Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

4 stycznia 2009 r.
10:02
Edytuj ten wpis

Palikot żąda od gazety 1,5 mln zł

0 13 A A

Poseł Janusz Palikot wytoczy proces "Gazecie Polskiej” za artykuł o tym, że rzekomo prowadzi działalność developerską w okolicach Warszawskich Łazienek. Będzie się domagał 1,5 mln zł odszkodowania.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Wytoczenie procesu Palikot zapowiedział na swoim blogu internetowym.

- Kilka tygodni temu "Gazeta Polska” zamieściła nieprawdziwą informację o tym, że prowadzę działalność developerską w okolicach Łazienek Warszawskich. Chociaż wiele razy oświadczałem, że nie prowadzę już działalności gospodarczej i wszystkie swoje firmy sprzedałem, to jak mantra wraca głoszona co pewien czas - ustami jednego z wrogów politycznych - insynuacja, że coś tam i gdzieś tam robię. Ponieważ tym razem dziennikarz i gazeta sugerują, iż osoba pełniąca do niedawna obowiązki dyrektora w Łazienkach to mój kumpel, powołany w celu ułatwiania mi interesów, muszę zdecydowanie interweniować w przekonaniu, że miarka pobłażliwości się przebrała. Tym bardziej, że ta nieprawdziwa informacja zawieszona jest na stronach internetowych i bywa, niestety, często przywoływana przez inne media - pisze poseł.

Palikot oświadcza, że ma tylko wydawnictwo i księgarnię przy ulicy Wiejskiej w Warszawie.

- W związku z celowym działaniem na szkodę w moim wizerunku, prowadzonym przez osoby, które zamieszczają podobne informacje, kieruję do wydawcy i redakcji "Gazety Polskiej” żądanie zamieszczenia sprostowania, zaś do sądu wniosek o odszkodowanie finansowe. Ponieważ strata jest istotna i wywołana świadomie w złej woli, będę żądał kwoty 1,5 mln złotych - zapowiada.
(dj)

Komentarze 13

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
obserwator / 5 stycznia 2009 o 14:03
Szukacz napisał:
Podsuwam Wam Panowie dziennikarze nowy trop inwestycji developerskich posła Janusza: ziemiański pałacyk w miejscowości, nomen omen, Palikije, gm. Wojciechów, pow. lubelski. Powodzenia
Avatar
debile na oddział / 4 stycznia 2009 o 23:28
Już raz sam sobie zapłacił za reklamę
Avatar
Gonzo / 4 stycznia 2009 o 22:11
Pajac sam się ośmiesza- niech sobie sam zapłaci
Avatar
Gupi / 4 stycznia 2009 o 19:24
pepe napisał:
Powodzenia Panie Pośle!!! Rozsądni i inteligentni są z Panem!!


Kiedyś byłem taki jak Ty - dziś w środku nocy budzą mnie koszmary z moją własna obroną Wałęsy, Michnika, Balcerowicza, Mazowieckiego, Niesiołowskiego i ... innych "autorytetów"
Avatar
Szukacz / 4 stycznia 2009 o 19:19
"Kilkanaście dni temu "Gazeta Polska" poinformowała, że wybrany bez konkursu nowy dyrektor warszawskich Łazienek, Jacek Czeczot-Gawrak, to dobry znajomy posła Janusza Palikota, prowadzącego w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie. Jak się okazuje – po nominacji Gawrak wciąż się zajmuje własnym prywatnym biznesem, mimo że jako szef publicznej placówki powinien z tego zrezygnować.

Obecny p. o. dyrektora Łazienek przez całe życie trudnił się projektowaniem, renowacją i handlem antykami, nigdy w życiu nie pracował zaś w muzeum. Nie zna też podstawowych faktów z historii Łazienek.

