby gorąco modlące się, a poza nim to gdyby mogli, oczy wydłubaliby wszystkim naokoło, hipokryci." NIC DODAĆ , NIC UJĄĆ.... Nie mierz innych swoją miarką....Cyt:,, Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"...Oczywiście ,że nie interesują mnie ludzie, którzy uczęszczają do kościoła , bo skupiam się w nim na modlitwie. To jakimi ludżmi są osoby tam przychodzące, wcale mnie nie interesuje--to ich sprawa i ich sumienia.... A teraz zmień temat na ten , który dotyczy powyższego artykułu, czyli bestialskiego traktowania zwierząt.... Kto nie ma serca dla zwierząt , nie ma go też dla ludzi--ZAPAMIĘTAJ !!!!! Odwzajemniam życzenia Noworoczne....

Cyt:,,Do kościoła rzadko chodzę, głownie dlatego, że szlag mnie trafia jak widzę tam osoby niby gorąco modlące się, a poza nim to gdyby mogli, oczy wydłubaliby wszystkim naokoło, hipokryci." NIC DODAĆ , NIC UJĄĆ.... Nie mierz innych swoją miarką....Cyt:,, Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"...Oczywiście ,że nie interesują mnie ludzie, którzy uczęszczają do kościoła , bo skupiam się w nim na modlitwie... rozwiń
Avatar
Bolo / 30 grudnia 2008 o 23:54
cyga napisał:
Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, jedynie półgłówki są niebezpieczne.Dramatem naszej epoki jest to , że głupota zabrała się do myślenia. Ty jesteś tego najlepszym przykładem....


Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają...
Przeczytaj sobie też mój poprzedni wpis, bo jest tam rzecz o Tobie. Niedługo człowiecze własnym jadem się zatrujesz, lub nadmiesz się tak, że pękniesz. Szkoda życia, wyluzuj trochę.
.
Ciebie również pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!


Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i b... rozwiń
Avatar
Bolo / 30 grudnia 2008 o 23:34
mysza napisał:
Ja do kościoła chodzę się modlić i nie interesują mnie ludzie , którzy tam chodzą i co robią po wyjściu z kościoła. To jest ich sprawa i ich sumienie. Właśnie tacy ludzie , jak Ty , nie wiedzą , po co tam chodzą i to przez takich ludzi cierpią niewinni katolicy. Kościół , to WSPÓLNOTA, gdzie ludzie przychodzą się modlić w imię Boże, a nie tak , jak w Twoim przypadku- udają , że są osobą wierzącą tylko dla pokazywania sasiadom, jakim to się jest KATOLIKIEM... Żal mi takich ludzi...


Mi żal takich jak Ty - po czym wnosisz, że ja udaję, chodzę do kościoła na pokaz? Stosujesz do mnie swoją miarę? Jesteś w grubym błędzie. Moja wiara, moja sprawa i sąsiedzi z całą resztą nic do tego nie ma. Ja jeżeli coś robie to tylko dla siebie, albo dla kogoś - NIGDY NA POKAZ. Pozatym jeżeli Cię nie interesuje co kto robi, to co się udzielasz?
Tak wogóle, uczestnictwo we Mszy Św., modlitwa to nie jest tylko recytacja formułek, a rozmowa z Bogiem. Tak wygląda to u mnie. Nie wiem w jaki sposób wygląda Twoja modlitwa.
Nie pisz też, że przez takich jak ja cierpią "niewinni katolicy", bo jak żyję, to nikogo nie pobiłem, nie ograbiłem, ect. - nikt z mojego powodu nie ucierpiał. Mało tego, często bezinteresownie (wiesz wogóle co oznacza to słowo?) pomagam innym. Nie na pokaz i nie po to, żeby ktoś mi się za to jakoś odwdzięczał. Ot tak poprostu jak widzę, że ktoś się przewrócił - pomogę mu się podnieść, a nie omijam go usprawiedliwiając się, że pewnie pijany, ktoś siedzi zaspie śnieżnej samochodem - zatrzymam się i pomogę mu wyjechać, mógłbym wymienić jeszcze wiele przypadków, ale nie uważam że to potrzebne.
Atakujesz moją osobę, nie mając ku temu w zasadzie powodów. Zobacz moje pierwsze wpisy w komentarzach - ja nikogo nie atakowałem, tylko starałem się wręcz ostudzić krwawą żądzę zemsty "miłośników zwierząt". Przez co stałem się celem ataków, paru osób głównie wielmożnego "cyga" i Ciebie. I Ty się nazywasz katolikiem? Dla mnie jesteś KATolem i to raczej przez takich cierpi wizerunek kościoła. Wyluzuj trochę, bo jeszcze trochę, a zapadniesz na syndrom "moherowego berecika". Piszesz też, że kościół to wspólnota, a chwilę wcześniej, że nie interesują Cię ludzie którzy tam przychodzą i co robią, czyli "róbta co chceta"... Bez komentarza.
.
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!


