sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pani doktor pod dozorem

Dodano: 7 listopada 2004, 20:46
Autor: (er)

Grażyna S., lekarka z puławskiego pogotowia została wczoraj przesłuchana przez prokuratora. Kobieta chciała po pijanemu ratować pacjenta. Prokurator zarzucił jej narażenie chorego na niebezpieczeństwo utraty życia. Wobec pani doktor zastosowano dozór policji.

W sobotę opisaliśmy jak lekarka zajęła się ratowaniem pacjenta po pijanemu. W piątek o godzinie piętnastej przyszła na dyżur. Dostała wezwanie do mieszkańca Puław, który skarżył się na serce. Po przybyciu na miejsce postanowiła zabrać mężczyznę do szpitala.
Już wówczas rodzina pacjenta zaczęła podejrzewać, że lekarka jest pijana. Było od niej czuć alkohol. W izbie przyjęć chory był reanimowany przez lekarzy ze szpitala. Udało się im przywrócić akcję serca. Kazali odwieźć pacjenta do PSK 4 w Lublinie.
Wtedy córka pacjenta spostrzegła, że w karetce znowu będzie jechała ta sama pijana lekarka. Zadzwoniła więc na policję. Funkcjonariusze czekali na karetkę przed szpitalem w Lublinie. Grażyna S. miała 2,3 promila alkoholu.
Przez piątkową noc lekarka trzeźwiała w puławskiej izbie zatrzymań. Przyznała się do zarzucanego jej czynu. Po wczorajszym przesłuchaniu została wypuszczona do domu. Grozi jej do pięciu lat więzienia.
Policja przesłuchała również resztę załogi karetki. Jej członkowie twierdzą, że nie zorientowali się, że lekarka jest pijana. – Będziemy sprawdzać, czy osoby dopuszczające lekarkę do pracy miały świadomość, w jakim jest stanie – mówi Roman Maruszak, z puławskiej policji.
Grażyna S. jest już na emeryturze. W pogotowiu dorabiała na części etatu. Dzisiaj nie wróci już do pracy.
– Zostanie zwolniona bez wypowiedzenia – zapowiada Zbigniew Orzeł, dyrektor ZOZ w Puławach. – Będziemy też wyjaśniać, jak to się stało, że jej współpracownicy nie zareagowali na to, iż pracowała w takim stanie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!