Na stronach internetowych firmy Jacka Czeczota-Gawraka (o nazwie „The Studio: Architectural and Interior Design”) znajdujemy za to m.in. projekty bramy wjazdowej do Polmosu Lublin, „biblioteki win” (z fotografią posła Palikota), domu „na południu Polski” (posła Palikota) czy wreszcie projekt butelki wódki „Palikotówka”. Można tam wciąż znaleźć numer telefonu komórkowego i adres e-mail Gawraka, choć oficjalnie twierdzi on, że swoją prywatną działalność gospodarczą zawiesił na długo przed przejęciem posady p. o. dyrektora Łazienek. Taka informacja znalazła się także w oświadczeniu, które złożył w Ministerstwie Kultury. Czy Gawrak faktycznie wycofał się z biznesu po objęciu kierownictwa słynnego muzeum?

Po artykule w „Gazecie Polskiej” i portalu Niezależna. pl znajomym Janusza Palikota zainteresowali się dziennikarze Polsat News. Jacek Czeczot-Gawrak powiedział im, że nie jest już partnerem pracowni „The Studio: Architectural and Interior Design”. – Jak ja poszedłem do tych Łazienek pracować, to ja nie mogę nosić dwóch kapeluszy. W związku z tym pracownia prowadzona jest przez panią Kozłowską. A co oni sobie zamieścili na stronie internetowej, to nie wiem – stwierdził.

Dziennikarze postanowili to sprawdzić. Pod pretekstem renowacji zakupionego na Kaszubach pałacyku zadzwonili bezpośrednio do centrali firmy w Anglii. Ich połączenie zostało przekierowane na telefon komórkowy Jacka Czeczota-Gawraka w Polsce. Okazało się, że Gawrak nadal kieruje pracownią. – No więc proponuję panu spotkanie. Ja bym wszystko panu przedstawił. Ja się chętnie spotkam. Spotkamy się może w naszej pracowni. Tam się porozmawia w którymś momencie i wszyscy zorientujemy się, co i jak – powiedział Gawrak reporterowi Polsatu.

W rozmowie z „GP” rzecznik Ministerstwa Kultury Iwona Radziszewska zapowiedziała, że podjęte już zostały kroki w celu wyjaśnienia postępowania nowego szefa Łazienek. Dodała, że w związku z doniesieniami prasowymi na temat Jacka Czeczota-Gawraka nie jest pewne, czy będzie on od 1 stycznia 2009 r. sprawował funkcję dyrektora tego muzeum.

Sprawą dziwnej nominacji, dokonanej przez ministra Bogdana Zdrojewskiego, zajęli się też politycy. Poseł Paweł Poncyljusz (PiS) zwołał konferencję prasową i złożył interpelację do premiera RP „w związku z ujawnieniem przez dziennikarzy „Gazety Polskiej” ewidentnej sytuacji korupcjogennej, która zaistniała w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie”. Czytamy w niej, że „nowy dyrektor był zatrudniany i opłacany przez firmy związane z posłem PO Januszem Palikotem, na których rzecz m.in. przygotował projekty inwestycji bezpośrednio sąsiadujących z Łazienkami”. "

Grzegorz Wierzchołowski - materiał zaczerpnięty z GP
"Kilkanaście dni temu "Gazeta Polska" poinformowała, że wybrany bez konkursu nowy dyrektor warszawskich Łazienek, Jacek Czeczot-Gawrak, to dobry znajomy posła Janusza Palikota, prowadzącego w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie. Jak się okazuje – po nominacji Gawrak wciąż się zajmuje własnym prywatnym biznesem, mimo że jako szef publicznej placówki powinien z tego zrezygnować.

