sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Pili zamiast pilnować

Dodano: 22 kwietnia 2002, 21:10

Byli pracownicy Izby Wytrzeźwień w Białej Podlaskiej Leszek S. oraz Adam P. zostali wczoraj uznani za winnych narażenia Artura W. na niebezpieczeństwo utraty życia.

Według sądu 7 kwietnia 2000 r. nie zapobiegli jego samobójstwu. Feralnego wieczoru byli nietrzeźwi i nie opiekowali się należycie pacjentem. Sąd skazał obu mężczyzn na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Wymierzył im po 2000 zł grzywny oraz orzekł - na 3 lata - zakaz zajmowania stanowisk związanych z opieką nad innymi osobami. Wyrok
nie jest prawomocny.
Sąd ustalił, że w nocy kiedy zginął Artur W., nietrzeźwa była cała załoga izby, w tym lekarz dyżurny. Pił z nimi też dyrektor. (Obaj nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności). Tragedia 28-letniego agenta, pracownika oddziału ubezpieczeniowego Commercial Union, była głośna w kraju, bowiem jego śmierć nastąpiła w niejasnych okolicznościach, spowodowała interwencję
organizacji międzynarodowych w sprawie bezprawia w polskich izbach wytrzeźwień.
W końcu została zlikwidowana bialska izba.
Rodzina Artura W. uważa, że młody człowiek został w izbie zamordowany. Bialska prokuratura jednak umorzyła śledztwo w sprawie nagłego zgonu mężczyzny "wobec braku cech czynu zabronionego”.
- Kontaktowaliśmy się z jasnowidzami. Wskazywali na morderstwo. Nadal będziemy prowadzić prywatne śledztwo - mówi matka Artura W.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO