czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Pechowa czyli niczyja nie tylko trzynastka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 sierpnia 2006, 19:36

Nie starszy tu ani Biała Dama ani blokersi. Ceny niskie. Okolica ładna. A kilkudziesięciu mieszkań w Stawach nikt nie chce. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa bezskutecznie chce się pozbyć mieszkań i nie może.


Osiedle Stawy formalnie jest częścią Dęblina, leży pomiędzy Dęblinem a Rykami. To dawne osiedle wojskowe – kilkanaście budynków, które otacza las. Kilka kilometrów dzieli Stawy od centrum Dęblina, niedaleko jest także do Ryk. Wydawałoby się, że to doskonała lokalizacja. Ale osiedle z roku na rok wyludnia się coraz bardziej, a chętnych do kupna mieszkań nie ma. Mimo, że ceny są dużo niższe niż w samym Dęblinie.
Niektórym przeszkadza duża ich zdaniem odległość od miasta i sklepów, inni większa wagę przywiązują do stanu budynków i mieszkań, a te wymagają remontu.
Właścicielem części budynków w Stawach jest Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, która właśnie ogłosiła przetarg na sprzedaż trzech mieszkań. I tak cena wywoławcza 3-pokojowego mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych to 24 tysiące złotych. Dla porównania trzy pokoje przy ul. Wiślana w Dęblinie można kupić za 48 tysięcy złotych.
– To już kolejny przetarg na te mieszkania, poprzednio nie znalazły nabywców. Wiadomo, że są dość wyeksploatowane i trzeba je wyremontować, ale osiedle ma swoje walory: jest spokojne, położone w lesie, idealne np. dla kogoś kto codziennie nie musi dojeżdżać do pracy. Trudno teraz powiedzieć, czy tym razem znajdą się chętni. To się wyjaśni 30 sierpnia – słyszymy w oddziale regionalnym Wojskowej Agencji Mieszkaniowej w Lublinie.
Jesienią WAM chce wystawić na sprzedaż jeszcze więcej mieszkań. W wykazie lokali, które planuje sprzedać jest ich ponad trzydzieści – począwszy od takich o powierzchni pięćdziesięciu kilku metrów do prawie dziewięćdziesięciu.
Podobny problem z brakiem chętnych na mieszkania w Stawach ma dębliński Urząd Miasta – właściciel czterech budynków na osiedlu. Miasto je ma, bo WAM przekazał je miastu jako darowiznę.
– Przetargi na mieszkania w bloku nr 13 nie przyniosły rezultatu. A poniżej pewnej ceny zejść nie możemy. Drugi budynek chcemy przeznaczyć na mieszkania socjalne, ale nie mamy w budżecie pieniędzy na remont. Staramy się o ministerialną dotację, jeśli ją dostaniemy będziemy działać. Pozostałe dwa budynki nadają się do rozbiórki, ale są objęte ochrona konserwatorską i nie zgadza się na to konserwator zabytków. Zostały więc zabezpieczone – mówi Beata Amarowicz, naczelnik wydziału gospodarki przestrzennej i komunalnej w Urzędzie Miasta w Dęblinie.
W tej chwili na mieszkania socjalne czeka w Dęblinie 16 rodzin, a 30 ma wyroki o eksmisję.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!