środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Oszust bierze zaliczkę i znika. 11 oszukanych, ani jednego wyroku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 listopada 2011, 19:39

Zainteresowany mężczyzna podpisał umowę ze Sławomirem G. i wpłacił zaliczkę. Wtedy kontakt się urwał
Zainteresowany mężczyzna podpisał umowę ze Sławomirem G. i wpłacił zaliczkę. Wtedy kontakt się urwał

Wyszukuje osoby, które chcą kupić sprzęt rolniczy czy auto. Podpisuje z nimi umowę, inkasuje zaliczkę i… przepada. Prokuratura już rok temu oskarżyła go o oszustwa, ale mężczyzna do tej pory nie został osądzony. I nadal oszukuje.

O oszuście z Wólki Abramowickiej pod Lublinem poinformowała nas Czytelniczka. Kilka dni temu jej znajomy zamieścił w gazecie anons, że szuka ciągnika, a za sprowadzenie go z zagranicy oferuje premię. Na ogłoszenie szybko odpowiedział Sławomir G. – Twierdził, że posiada lawetę i właśnie wyjeżdża za granicę. Mówił, że nie zarobi na tym dużo, tylko "marny grosz” – relacjonuje nasza Czytelniczka.

Zainteresowany mężczyzna podpisał umowę ze Sławomirem G. i wpłacił zaliczkę. Wtedy ten przestał reagować na jego telefony i SMS-y. Rolnik wybrał się więc do Wólki Abramowickiej, bo taki adres widniał w dowodzie oszusta. W domu zastał tylko jego rodziców.

Okazuje się, że Sławomir G. jest doskonale znany policji. Scenariusz jego oszustw był zawsze podobny. – Sam wyszukiwał ogłoszenia osób, które chciały coś kupić. W rozmowie telefonicznej twierdził, że ma poszukiwany towar albo w każdej chwili może sprowadzić. Podpisywał umowę i brał zaliczkę od kilkuset do kilku tysięcy złotych – relacjonuje Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Prokuratura od sierpnia 2010 do sierpnia 2011 r. sporządziła cztery akty oskarżenia przeciwko Sławomirowi G. Za każdym razem zarzucała mu oszustwo. Poszkodowanych było 11 osób. Jednak do dziś nie zapadł ani jeden wyrok.

Nie wszyscy, którzy nabrali się na obietnice Sławomira G., zgłosili się na policję. – Nie walczyłem o ten tysiąc złotych – przyznaje kolejny oszukany, do którego udało nam się trafić dzięki internetowemu forum. – Byłem u jego rodziców. Płakali i obiecywali, że mnie spłacą.

5 września jedna ze spraw przeciwko Sławomirowi G. trafiła wreszcie do sądu. Ale sądy rejonowe spierają się teraz o to, który z nich: Lublin-Wschód czy Lublin-Zachód powinny ją rozpatrywać. Zadecyduje o tym Sąd Okręgowy w Lublinie. – Jeśli akta wpłyną do nas dziś lub jutro, to postanowienie wydamy w czwartek – mówił nam we wtorek Artur Ozimek, rzecznik prasowy SO w Lublinie.

Wtedy sprawa będzie mogła trafić na wokandę. Tymczasem, mężczyzna przebywa na wolności. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale nie zastaliśmy go w domu, w którym jest zameldowany. – Pojechał z konkubiną do Mielca – powiedział nam jego ojciec.

Sławomir G. nie odbiera też telefonu, z którego jeszcze niedawno kontaktował się z jedną z oszukanych osób.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bradvi
xxxx
Waldemar
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bradvi
bradvi (9 listopada 2011 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='xxxx' timestamp='1320826676' post='556233']
Nic nie zrobisz sąd na papierku wyda wyrok i tyle a ty poniesiesz jeszcze dodatkowe koszty.
[/quote]
A właśnie że nie.
Jeżeli gośc ma zasądzony wyrok, a w takich przypadkach jest to najczęściej wyrok w "zawiasach" i spłata kwoty na jaką oszukał, spłata jest najczęściej warunkiem zawieszenia kary odsiadki i jeśli nie spłaci jej w określonym terminie wyrok powinien zostac odwieszony i koleś powinien wylądowac za kratkami, ale o to powinna zadbac osoba oszukana i poinformowac o tym prokuraturę prowadzącą sprawę.
Rozwiń
xxxx
xxxx (9 listopada 2011 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic nie zrobisz sąd na papierku wyda wyrok i tyle a ty poniesiesz jeszcze dodatkowe koszty.
Rozwiń
Waldemar
Waldemar (9 listopada 2011 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem jednym z poszkodowanych o ile chodzi tu o Sławomira Gę... Schemat w moim przypadku był identyczny. Wyłudził 1400 zł. Mam umowę sporządzoną na okoliczność pożyczki(zaliczki na zakup auta).Miałem zamiar to odpuścić ale widzę, że nie jestem jedynym więc może warto coś z tym zrobić.
Rozwiń
xxxx
xxxx (9 listopada 2011 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety takie jest u nas prawo i sądy. Sprawa była w sądzie i jest wyrok i co z tego 3 lata w zawieszeniu. Długu nie spłacił chodzi dalej na wolności i naciąga innych i dalej będzie tak robił bo on sobie kpi z prawa uważa że i tak mu nic nie zrobią a rodzice to tacy sami oszuści bo go kryją a matka to nawet uczestniczy w jego oszustwach. Prawo powinno karać taich ludzi a nie pokazywać jak w Polsce można kogoś naciągnąć na kasę bez żadnej konsekwencji albo oddajesz pieniądze albo wyrok odwieszony.Może taki drań mniej ludzi by skrzywdził.
Rozwiń
from toleranted
from toleranted (9 listopada 2011 o 08:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawie taki sam oszust to [size="6"]szklarz[/size] z PUŁAW która ma firmę [size="7"]"SZKŁO"[/size] przy ul. Dęblińskiej 6. Bierze zaliczkę na szybę i tyle go widzieli, Później nie odbiera tel. Uważajcie na niego to zwykły oszust.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!