Obecny p. o. dyrektora Łazienek przez całe życie trudnił się projektowaniem, renowacją i handlem antykami, nigdy w życiu nie ... rozwiń
Avatar
ab_er / 4 stycznia 2009 o 18:40
pepe napisał:
Powodzenia Panie Pośle!!! Rozsądni i inteligentni są z Panem!!


rozsądni i ynteligentni inaczej?
wazelinki wam zabraknie POperelowscy ynteligenci z Bożej łaski.
Avatar
bilo / 4 stycznia 2009 o 16:59
No Januszek teraz tak dbasz aby o tobie pisali. cos słabo z pijarem . Prześluga nic nie wymyslił ?Możez apomniałes mu zapłacis mister fifty procent ? nie martw sie cos mam z trybuny (Ludu - to twoi koledzy ?) sejmu rozrzuć troche invitro () nie swoich tylko sztucznych bo twoja specjalność
Avatar
nick / 4 stycznia 2009 o 16:30
pepe napisał:
Powodzenia Panie Pośle!!! Rozsądni i inteligentni są z Panem!!


Chyba inteligentni inaczej...
Avatar
Gość / 4 stycznia 2009 o 14:48
Ni i brawo. Widać jak się biznes kręci (politycznie) i odwrotnie polityka (biznesowo)
Avatar
Gość / 4 stycznia 2009 o 14:30
Możesz im Jasiu co najwyżej naskoczyć...
Oto odpowiedź Gazety Polskiej:
Palikot uzasadnia swoją decyzję tym, że „Gazeta Polska” zamieściła jakoby dwie nieprawdziwe informacje.



Oddajmy głos posłowi: „Kilka tygodni temu 'Gazeta Polska' zamieściła nieprawdziwą informację o tym, że prowadzę działalność developerską w okolicach Łazienek Warszawskich. Chociaż wiele razy oświadczałem, że nie prowadzę już działalności gospodarczej i wszystkie swoje firmy sprzedałem, to jak mantra wraca głoszona co pewien czas – ustami jednego z wrogów politycznych – insynuacja, że coś tam i gdzieś tam robię.”

Problem w tym, że nigdzie nie napisaliśmy, że Janusz Palikot obecnie prowadzi działalność deweloperską. W tekście znalazła się natomiast informacja, że zabytkowy Dom Pułku Huzarów (położony przy Łazienkach) jest w posiadaniu spółki „29 Listopada”, która nabyła go w czasie, gdy to właśnie Janusz Palikot był jej właścicielem. Firma ta zresztą wciąż należy do Polmosu Lublin, a jej prezesem jest Zbigniew Borowy – bliski współpracownik Palikota, członek zarządu Polmosu i były członek rady nadzorczej spółki Ozon.

Drugim przykładem działalności deweloperskiej Palikota w okolicy Łazienek było udzielenie przez Polmos Lublin pożyczki w wysokości 1,4 mln zł firmie „Parkowa Łazienki”, która postawiła tuż przy słynnym parku nowoczesny apartamentowiec. Odbyło się to – co można sprawdzić chociażby w sprawozdaniach finansowych Polmosu Lublin – w marcu 2004 r., gdy prezesem wódczanego konsorcjum był nie kto inny tylko Palikot.

Przypominamy przy okazji Januszowi Palikotowi – z zamiłowania pisarzowi (m.in. Płoną koty w Biłgoraju) – że użycie imiesłowu w lidzie artykułu: „Jacek Czeczot-Gawrak, nowy dyrektor warszawskich Łazienek, to dobry znajomy posła Janusza Palikota, prowadzącego w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie” wcale nie jest tożsame z informacją, że Janusz Palikot „prowadzi w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie”. Tak jak zdanie z niedawnej matury z języka polskiego, brzmiące: „Wymień romantyków polskich, tworzących w kraju”, nie oznacza, że romantycy ci (np. Kornel Ujejski, 1823-1897) tworzą sobie w kraju do dzisiaj...

W ostatnim artykule poświęconym Jackowi Czeczotowi-Gawrakowi (Niezalezna.pl, 29 grudnia 2008 r.) napisaliśmy zresztą wprost, że Palikot „prowadził” interesy deweloperskie w okolicach Łazienek.

