poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Pierwszy dom dziecka w powiecie świdnickim

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2009, 18:44

Lada dzień w Rybczewicach ruszy pierwszy dom dziecka w powiecie świdnickim. Zamieszka w nim 14 dzieci. Władze powiatowe zakładają, że dzięki temu zaoszczędzą rocznie milion zł.

W Rybczewicach zamieszkają dzieci w wieku od 5 do 15 lat, w tym trójka rodzeństwa. Dom ma 5 pokoi, aneks kuchenny i zmywalnię. Z dziećmi będzie pracowało 6 wychowawców, psycholog oraz pracownik socjalny.

We wtorek został złożony wniosek o rejestrację "Naszego Domu”. Stało się to możliwe po tym, jak radni zmienili jego nazwę na nadzwyczajnej sesji. Wkrótce 14 wychowanków będzie mogło się przeprowadzić do Rybczewic.
- Najpóźniej za miesiąc przyjmiemy dzieci, ale wierzę, że uda się to zrobić wcześniej. Wszystko jest na dobrej drodze - nie kryje radości Małgorzata Gigilewicz, dyrektor placówki w Rybczewicach.

W poniedziałek na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu, radni zmienili nazwę placówki. Nie będzie to już wielofunkcyjna placówka, ale Placówka Opieki nad Dzieckiem i Rodziną "Nasz Dom”. Ta zmiana była konieczna do zarejestrowania obiektu.

- Początkowo placówka miała przyjąć więcej dzieci, miała też prowadzić inną działalność. Ale potem się to zmieniło i w ocenie urzędników z Urzędu Wojewódzkiego na ten moment budynek jest tak niewielki, że ta nazwa nie byłaby adekwatna - wyjaśnia Radosław Brzózka, rzecznik powiatu świdnickiego. - Stąd wymagana była zmiana jej nazwy. Mam nadzieję, że rejestracja nastąpi jak najszybciej, bo chodzi tu o dobro dzieci.

Wybudowanie placówki w Rybczewicach to spora oszczędność dla powiatu. Do tej pory musi on płacić za wychowanków, którzy przebywali w domach dziecka w innych powiatach.

Dom miał być gotowy na przyjęcie wychowanków jeszcze w ubiegłym roku. Niestety, trzeba było poprawiać projekt. Okazało się m.in., że taras z przodu budynku był pod złym kątem i groziłoby to zalaniem budynku. Dlatego trzeba go było rozebrać i od nowa wybudować. Dobudowano także taras z tyłu budynku. Inwestycję opóźniało też ogrodzenie, które już dwa razy było przedmiotem przetargu. Wprawdzie do drugiego zgłosił się jeden wykonawca, ale zaproponował za dużą kwotę.

- Remonty są dokończone, tylko ogrodzenia nie mamy. Ale ze względu na pogodę, będzie postawione na wiosnę - mówi dyr. Gigilewicz. - Już nie możemy się doczekać, kiedy dzieci się wprowadzą.

Starosta liczy, że "Nasz Dom” przyniesie oszczędności. Na dzieci umieszczone w placówkach opiekuńczych w innych powiatach wydawał około 1 miliona zł rocznie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!