czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Po kąpieli w jeziorze Rotcze dziecko trafiło do szpitala

Dodano: 11 lipca 2012, 20:05

 (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
(Maciej Kaczanowski / Archiwum)

Nudności, wymioty, biegunka. To efekt wypoczynku nad jeziorem Rotcze koło Urszulina. Inspektorzy sanepidu, którzy tam pojechali, złapali się za głowę.

O sprawie poinformował nas pan Paweł, który nad jeziorem spędził z rodziną niedzielę. – W poniedziałek zawiozłem swojego 5-letniego syna na izbę przyjęć DSK w Lublinie. Wymiotował żółcią – opowiada. Dziecko dostało kilka kroplówek. Dopiero wczoraj wrócił do domu.

– Może zbagatelizowałbym to, ale z takimi samymi objawami w szpitalu pojawiły się kolejne dzieci. Okazało się, że one też kąpały się w tym jeziorze – dodaje. – Kilkoro dorosłych, z którymi rozmawiałem, miało lub ma te same objawy.

– Oprócz syna tego pana na oddziale alergologii mamy inne dziecko, które było w weekend nad tym jeziorem. Objawy podobne: biegunka i wymioty – potwierdza Agnieszka Osińska, rzecznik lubelskiego DSK. – Trudno jednoznacznie wskazać przyczynę. Dzieci przebywały dużo na słońcu. Nie wiadomo, co jadły. A także jak często i w jakiej wodzie myły ręce.

Właśnie do warunków higienicznych mieli najwięcej uwag inspektorzy sanepidu, których zaalarmował pan Paweł. We wtorek pojawili się nad Rotczem. – Na głównej plaży była jedna toaleta, w złym stanie i przepełniona – mówi Bożena Niewiarowska-Łobacz z sanepidu we Włodawie. – W pobliżu jest ośrodek wypoczynkowy, z ładnie utrzymanymi łazienkami, które udostępnia plażowiczom. Ale jedna publiczna toaleta na całe jezioro to zdecydowanie za mało.

Tym bardziej że toalet nie ma też przy działających tam punktach gastronomicznych. – Do stanu higienicznego obiektów, które były tam wcześniej, nie mieliśmy zastrzeżeń. Inaczej z przyczepami z jedzeniem, które pojawiły się niedawno – dodaje Niewiarowska-Łobacz. Jedną z nich sanepid kazał zamknąć natychmiast. Decyzja w sprawie drugiej jeszcze nie zapadła.

Inspektorzy pobrali z jeziora próbki wody do badań. Wyniki poprzednich, z początku lipca, pozwalały na kąpiel. Ale otoczenie jeziora, żeby można tam bezpiecznie wypoczywać, musi się zmienić. – Nie możemy dopuścić, żeby nadal było tam tak, jak teraz – zaznacza inspektor Niewiarowska-Łobacz.

Szefowa włodawskiego sanepidu już rozmawiała z osobą dzierżawiącą od gminy główną plażę. Dziś spotka się z nią wójt, który wczoraj został wezwany do sanepidu. – Jesteśmy umówieni z samego rana. Warunek jest taki, że dzierżawca ma udostępnić dwie dodatkowe toalety z podłączeniem do kanalizacji i dostępem do bieżącej wody – zapowiada wójt Tomasz Antoniuk.