Drugi zarzut Palikota wobec „GP” to nazwanie Jacka Czeczota-Gawraka jego „kumplem” i „biznesowym znajomym”. Przypomnijmy więc, że to właśnie na stronach internetowych firmy Czeczot-Gawraka znajdujemy np. projekty bramy wjazdowej do Polmosu Lublin, „biblioteki win” (z fotografią posła Palikota, na umieszczenie której Gawrak musiał mieć jego osobistą zgodę), domu „na południu Polski” (posła Palikota) czy wreszcie projekt butelki wódki „Palikotówki”. W „portfolio” firmy Czeczota-Gawraka znajdujemy także projekt zabudowy rezydencjonalnej wokół Łazienek, m.in. przekształcenia architektonicznego wspominanego już Domu Pułku Huzarów, należącego do Polmosu... Czytelników zachęcamy do odwiedzenia tej „antypalikotowej” strony, bo w każdej chwili może ona zniknąć z sieci.

Informujemy też Janusza Palikota, że w naszej pracy – w przeciwieństwie do niego – wykazaliśmy się rzetelnością. Wielokrotnie dzwoniliśmy do posła, próbując go zapytać o związki z Jackiem Czeczotem-Gawrakiem oraz o spółkę „29 Listopada”. Palikot nie odbierał jednak naszych telefonów (za którymś razem wysłał do nas SMS-a o treści „Kto”?; gdy odpowiedzieliśmy, telefon znowu jednak milczał). Poseł nie odpowiedział też na wysłanego na jego adres sejmowy e-maila. Podobnie rozmowni byli zresztą Jacek Czeczot-Gawrak i Julia Pitera. Dziwne milczenie panowało też w spółce „29 Listopada”, w której nie umiano (a raczej nie chciano) nam powiedzieć, czy spółka... nadal jest właścicielem Domu Pułku Huzarów przy ul. 29 Listopada 5 w Warszawie.

Najdziwniejszy jest jednak moment, w którym Janusz Palikot zapowiedział złożenie pozwu. Zbiega on się w sposób zastanawiający z wymuszonym przez media (m.in. przez Polsat News) odwołaniem Jacka Czeczota-Gawraka z funkcji p.o. dyrektora Łazienek. Czyżby „Gazeta Polska” pokrzyżowała czyjeś plany?
Możesz im Jasiu co najwyżej naskoczyć...
Oto odpowiedź Gazety Polskiej:
Palikot uzasadnia swoją decyzję tym, że „Gazeta Polska” zamieściła jakoby dwie nieprawdziwe informacje.



Oddajmy głos posłowi: „Kilka tygodni temu 'Gazeta Polska' zamieściła nieprawdziwą informację o tym, że prowadzę działalność developerską w okolicach Łazienek Warszawskich. Chociaż wiele razy oświadczałem, że nie prowadzę już działalności gospodarczej i wszystkie swoje firmy sprzedałem, to jak mantra wrac... rozwiń
Avatar
obserwator / 5 stycznia 2009 o 14:03
Szukacz napisał:
Podsuwam Wam Panowie dziennikarze nowy trop inwestycji developerskich posła Janusza: ziemiański pałacyk w miejscowości, nomen omen, Palikije, gm. Wojciechów, pow. lubelski. Powodzenia
Avatar
debile na oddział / 4 stycznia 2009 o 23:28
Już raz sam sobie zapłacił za reklamę
Avatar
Gonzo / 4 stycznia 2009 o 22:11
Pajac sam się ośmiesza- niech sobie sam zapłaci
Avatar
Gupi / 4 stycznia 2009 o 19:24
pepe napisał:
Powodzenia Panie Pośle!!! Rozsądni i inteligentni są z Panem!!


Kiedyś byłem taki jak Ty - dziś w środku nocy budzą mnie koszmary z moją własna obroną Wałęsy, Michnika, Balcerowicza, Mazowieckiego, Niesiołowskiego i ... innych "autorytetów"
Avatar
Szukacz / 4 stycznia 2009 o 19:19
"Kilkanaście dni temu "Gazeta Polska" poinformowała, że wybrany bez konkursu nowy dyrektor warszawskich Łazienek, Jacek Czeczot-Gawrak, to dobry znajomy posła Janusza Palikota, prowadzącego w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie. Jak się okazuje – po nominacji Gawrak wciąż się zajmuje własnym prywatnym biznesem, mimo że jako szef publicznej placówki powinien z tego zrezygnować.

