sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Oprawca wlókł psa za samochodem

Dodano: 29 grudnia 2008, 12:41

Wyrwana ze stawu łapa, ciało zdarte do kości. Tak wygląda owczarek niemiecki, po tym jak przez 5 kilometrów był ciągnięty przez samochód. Inny oprawca skatował psa łopatą, a potem go powiesił.

O obu sprawach policja poinformowała w poniedziałek.

Do pierwszego przypadku znęcania się doszło na drodze między Siedliszczem i Brzezinami (pow. chełmski). Oprawca uwiązał psa za łapę na sznurze i ciągnął za mercedesem przez 5 kilometrów. Policję zaalarmował świadek. Funkcjonariusze znaleźli na poboczu ledwo żywe zwierzę. Wszystko działo się w drugi dzień świąt.

Policjanci dotarli do 43-letniego Mieczysława K. z Marynina. Nie przyznał się do winy. Mimo to usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Na poczet przyszłych kar musiał wpłacić tysiąc złotych.

Mieczysław K. uchodzi za człowieka spokojnego. - Nigdy bym się po nim czegoś podobnego nie spodziewała - mówi jedna z sąsiadek. - Przynajmniej wobec ludzi był zawsze układny. Nie wybaczę mu tego, co zrobił.

Z pobocza owczarka zabrali pracownicy chełmskiego schroniska i zawieźli do lecznicy. - Jeszcze nie spotkałem się z tak rozległymi obrażeniami - mówi lekarz weterynarii Ziemowit Mielniczuk. - Pies trafił do nas w bardzo złym stanie, z objawami wstrząsu pourazowego. Miał liczne, sięgające mięśni i kości darte rany, złamaną kość udową.

Wczoraj lekarz nie był w stanie określić, czy pies przeżyje. Zwierzęciem zainteresowała się już działaczka Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR. Jeśli tylko będzie to możliwe, zabierze owczarka do lubelskiej kliniki, gdzie będzie miał całodobową opiekę.

Mieczysławowi K. grozi do dwóch lat więzienia. Tak samo jak 56-letniemu Henrykowi G. z Kocka, który w sobotę zabił owczarka niemieckiego. Policję zawiadomiła mieszkanka Poizdowa. Kobieta szukała swojej 10-miesięcznej suki. Znalazła martwą w opuszczonej oborze.

- Sprawca najpierw tłukł psa łopatą, a potem powiesił - mówi Anna Smarzak z lubelskiej policji. Mundurowi jeszcze tego samego dnia dotarli do okrutnika. - Okazał się nim 56-letni Henryk G. z Kocka, który w Poizdowie ma działkę - dodaje Smarzak.

Twierdził, że zabił psa, bo ciągle przybiegał na jego ziemię i wyrządzał szkody.
Czytaj więcej o:
waldek
kaka
Gość
(42) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

waldek
waldek (14 kwietnia 2012 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten pies był groźny. nie raz atakował dzieci owego skazańca. próby nawiązania kontaktu ze schroniskami, weterynarzami i odpowiednimi władzami nie przyniosły efektu. to co miał pies zagryźć dziecko !!!??? wtedy była by mniejsza strata niż jakiś tam durny pies ? pomyślcie
Rozwiń
kaka
kaka (30 stycznia 2009 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ola22 napisał:
dlaczego nie podajecie nazwisk tych sku***s...... racja dajcie adres to sie pojedzie powiesila bym gnoja smierc dla nich za cos takiego brak slow zamiast 2 lat ktorych i tak nie dostana to skatowac i powiesic a poprzedniego przywiazac do samochodu i ciagnac az do samej warszawy.





Uwaga podaje nazwizka:
16 i 11 latek to panowie Smolakowie znani w całej s.p. ze znęcania się nad innymi,
a 15 latek to pan Drózd brat mojej koleżanki z klasy
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2009 o 18:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam nadzieje ze to przeczytacie male sku***syny :

wy cwele jak bym wiedziala jak sie nazywacie to bym wam lby porozpier***ala!!!
bym ci ku*** po mordzie skakala az bym zobaczyla ze konasz mi na oczach wtedy oblala benzyna i spalila zywcem zebys juz nigdy zwierzecia nie zranil !!! jeden i drugi i trzeci!!!

a swoja droga... polskie sady !!!! co to za wyrok pffff


do kryminalu was za takie okrucienstwo powinni wsadzi nawet tego pier***onego malego gowniarza i chocby mialy byc to tylko sanki to zeby was tam w d*** wycwelili przez te 3 miesiace!!!!!

a jak tacy cwani w stosunku do malego pieska byliscie to zapraszam na czechow to was rozpier***eeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!