– Zobowiązał się, że zrobi to do końca tygodnia – dodaje Niewiarowska-Łobacz.
Czytaj więcej o:
kloc-mayster
gość
bambo75
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kloc-mayster
kloc-mayster (2 sierpnia 2012 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy rotcze brudne -czy czyste,to inny temat -ale po części sami jesteście sobie winni... W miarę cichutko siedzę sobie wczoraj w ubikacji nad Zalewem Zemborzyckim i "stawiam klocka" -a moja żona czeka na mnie przy umywalkach -aż tu słyszę przychodzi jakaś przemądrzała panienka do klopa i woła swego kawalera,aby ją pilnował obok klopa ,bo "tu mogą być gwałciciele!" rzekła. Trochę poczułem się nieswojo i zniesmaczony -że to niby ja mogę być tym potencjalnym gwałcicielem Za moment mówi,że kible powinny być bezpłatne -a nie za 1 zł... -w sumie dziewczyna dość "wymagająca" -ale od siebie "nie wymagała",bo po zrobieniu siku i "kontakcie ze swoją psitesencją" nawet swych zacnych rączek nie umyła wodą z kranu/w umywalce... Widocznie: wszystko jej nie pasuje -a jedynie zapach swojej "psitesencji" i zarazki/bakterie są dla niej urocze,bo nie odczuła potrzeby umycia rączek...
Rozwiń
gość
gość (31 lipca 2012 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Anika' timestamp='1342684716' post='653145']
My też całą rodziną pojechaliśmy nad jezioro i niestety wszyscy pózniej mieliśmy rewolucje w żołądku. Nasze dzieciaczki 3l i 5l bardzo się męczyły, a to przez to że ludzie nie potrafią zachować minimum higieny. Teraz napewno prędko na Grabniak nie pojedziemy:(
[/quote]

[quote name='Anika' timestamp='1342684716' post='653145']
My też całą rodziną pojechaliśmy nad jezioro i niestety wszyscy pózniej mieliśmy rewolucje w żołądku. Nasze dzieciaczki 3l i 5l bardzo się męczyły, a to przez to że ludzie nie potrafią zachować minimum higieny. Teraz napewno prędko na Grabniak nie pojedziemy:(
[/quote]Rotcze to wspaniałe jezioro dla... brudasów i warcholstwa! Powinno się nazywać Brudniak(zamiast Grabniak) albo Smrodcze (zamiast Rotcze) Macie nieźle nasrane w głowach jadąc nad to bajoro (oj przepraszam! -jezioro...) Jednym z najładniejszych jezior jest Łukcze -tam jest czyściutko,ubikacje są darmowe(przy niedrogiej i ładnej restauracji) lub za 1zł(przy bramie) -a tą czystość zawdzięczamy między innymi: Panu Staszkowi i Pani Paulinie,którzy tam cały czas sprzątają i ładnie wszystko pielęgnują Drugim ładnym jeziorem jest Białka k.Parczewa. Przy jednym i drugim jeziorze jest miła obsługa,niedrogie bary(nad Białką mnóstwo gastronomii,niedrogie i duże porcje jedzenia). Polecam i przestańcie jeździć na te beznadziejne bajora -takie jak Grabniak lub Rogóźno(z brudnym płatnym kiblem,w którym wiszą zdechłe muchy w pajęczynach i bar jest drogi -a w nim gdurowaci właściciele,którzy nawet nie umieją wyraźnie przez mikrofon zapowiedzieć zamówionych dań w barze oraz "Dzień Dobry" do swoich gości odpowiedzieć). Często nawet odnosiłem wrażenie,że właściciele baru swoich klientów traktują jako Zło Konieczne...
Rozwiń
bambo75
bambo75 (23 lipca 2012 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='turysta' timestamp='1342973510' post='654843']
A ja lubię jeżdzić nad jeż Rotcze i tej feralnej niedzieli wypoczywałem z rodziną na ośrodku zlokalizowanym obok plaży o której wszyscy piszą.
Jasne trzeba zapłacić 3 zł od osoby i 5zł za parking ale w zamian:
- czyste toalety, prysznice
- ratownik WOPR i wyznaczone kompiellisko (czego próźno szukać obok)
- wypożyczalnia sprzętu wodnego (rowery, kajaki, łódka wędkarska, aquazorbing)
- boisko do śiatkówki i piłki nożnej (mają swoje piłki)
- miła sympatyczna obsługa.
Z tego co widziałem jest pole namiotowe i możliwość noclegów w domkach letniskowych a wszystko ogrodzone i bezpieczne.
No i dzięki temu że trzeba płacić za plażowanie nie ma dresów i rozbrtkanej młodzieży
[/quote]