Obecny p. o. dyrektora Łazienek przez całe życie trudnił się projektowaniem, renowacją i handlem antykami, nigdy w życiu nie pracował zaś w muzeum. Nie zna też podstawowych faktów z historii Łazienek.

Na stronach internetowych firmy Jacka Czeczota-Gawraka (o nazwie „The Studio: Architectural and Interior Design”) znajdujemy za to m.in. projekty bramy wjazdowej do Polmosu Lublin, „biblioteki win” (z fotografią posła Palikota), domu „na południu Polski” (posła Palikota) czy wreszcie projekt butelki wódki „Palikotówka”. Można tam wciąż znaleźć numer telefonu komórkowego i adres e-mail Gawraka, choć oficjalnie twierdzi on, że swoją prywatną działalność gospodarczą zawiesił na długo przed przejęciem posady p. o. dyrektora Łazienek. Taka informacja znalazła się także w oświadczeniu, które złożył w Ministerstwie Kultury. Czy Gawrak faktycznie wycofał się z biznesu po objęciu kierownictwa słynnego muzeum?

Po artykule w „Gazecie Polskiej” i portalu Niezależna. pl znajomym Janusza Palikota zainteresowali się dziennikarze Polsat News. Jacek Czeczot-Gawrak powiedział im, że nie jest już partnerem pracowni „The Studio: Architectural and Interior Design”. – Jak ja poszedłem do tych Łazienek pracować, to ja nie mogę nosić dwóch kapeluszy. W związku z tym pracownia prowadzona jest przez panią Kozłowską. A co oni sobie zamieścili na stronie internetowej, to nie wiem – stwierdził.

Dziennikarze postanowili to sprawdzić. Pod pretekstem renowacji zakupionego na Kaszubach pałacyku zadzwonili bezpośrednio do centrali firmy w Anglii. Ich połączenie zostało przekierowane na telefon komórkowy Jacka Czeczota-Gawraka w Polsce. Okazało się, że Gawrak nadal kieruje pracownią. – No więc proponuję panu spotkanie. Ja bym wszystko panu przedstawił. Ja się chętnie spotkam. Spotkamy się może w naszej pracowni. Tam się porozmawia w którymś momencie i wszyscy zorientujemy się, co i jak – powiedział Gawrak reporterowi Polsatu.

W rozmowie z „GP” rzecznik Ministerstwa Kultury Iwona Radziszewska zapowiedziała, że podjęte już zostały kroki w celu wyjaśnienia postępowania nowego szefa Łazienek. Dodała, że w związku z doniesieniami prasowymi na temat Jacka Czeczota-Gawraka nie jest pewne, czy będzie on od 1 stycznia 2009 r. sprawował funkcję dyrektora tego muzeum.

Sprawą dziwnej nominacji, dokonanej przez ministra Bogdana Zdrojewskiego, zajęli się też politycy. Poseł Paweł Poncyljusz (PiS) zwołał konferencję prasową i złożył interpelację do premiera RP „w związku z ujawnieniem przez dziennikarzy „Gazety Polskiej” ewidentnej sytuacji korupcjogennej, która zaistniała w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie”. Czytamy w niej, że „nowy dyrektor był zatrudniany i opłacany przez firmy związane z posłem PO Januszem Palikotem, na których rzecz m.in. przygotował projekty inwestycji bezpośrednio sąsiadujących z Łazienkami”. "

Grzegorz Wierzchołowski - materiał zaczerpnięty z GP
"Kilkanaście dni temu "Gazeta Polska" poinformowała, że wybrany bez konkursu nowy dyrektor warszawskich Łazienek, Jacek Czeczot-Gawrak, to dobry znajomy posła Janusza Palikota, prowadzącego w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie. Jak się okazuje – po nominacji Gawrak wciąż się zajmuje własnym prywatnym biznesem, mimo że jako szef publicznej placówki powinien z tego zrezygnować.