jebacćććććć was sku***synyyyy !!!!!! jebaccccc lamusy pier***one !!!
Rozwiń
cyga
cyga (31 grudnia 2008 o 00:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bolo napisał:
Są też zwierzęta, które bez wahania rozszarpią Cię na kawałeczki i zjedzą ze smakiem. Było też kilka przypadków jak np. dobrze traktowany pies, niby nie agresywny itd., bez powodu rzucił się na dziecko okaleczając je, a nawet zabijając w konsekwencji - to tak ja z ludźmi - są tacy i inni. Więc nie pisz, że wszystkie zwierzęta są takie zajefajne. Na bohatera się nie zgrywam, ale to ciekawe że tak to odbierasz. Fajnie też, że nie jestem wyjątkiem, ale jakoś ciężko spotkać mi taki drugi wyjątek. No i po czym wnosisz, że nie doceniam innych?! Nie znasz mnie, więc nie pi**dol takich bredni, bo akurat trafiłeś kulą w płot. No chyba, że Ci chodzi o nie docenianie tych co udają, że nic się nie dzieje - fajnie w takim razie, że Ty ich doceniasz i kochasz, za to że obchodzi ich tylko własna d*pa.
Co do długiego tłumaczenia niektórych kwestii, to bardziej Tobie chyba doskwiera ciasnota umysłowa. Skoro Pismo Święte jest dla Ciebie takim wyznacznikiem, to zauważ że piszesz najpierw jedno, a w tym samym zdaniu temu zaprzeczasz - "...chodzi o moje serce-- mam je dla LUDZI i ZWIERZĄT, ale nie mam go dla BESTII w ludzkiej skórze...", a przecież jest napisane, by darzyć miłością również i ciemiężycieli. Czyli wybiórczo - jednych kocham, drugich będę nawet zabijał.
Pozatym skoro tak dokładnie znasz Pismo Święte, to wiesz, że jest tam kilka sprzeczności i nie zaprzeczysz, że tak nie jest. Dlaczego? Pewnie dlatego, że spisywali to ludzie "pod natchnieniem Ducha Świętego" no i jak widać w różnym stopniu ich natchnął, hehe.
No i jeżeli mam być sądzony za kopnięcie w d*pę psa czy kota lub kradzież batonika, tak samo jak Hitler za swoje zbrodnie, to wielka jest to sprawiedliwość. Więc skoro popełniło się już jakieś drobne wykroczenie, to heja do wiwatu - kraść garściami, zabijać, ect. bo i tak jedna kara będzie. No chyba, że dla mnie będzie takie małe pikiełko, a dla Adolfa trochę większe, heh. Do tego jeszcze dochodzi kwestia spowiedzi itd., no i powstaje temat rzeka...
No i w końcu też z innej beczki - są również ludzie (choćby strażacy), którzy narażają swoje życie, by ratować innych ludzi i zwierzęta... Skoro bardziej wolisz zwierzęta niż ludzi to zamieszkaj sobie w zoo, albo lepiej wyprowaź się gdzieś do Afryki na sawannę gdzie będziesz zdany tylko na siebie i na zwierzęta, zobaczymy ile przetrwasz w ich towarzystwie. Zobaczysz jak się odwdzięczą za Twoje serce.

Przestań człowieku filozofować, w końcu są też i tacy ludzie , którzy chętnie by Cię zjedli np: kanibale..... Mówiąc, że im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej wolę zwierzęta, mam na myśli tych, którzy czynią innym krzywdę. Jak wiadomo jest takich ludzi bardzo wielu. Czy tak trudno to zrozumieć ????? Myślę , że rozwiałem Twoje wątpliwości na ten temat... Na marginesie-- porównanie kopnięcia psa ,czy kota do zbrodni popełnianych przez Hitlera , to przegięcie z Twojej strony...Nikt nie każe skazywać na śmierć tych , co znęcają się nad zwierzętami, ale egzekwować od nich takie kary, aby więcej żaden zwyrodnialec tego nie czynił. Niestety mamy takich sędziów , jakich mamy i czas najwyższy , aby stosowali kary adekwatne do przewinienia przez sprawców. Jak będziemy bierni na cierpienia zwierząt, będzie jeszcze gorzej....
Rozwiń
cyga
cyga (31 grudnia 2008 o 00:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bolo napisał:
Coż za piękna sentencja... Długo nad tym myślałeś?
Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają...
Przeczytaj sobie też mój poprzedni wpis, bo jest tam rzecz o Tobie. Niedługo człowiecze własnym jadem się zatrujesz, lub nadmiesz się tak, że pękniesz. Szkoda życia, wyluzuj trochę.
.
Ciebie również pozdrawiam i życzę szcześliwego Nowego Roku 2009!

Cyt:,,Dramatem naszej epoki jest to, że ludzie odcinają się od siebie, zamykają hermetycznie w swoich czerech ścianach i niczym/nikim się nie interesują. No chyba, że komuś chcą "szpilę w d*pę wsadzić", albo dopiero jak już coś się stanie, to będą biadolić/złorzeczyć komuś, czego Ty jesteś najlepszym przykładem.
Przypomnij sobie jakie były relacje między ludźmi np. w latach '70/'80 (o ile możesz wogóle pamiętać), jakby więcej życzliwości i bezinteresowności. Ludzie potrafili sobie pójść jeden do drugiego nawet całymi rodzinami, żeby posiedzieć, porozmawiać, ot tak zwyczajnie i nikogo to nie dziwiło, na osiedlu praktycznie każdy znał każdego. Nie działy się takie rzeczy jakie mają miejsce teraz.
Teraz to wszystko umarło - życzliwości czy bezinteresowności ze świeczką szukać, jak już ktoś do kogoś idzie, to albo ma interes, albo żeby się schlać na umór, a sąsiedzi z jednej klatki schodowej nie zawsze się znają..." Tutaj przyznaje Ci w zupełności rację, ale odpowiedz mi na pytanie-- Kto jest temu winien, że tak się dzieje ?????? Myślę ,że nie mają z tym NIC WSPÓLNEGO bezbronne zwierzęta..... Chyba , że ludzie już tak zdziczeli w tych czterech ścianach , że muszą się nad nimi wyżyć ( w końcu są dużo słabsze od człowieka ). Pozdrawiam i dalej pomagaj słabszym , nie zapominając o braciach mniejszych, którzy mają takie samo prawo do życia , jak my....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (42)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!