[quote name='turysta' timestamp='1342973510' post='654843']
A ja lubię jeżdzić nad jeż Rotcze i tej feralnej niedzieli wypoczywałem z rodziną na ośrodku zlokalizowanym obok plaży o której wszyscy piszą.
Jasne trzeba zapłacić 3 zł od osoby i 5zł za parking ale w zamian:
- czyste toalety, prysznice
- ratownik WOPR i wyznaczone kompiellisko (czego próźno szukać obok)
- wypożyczalnia sprzętu wodnego (rowery, kajaki, łódka wędkarska, aquazorbing)
- boisko do śiatkówki i piłki nożnej (mają swoje piłki)
- miła sympatyczna obsługa.
Z tego co widziałem jest pole namiotowe i możliwość noclegów w domkach letniskowych a wszystko ogrodzone i bezpieczne.
No i dzięki temu że trzeba płacić za plażowanie nie ma dresów i rozbrtkanej młodzieży
[/quote]No i po co płacić nad Jez.Rotcze? To,co wymieniłeś,to nad Białką wiele z tego masz ZA DARMO i też jest ładnie,jest sporo patroli Policji -mnóstwo barów i restauracje; jedzenie też jest dużo tańsze,smaczne i dużo tego na talerzu! Jedynym problemem jest to,że Jez.Białka k.Parczewa jest około 30km dalej niż to Wasze nieszczęsne Rotcze/Grabniak. Wy to -ludzie -macie jakieś klapki na oczach(jak konie) czy co z tym Grabniakiem???
Rozwiń
turysta
turysta (22 lipca 2012 o 18:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja lubię jeżdzić nad jeż Rotcze i tej feralnej niedzieli wypoczywałem z rodziną na ośrodku zlokalizowanym obok plaży o której wszyscy piszą.
Jasne trzeba zapłacić 3 zł od osoby i 5zł za parking ale w zamian:
- czyste toalety, prysznice
- ratownik WOPR i wyznaczone kompiellisko (czego próźno szukać obok)
- wypożyczalnia sprzętu wodnego (rowery, kajaki, łódka wędkarska, aquazorbing)
- boisko do śiatkówki i piłki nożnej (mają swoje piłki)
- miła sympatyczna obsługa.
Z tego co widziałem jest pole namiotowe i możliwość noclegów w domkach letniskowych a wszystko ogrodzone i bezpieczne.
No i dzięki temu że trzeba płacić za plażowanie nie ma dresów i rozbrtkanej młodzieży
Rozwiń
gość
gość (19 lipca 2012 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie osobiście śmieszy to,że cała stada lubelaków z tobołami (jak Cyganie) "ciągną" na smrodliwe bajora na wioskach za Łęczną,podczas gdy nad Zalewem Zemborzyckim jest ładnie -no i przede wszystkim blisko. Ale widocznie "pielęgnacja własnej miejskiej głupoty" w postaci "Dalekiej Podróży Od Miasta" to ulubione zajęcie wielu mieszkańców Lublina Wiem jak jest na wsi,bo gdy "padła" nam krowa,to zadzwoniliśmy do Bacutilu i ją zabrali -a wielu sąsiadów później śmiało się z nas,że po co te całe ceregiele -"przecież można było do jeziora nocą wrzucić -woda wszystko przykryje". Coś w tym jest racji,bo gdy byłem mały,to jeden z moich znajomych zanurkował w jeziorze i "wbił" się w szkielet krowy(lub byka) -ledwie z życiem uszedł... Ludzie-jeśli szanujecie zdrowie własne i swoich bliskich,to nie jeździjcie nad takie jeziora! -im mniejsza i mniej cywilizowana wioska z jeziorem,tym gorzej -bo tam się różne złe i niehigieniczne rzeczy dzieją!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!