Obecny p. o. dyrektora Łazienek przez całe życie trudnił się projektowaniem, renowacją i handlem antykami, nigdy w życiu nie ... rozwiń
Avatar
ab_er / 4 stycznia 2009 o 18:40
pepe napisał:
Powodzenia Panie Pośle!!! Rozsądni i inteligentni są z Panem!!


rozsądni i ynteligentni inaczej?
wazelinki wam zabraknie POperelowscy ynteligenci z Bożej łaski.
Avatar
bilo / 4 stycznia 2009 o 16:59
No Januszek teraz tak dbasz aby o tobie pisali. cos słabo z pijarem . Prześluga nic nie wymyslił ?Możez apomniałes mu zapłacis mister fifty procent ? nie martw sie cos mam z trybuny (Ludu - to twoi koledzy ?) sejmu rozrzuć troche invitro () nie swoich tylko sztucznych bo twoja specjalność
Avatar
nick / 4 stycznia 2009 o 16:30
pepe napisał:
Powodzenia Panie Pośle!!! Rozsądni i inteligentni są z Panem!!


Chyba inteligentni inaczej...
Avatar
Gość / 4 stycznia 2009 o 14:48
Ni i brawo. Widać jak się biznes kręci (politycznie) i odwrotnie polityka (biznesowo)
Avatar
Gość / 4 stycznia 2009 o 14:30
Możesz im Jasiu co najwyżej naskoczyć...
Oto odpowiedź Gazety Polskiej:
Palikot uzasadnia swoją decyzję tym, że „Gazeta Polska” zamieściła jakoby dwie nieprawdziwe informacje.



Oddajmy głos posłowi: „Kilka tygodni temu 'Gazeta Polska' zamieściła nieprawdziwą informację o tym, że prowadzę działalność developerską w okolicach Łazienek Warszawskich. Chociaż wiele razy oświadczałem, że nie prowadzę już działalności gospodarczej i wszystkie swoje firmy sprzedałem, to jak mantra wraca głoszona co pewien czas – ustami jednego z wrogów politycznych – insynuacja, że coś tam i gdzieś tam robię.”

Problem w tym, że nigdzie nie napisaliśmy, że Janusz Palikot obecnie prowadzi działalność deweloperską. W tekście znalazła się natomiast informacja, że zabytkowy Dom Pułku Huzarów (położony przy Łazienkach) jest w posiadaniu spółki „29 Listopada”, która nabyła go w czasie, gdy to właśnie Janusz Palikot był jej właścicielem. Firma ta zresztą wciąż należy do Polmosu Lublin, a jej prezesem jest Zbigniew Borowy – bliski współpracownik Palikota, członek zarządu Polmosu i były członek rady nadzorczej spółki Ozon.

Drugim przykładem działalności deweloperskiej Palikota w okolicy Łazienek było udzielenie przez Polmos Lublin pożyczki w wysokości 1,4 mln zł firmie „Parkowa Łazienki”, która postawiła tuż przy słynnym parku nowoczesny apartamentowiec. Odbyło się to – co można sprawdzić chociażby w sprawozdaniach finansowych Polmosu Lublin – w marcu 2004 r., gdy prezesem wódczanego konsorcjum był nie kto inny tylko Palikot.

Przypominamy przy okazji Januszowi Palikotowi – z zamiłowania pisarzowi (m.in. Płoną koty w Biłgoraju) – że użycie imiesłowu w lidzie artykułu: „Jacek Czeczot-Gawrak, nowy dyrektor warszawskich Łazienek, to dobry znajomy posła Janusza Palikota, prowadzącego w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie” wcale nie jest tożsame z informacją, że Janusz Palikot „prowadzi w rejonie tego muzeum interesy deweloperskie”. Tak jak zdanie z niedawnej matury z języka polskiego, brzmiące: „Wymień romantyków polskich, tworzących w kraju”, nie oznacza, że romantycy ci (np. Kornel Ujejski, 1823-1897) tworzą sobie w kraju do dzisiaj...

