środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Petarda rozerwała twarz

Dodano: 2 stycznia 2007, 20:09

Najpoważniejszy wypadek w czasie odpalania noworocznych fajerwerków

Grzegorz W. popełnił szkolny błąd: podszedł do petardy, która nie wystrzeliła. Gdy pochylił się nad nią nastąpił wybuch, który poważnie poranił mu twarz. Mężczyzna od wczoraj leży w klinice traumatologii szpitala przy ul. Staszica w Lublinie.
Mieszkaniec Janowca nad Wisłą odpalał petardy w noworoczny poniedziałek około godziny 21. Wyszedł przed swój dom. Jak później opowiedział policjantom, miał dwie duże kuliste petardy o średnicy 10 centymetrów, które dostał od organizatora jakiegoś pokazu fajerwerków. - Świadkowie twierdzą, że Grzegorz W. podpalił zapalniczką lont jednej z petard, po czym się odsunął - mówi Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji. - Raca jednak nie wystrzeliła, więc mężczyzna zbliżył się do niej. W tym momencie doszło do eksplozji.

Grzegorz W. stracił przytomność. Pogotowie zabrało go do puławskiego szpitala. Na krótko trafił na oddział intensywnej terapii. Zaraz potem został przewieziony do szpitala w Lublinie. - Wybuch petardy spowodował u niego głębokie rany policzka, zatok i oka - dowiedzieliśmy się w puławskim szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale czeka go wielomiesięczne leczenie.
Policja zabezpieczyła już drugą petardę, którą miał odpalić mężczyzna. - Sprawdzamy, czy fajerwerki były atestowane i dopuszczone do obrotu - mówi Maruszak.
Od Grzegorza W. pobrano także krew, żeby sprawdzić, czy był trzeźwy. Rodzina ofiary zapewnia jednak, że nie pił alkoholu. Wczoraj nie chciała z nami rozmawiać o okolicznościach wybuchu.
W ostatnich dniach był to najpoważniejszy wypadek spowodowany noworocznymi fajerwerkami na Lubelszczyźnie. Kilka osób przy odpalaniu petard poparzyło sobie ręce.
(ER, PAB)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!