czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Pirat rozjechał dzieci

Dodano: 11 czerwca 2007, 18:30
Autor: PAWEŁ PUZIO

Stan trójki rodzeństwa z Zofiówki jest bardzo ciężki. W idące poboczem dzieci najechał oldsmobil. Kierowca wyprzedzał w niedozwolonym miejscu.

Po tej tragedii policja zapowiada potrojenie patroli na trasie Lublin-Łęczna.

13-letnia Marlena, 12-letnia Milena i 10-letni Mateuszek Ornalowie zmierzali poboczem do szkolnego autobusu. O godz. 7.40 jadące w kierunku Lublina tico skręcało w lewo na skrzyżowaniu. Za nim zatrzymał się dostawczy lublin. Auta chciał wyprzedzić oldsmobil. Kierował nim 63-letni Tadeusz N. z Lublina.

- Samochód odbił się od zjeżdżającego ze skrzyżowania tico i z całym impetem wjechał w trójkę dzieci idących nieprawidłowo poboczem, po prawej stronie drogi. Rodzeństwo przewieziono do szpitala w Lublinie. Pomocy medycznej wymagał także kierowca tico - opowiada Sławomir Cielniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej .

- Dzieci rozrzuciło po trawie - opowiada ze łzami w oczach Lucjan Grzegorczyk, dziadek poszkodowanych, który niemal natychmiast przybiegł na miejsce wypadku. - Najgorzej było z Mateuszkiem, bo się nie ruszał. A to taki żywy chłopczyk, wszędzie go było pełno, tak pięknie biegał za piłką...

Dziadek wie, że jego wnuki szły poboczem niezgodnie z przepisami. - A którędy miały iść? Po prawej staje autobus. A może miały przechodzić na drugą stronę i potem znowu przebiegać przez jezdnię, aby dojść do przystanku? - pyta z wyrzutem Wiesława Grzegorczyk, babcia rodzeństwa. - Tutaj jest wąsko, a samochody pędzą jak szalone - dodaje.

Dzieci trafiły na oddział intensywnej opieki medycznej do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Cała trójka jest nieprzytomna - powiedziała przed południem Agnieszka Osińska, rzecznik prasowy DSK. - Są w bardzo ciężkim stanie. Mają urazy wielonarządowe. Są w trakcie badań.

Kilka godzin później nic się nie zmieniło. - Możemy powiedzieć, że są w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, ale negatywne objawy na razie nie narastają. Cała trójka oddycha za pomocą respiratorów. Najbliższe dni powinny o wszystkim zadecydować.

- Po wypadku w Zofiówce potroimy liczby patroli na trasie Lublin-Łęczna - zapowiada nadkomisarz Arkadiusz Delekta z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Radary oraz nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami pojawią się tam nie tylko w weekendy, ale także w powszednie dni. W ostatnim czasie na tej drodze dochodzi do zbyt dużej liczby wypadków. Trzeba zrobić z tym porządek. (STEP)

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!