W ostatnim artykule poświęconym Jackowi Czeczotowi-Gawrakowi (Niezalezna.pl, 29 grudnia 2008 r.) napisaliśmy zresztą wprost, że Palikot „prowadził” interesy deweloperskie w okolicach Łazienek.

Drugi zarzut Palikota wobec „GP” to nazwanie Jacka Czeczota-Gawraka jego „kumplem” i „biznesowym znajomym”. Przypomnijmy więc, że to właśnie na stronach internetowych firmy Czeczot-Gawraka znajdujemy np. projekty bramy wjazdowej do Polmosu Lublin, „biblioteki win” (z fotografią posła Palikota, na umieszczenie której Gawrak musiał mieć jego osobistą zgodę), domu „na południu Polski” (posła Palikota) czy wreszcie projekt butelki wódki „Palikotówki”. W „portfolio” firmy Czeczota-Gawraka znajdujemy także projekt zabudowy rezydencjonalnej wokół Łazienek, m.in. przekształcenia architektonicznego wspominanego już Domu Pułku Huzarów, należącego do Polmosu... Czytelników zachęcamy do odwiedzenia tej „antypalikotowej” strony, bo w każdej chwili może ona zniknąć z sieci.

Informujemy też Janusza Palikota, że w naszej pracy – w przeciwieństwie do niego – wykazaliśmy się rzetelnością. Wielokrotnie dzwoniliśmy do posła, próbując go zapytać o związki z Jackiem Czeczotem-Gawrakiem oraz o spółkę „29 Listopada”. Palikot nie odbierał jednak naszych telefonów (za którymś razem wysłał do nas SMS-a o treści „Kto”?; gdy odpowiedzieliśmy, telefon znowu jednak milczał). Poseł nie odpowiedział też na wysłanego na jego adres sejmowy e-maila. Podobnie rozmowni byli zresztą Jacek Czeczot-Gawrak i Julia Pitera. Dziwne milczenie panowało też w spółce „29 Listopada”, w której nie umiano (a raczej nie chciano) nam powiedzieć, czy spółka... nadal jest właścicielem Domu Pułku Huzarów przy ul. 29 Listopada 5 w Warszawie.

Najdziwniejszy jest jednak moment, w którym Janusz Palikot zapowiedział złożenie pozwu. Zbiega on się w sposób zastanawiający z wymuszonym przez media (m.in. przez Polsat News) odwołaniem Jacka Czeczota-Gawraka z funkcji p.o. dyrektora Łazienek. Czyżby „Gazeta Polska” pokrzyżowała czyjeś plany?
Możesz im Jasiu co najwyżej naskoczyć...
Oto odpowiedź Gazety Polskiej:
Palikot uzasadnia swoją decyzję tym, że „Gazeta Polska” zamieściła jakoby dwie nieprawdziwe informacje.



Oddajmy głos posłowi: „Kilka tygodni temu 'Gazeta Polska' zamieściła nieprawdziwą informację o tym, że prowadzę działalność developerską w okolicach Łazienek Warszawskich. Chociaż wiele razy oświadczałem, że nie prowadzę już działalności gospodarczej i wszystkie swoje firmy sprzedałem, to jak mantra wrac... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 13

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Firmy w Lubelskiem cierpią na brak pracowników. W jakich branżach szukać pracy?

Firmy w Lubelskiem cierpią na brak pracowników. W jakich branżach szukać pracy? 0 0

Liczba wolnych miejsc pracy w przedsiębiorstwa z województwa lubelskiego tylko w ciągu ostatniego roku zwiększyła się o niemal 70 procent. Najtrudniej o fachowca jest w branży budowlanej i przemyśle. Potrzebni są także kierowcy i magazynierzy

PO wystawi kobietę na prezydenta Białej Podlaskiej?

