środa, 7 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Pijany dróżnik

Dodano: 29 grudnia 2001, 19:53

O dużym szczęściu może mówić kierowca trabanta, który wczoraj po północy przejeżdżał przez strzeżony przejazd kolejowy w Motyczu. Widząc podniesione szlabany bez wahania wjechał na tory. Gdy z lewej strony zauważył jadący pociąg relacji Berlin-Kijów wycofał się. Zatrzymał samochód i poszedł do dróżnika. Widząc jego podejrzane zachowanie natychmiast zadzwonił na policję. Badania alkomatem wykazały 1,76 promila alkoholu.
- Potwierdzam jedynie, że pracownik został zatrzymany przez policję w trakcie wykonywania czynności służbowych - mówi Kazimierz Czerwiński, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych DOKP w Lublinie.
Dróżnikowi grozi kara więzienia od 3 m-cy do 5 lat.
Ostatni tego typu przypadek miał miejsce jesienią. Na stacji kolejowej w Dęblinie zatrzymano pijanego dróżnika, który w trybie natychmiastowym został zwolniony z pracy. Konsekwencje ponieśli także jego przełożeni. Kilka osób straciło pracę.(kris)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO