niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Płacz nad rozlanym mlekiem

Dodano: 2 kwietnia 2006, 22:16

Wyliczyłem, że będę musiał zapłacić ponad 60 tys. zł kary. Samych zaliczek wyszło już 12 tys. zł. Z czego to oddam? – pyta Bogdan Skrobas, rolnik z Józefowa. Jest jednym z kilku tysięcy lubelskich producentów mleka, którzy stoją przed groźbą bankructwa. A wszystko przez to, że przekroczyli limity mleczne wyznaczone przez unię.

Już na jesieni ubiegłego roku rolnicy alarmowali, że limity na produkcję mleka okazały się za małe i to oni będą musieli ponieść konsekwencje. Tylko do końca roku lubelscy dostawcy mleka zapłacili 3 mln zł zaliczki na poczet przyszłej kary. A ta będzie wielokrotnie wyższa.
1 kwietnia zakończył się rok kwotowy i zaczęło wielkie obliczanie, kto i ile będzie musiał zapłacić. Agencja Rynku Rolnego szacuje, że Polska przekroczyła swój limit o 350 mln litrów mleka. Oznacza to, że będziemy musieli odprowadzić do unii co najmniej pół miliarda złotych.
A co na to Ministerstwo Rolnictwa? Od miesięcy informuje, że prowadzi negocjacje z Komisją Europejską w sprawie przyznania 400 mln litrów dodatkowego limitu. Ale o efektach rozmów nie słychać.
– W Sejmie wielokrotnie toczyły się debaty w tej sprawie, ale kończyły się na niczym. Wysyłaliśmy też zapytania do ministerstwa. Bez skutku – mówi Jan Łopata, lubelski poseł PSL.
Za kilka miesięcy spółdzielnie mleczarskie zaczną ściągać od rolników pieniądze za to, że wyprodukowali i sprzedali za dużo mleka. – Przyjdzie do nas faktura z Agencji Rynku Rolnego i trzeba będzie płacić. Z czego?! Rolnicy zrezygnują z dostaw, a my będziemy musieli wziąć kredyt, żeby zapłacić karę.
To prosta droga do upadłości – przewiduje Andrzej Sowa, prezes OSM w Janowie Lubelskim.
– Musimy być dobrej myśli. Może coś zostanie wynegocjowane – mówi lakonicznie Radosław Iwański, rzecznik ARR w Warszawie. A poseł Łopata kwituje krótko: Przedsiębiorczość została ukarana. To po prostu nie mieści się w głowie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!