PO wystawi kobietę na prezydenta Białej Podlaskiej? 0 0

Platforma nie ujawnia żadnych nazwisk, ale poseł Stanisław Żmijan przyznaje, że najchętniej w wyborach na prezydenta Białej Podlaskiej poparłby kobietę

Samochodem bez prawa jazdy, ale pod okiem rodzica. Czy ten pomysł sprawdzi się w Polsce?

Samochodem bez prawa jazdy, ale pod okiem rodzica. Czy ten pomysł sprawdzi się w Polsce? 7 7

Nauka jazdy samochodem pod okiem rodziców? Minister infrastruktury chce, by było to możliwe pomiędzy ukończeniem oficjalnego kursu a egzaminem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem 0 3

Przez całe wakacje lubelscy restauratorzy mają organizować imprezy walcząc o miejsce na liście lokali polecanych turystom przez władze miasta. Wczoraj rozpoczął się nabór chętnych do tej rywalizacji. Każdy, kto przejdzie do drugiego etapu, będzie musiał zorganizować własne, otwarte wydarzenie.

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm 8 3

Ten wyjazd do Warszawy to była dla nas nagroda, którą nam odebrano – mówią Mateusz Sroka i Adam Sygocki, posłowie tegorocznego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży, którzy w środę w Lublinie zorganizowali konferencję prasową w tej sprawie. Kancelaria Sejmu odwołała posiedzenie młodych parlamentarzystów, przekładając je z 1 czerwca na wrzesień.

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości"

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości" 3 8

– To zaklinanie rzeczywistości – tak mama siódmoklasisty ze Szkoły Podstawowej nr 16 w Lublinie komentuje list do rodziców wystosowany przez minister edukacji narodowej. Anna Zalewska pisze w nim, że rekrutacja do zdublowanych klas pierwszych szkół średnich „nie spowoduje istotnych problemów”.

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski 1 0

Kosmetyki do makijażu, lokówki i suszarki, szczotki do włosów, lakiery do paznokci, pędzle oraz lusterka i lampy. W środę hol na parterze Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie zamienił się w salon kosmetyczno-fryzjerski

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii!

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii! 3 2

Najniżej notowany zespół z całej czwórki półfinalistów Pucharu Polski sprawił niespodziankę i ograł u siebie Eko Różanka 1:0

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016 93 7

Nie czekając na telewizyjną licencję MOSiR zamawia już wielki ekran, na którym obok Areny Lublin chce wyświetlać mecze zbliżających się Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Planowana przy stadionie strefa kibica ma być trzykrotnie większa od tej, którą przygotowano na Euro 2016 obok Aqua Lublin

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca 0 0

Piłkarze Powiślaka robili co mogli, ale kończą przygodę z Pucharem Polski na etapie wojewódzkiego półfinału. W środę lepsze okazały się Orlęta Spomlek, które wygrały w Końskowoli 5:2

Kalarepa w menu może być groźna
wiersze między newsami

Kalarepa w menu może być groźna 0 1

Przedwojenny amerykański poeta zajął się pewnym bardzo popularnym warzywem. Kto używa kalarepy w kuchni może być zaskoczony

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem
galeria
film

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem 2 1

Damian S. i Magdalena J. stanęli w środę przed sądem. Odpowiadają za udział w rozboju i brutalne zabójstwo pracownika stacji benzynowej. Mirosława W. napadnięto, kiedy pełnił swój ostatni nocny dyżur na stacji paliw w Pałecznicy-Kolonii (gm. Niedźwiada). Sprawcy zabrali mu 140 zł.

Wojewoda lubelski z wizytą w USA

Wojewoda lubelski z wizytą w USA 0 9

Spotkania z Polonią, odwiedzanie nekropolii, msze święte oraz odsłonięcie tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu – to były główne punkty wizyty wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w USA.

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja 0 33

Dojazdu do nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód dotyczyć ma uchwała, której projekt chce w czwartek przeforsować w Radzie Miasta opozycyjny klub radnych Prawa i Sprawiedliwości

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.