czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Ponad trzydzieści hektarów zboża spaliło się na pniu. Płonie też słoma na ścierniskach i siano na łąkach.

W ogniu stanęło też sześć maszyn rolniczych. - Więcej ostrożności! - apelują strażacy.

- Bywa tak, że nawet jednego dnia mamy kilkanaście wyjazdów - mówi Aneta Wożakowska-Kawska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. Łączny bilans żniw w naszym regionie to już kilkadziesiąt pożarów.

Najwięcej w powiatach: bialskim, ryckim, lubartowskim, biłgorajskim i włodawskim.
- Pożary są już niejako specyfiką okresu, który niedawno rozpoczął się w rolnictwie - zauważa Wożakowska-Kawska. - Niestety, w zdecydowanej większości przypadków winni są sami rolnicy, którzy nieostrożnie posługują się ogniem.

Przykłady? - Choćby wszechobecne papierosy. Jeden niedopałek może doprowadzić do pożaru wielu hektarów zboża czy słomy - tłumaczy. Jeszcze gorsze w skutkach jest wypalanie pozostałości roślinnych na łąkach i polach. - Wciąż do tego dochodzi, choć to surowo zabronione - podkreśla Wożakowska-Kawska.
(mb)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!