Mi żal takich jak Ty - po czym wnosisz, że ja udaję, chodzę do kościoła na pokaz? Stosujesz do mnie swoją miarę? Jesteś w grubym błędzie. Moja wiara, moja sprawa i sąsiedzi z całą resztą nic do tego nie ma. Ja jeżeli coś robie to tylko dla siebie, albo dla kogoś - NIGDY NA POKAZ. Pozatym jeżeli Cię nie interesuje co kto robi, to co się udzielasz?
Tak wogóle, uczestnictwo we Mszy Św., modlitwa to nie jest tylko recytacja formułek, a rozmowa z Bogiem. Tak wygląda to u mnie. Nie wiem w jaki sposób wygląda Twoja ... rozwiń
Avatar
cyga / 30 grudnia 2008 o 22:25
Bolo napisał:
Są też zwierzęta, które bez wahania rozszarpią Cię na kawałeczki i zjedzą ze smakiem. Było też kilka przypadków jak np. dobrze traktowany pies, niby nie agresywny itd., bez powodu rzucił się na dziecko okaleczając je, a nawet zabijając w konsekwencji - to tak ja z ludźmi - są tacy i inni. Więc nie pisz, że wszystkie zwierzęta są takie zajefajne. Na bohatera się nie zgrywam, ale to ciekawe że tak to odbierasz. Fajnie też, że nie jestem wyjątkiem, ale jakoś ciężko spotkać mi taki drugi wyjątek. No i po czym wnosisz, że nie doceniam innych?! Nie znasz mnie, więc nie pi**dol takich bredni, bo akurat trafiłeś kulą w płot. No chyba, że Ci chodzi o nie docenianie tych co udają, że nic się nie dzieje - fajnie w takim razie, że Ty ich doceniasz i kochasz, za to że obchodzi ich tylko własna d*pa.
Co do długiego tłumaczenia niektórych kwestii, to bardziej Tobie chyba doskwiera ciasnota umysłowa. Skoro Pismo Święte jest dla Ciebie takim wyznacznikiem, to zauważ że piszesz najpierw jedno, a w tym samym zdaniu temu zaprzeczasz - "...chodzi o moje serce-- mam je dla LUDZI i ZWIERZĄT, ale nie mam go dla BESTII w ludzkiej skórze...", a przecież jest napisane, by darzyć miłością również i ciemiężycieli. Czyli wybiórczo - jednych kocham, drugich będę nawet zabijał.
Pozatym skoro tak dokładnie znasz Pismo Święte, to wiesz, że jest tam kilka sprzeczności i nie zaprzeczysz, że tak nie jest. Dlaczego? Pewnie dlatego, że spisywali to ludzie "pod natchnieniem Ducha Świętego" no i jak widać w różnym stopniu ich natchnął, hehe.
No i jeżeli mam być sądzony za kopnięcie w d*pę psa czy kota lub kradzież batonika, tak samo jak Hitler za swoje zbrodnie, to wielka jest to sprawiedliwość. Więc skoro popełniło się już jakieś drobne wykroczenie, to heja do wiwatu - kraść garściami, zabijać, ect. bo i tak jedna kara będzie. No chyba, że dla mnie będzie takie małe pikiełko, a dla Adolfa trochę większe, heh. Do tego jeszcze dochodzi kwestia spowiedzi itd., no i powstaje temat rzeka...
No i w końcu też z innej beczki - są również ludzie (choćby strażacy), którzy narażają swoje życie, by ratować innych ludzi i zwierzęta... Skoro bardziej wolisz zwierzęta niż ludzi to zamieszkaj sobie w zoo, albo lepiej wyprowaź się gdzieś do Afryki na sawannę gdzie będziesz zdany tylko na siebie i na zwierzęta, zobaczymy ile przetrwasz w ich towarzystwie. Zobaczysz jak się odwdzięczą za Twoje serce.

Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, jedynie półgłówki są niebezpieczne.Dramatem naszej epoki jest to , że głupota zabrała się do myślenia. Ty jesteś tego najlepszym przykładem....

Głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, jedynie półgłówki są niebezpieczne.Dramatem naszej epoki jest to , że głupota zabrała się do myślenia. Ty jesteś tego najlepszym przykładem.... rozwiń
Avatar
mysza / 30 grudnia 2008 o 22:18
Bolo napisał:
Popaprańcem raczej możesz być Ty - ja nie ubliżam nikomu w przeciwieństwie do Ciebie. Brak argumentów, to na hura, no nie?
Do kościoła rzadko chodzę, głownie dlatego, że szlag mnie trafia jak widzę tam osoby niby gorąco modlące się, a poza nim to gdyby mogli, oczy wydłubaliby wszystkim naokoło, hipokryci.

Ja do kościoła chodzę się modlić i nie interesują mnie ludzie , którzy tam chodzą i co robią po wyjściu z kościoła. To jest ich sprawa i ich sumienie. Właśnie tacy ludzie , jak Ty , nie wiedzą , po co tam chodzą i to przez takich ludzi cierpią niewinni katolicy. Kościół , to WSPÓLNOTA, gdzie ludzie przychodzą się modlić w imię Boże, a nie tak , jak w Twoim przypadku- udają , że są osobą wierzącą tylko dla pokazywania sasiadom, jakim to się jest KATOLIKIEM... Żal mi takich ludzi...

Ja do kościoła chodzę się modlić i nie interesują mnie ludzie , którzy tam chodzą i co robią po wyjściu z kościoła. To jest ich sprawa i ich sumienie. Właśnie tacy ludzie , jak Ty , nie wiedzą , po co tam chodzą i to przez takich ludzi cierpią niewinni katolicy. Kościół , to WSPÓLNOTA, gdzie ludzie przychodzą się modlić w imię Boże, a nie tak , jak w Twoim przypadku- udają , że są osobą wierzącą tylko dla pokazywania sasiadom, jakim to się jest KATOLIKIEM... Żal mi takich ludzi... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 42

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem 0 3

Przez całe wakacje lubelscy restauratorzy mają organizować imprezy walcząc o miejsce na liście lokali polecanych turystom przez władze miasta. Wczoraj rozpoczął się nabór chętnych do tej rywalizacji. Każdy, kto przejdzie do drugiego etapu, będzie musiał zorganizować własne, otwarte wydarzenie.

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm 6 1

Ten wyjazd do Warszawy to była dla nas nagroda, którą nam odebrano – mówią Mateusz Sroka i Adam Sygocki, posłowie tegorocznego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży, którzy w środę w Lublinie zorganizowali konferencję prasową w tej sprawie. Kancelaria Sejmu odwołała posiedzenie młodych parlamentarzystów, przekładając je z 1 czerwca na wrzesień.

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości"

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości" 2 6

– To zaklinanie rzeczywistości – tak mama siódmoklasisty ze Szkoły Podstawowej nr 16 w Lublinie komentuje list do rodziców wystosowany przez minister edukacji narodowej. Anna Zalewska pisze w nim, że rekrutacja do zdublowanych klas pierwszych szkół średnich „nie spowoduje istotnych problemów”.

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski 1 0

Kosmetyki do makijażu, lokówki i suszarki, szczotki do włosów, lakiery do paznokci, pędzle oraz lusterka i lampy. W środę hol na parterze Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie zamienił się w salon kosmetyczno-fryzjerski

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii!

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii! 1 2

Najniżej notowany zespół z całej czwórki półfinalistów Pucharu Polski sprawił niespodziankę i ograł u siebie Eko Różanka 1:0

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016 78 6

Nie czekając na telewizyjną licencję MOSiR zamawia już wielki ekran, na którym obok Areny Lublin chce wyświetlać mecze zbliżających się Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Planowana przy stadionie strefa kibica ma być trzykrotnie większa od tej, którą przygotowano na Euro 2016 obok Aqua Lublin

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca 0 0

Piłkarze Powiślaka robili co mogli, ale kończą przygodę z Pucharem Polski na etapie wojewódzkiego półfinału. W środę lepsze okazały się Orlęta Spomlek, które wygrały w Końskowoli 5:2

Kalarepa w menu może być groźna

Kalarepa w menu może być groźna 0 1

Przedwojenny amerykański poeta zajął się pewnym bardzo popularnym warzywem. Kto używa kalarepy w kuchni może być zaskoczony

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem
galeria
film

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem 2 0

Damian S. i Magdalena J. stanęli w środę przed sądem. Odpowiadają za udział w rozboju i brutalne zabójstwo pracownika stacji benzynowej. Mirosława W. napadnięto, kiedy pełnił swój ostatni nocny dyżur na stacji paliw w Pałecznicy-Kolonii (gm. Niedźwiada). Sprawcy zabrali mu 140 zł.

Wojewoda lubelski z wizytą w USA

Wojewoda lubelski z wizytą w USA 0 5

Spotkania z Polonią, odwiedzanie nekropolii, msze święte oraz odsłonięcie tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu – to były główne punkty wizyty wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w USA.

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja 0 27

Dojazdu do nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód dotyczyć ma uchwała, której projekt chce w czwartek przeforsować w Radzie Miasta opozycyjny klub radnych Prawa i Sprawiedliwości

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta
galeria

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta 3 2

Zobacz zdjęcia Świdnika z góry.

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych]
ZDJĘCIA
galeria

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych] 51 7

218 najlepszych studentów z regionu dostało w środę stypendia od marszałka województwa. Sławomir Sosnowski wręczył im decyzje na uroczystej gali w Lubelskim Centrum Konferencyjnym.

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu
sonda
film

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu 51 11

Szef restauracji „Krokus” rozważa wprowadzenie do stałego menu nowej zupy o nazwie Kwaśny rosół a'la Sylwia. W ten sposób, z przymrużeniem oka odnosi się do konfliktu z kobietą o tym imieniu, która zakwestionowała jakość przygotowanego dla jej dziecka przyjęcia komunijnego.

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość
25 maja 2018, 21:00

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość 1 0

Już w najbliższy piątek rozpocznie się Szturmu Twierdzy Zamość przez wojska Chmielnickiego. Wielkie widowisko plenerowe potrwa przez trzy dni.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.