czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lubelskie

Pociął sobie twarz nożem, żeby uwiarygodnić napad

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 marca 2011, 11:50

Policjanci szybko odkryli, że mężczyzna wprowadza ich w błąd (Archiwum)
Policjanci szybko odkryli, że mężczyzna wprowadza ich w błąd (Archiwum)

Mieszkaniec Lublina przegrał na automatach kilka tysięcy złotych, dlatego postanowił upozorować napad.

Rzekomo napadnięty mężczyzna trafił w piątek do jednego z lubelskich szpitali. Policjanci ustalili, że 24-letni mieszkaniec Lublina, który miał na twarzy widoczne ślady okaleczenia, wracając z Biłgoraja służbowym samochodem przystanął przy cmentarzu w Jabłonnej w celu załatwienia potrzeby fizjologicznej.

Jak relacjonował 24-latek, w pewnym momencie podszedł do niego nieznany mężczyzna, który kopnął go w plecy powalając na ziemię, a po chwili zaatakowali go kolejni nieznajomi. Sprawcy przygniatając go do ziemi przyłożyli mu nóż do gardła.

W tym czasie pozostali napastnicy przeszukiwali służbowego forda transita. Kiedy uciekli, poszkodowany stwierdził, że skradli ze schowka samochodu należące do firmy 4 tys. złotych oraz jego dwa telefony komórkowe, CB radio i nawigację satelitarną.

Pytany przez mundurowych o wygląd sprawców, odparł, że nie jest w stanie podać dostatecznych rysopisów, które pozwoliłyby na sporządzenie portretów pamięciowych. Mówił, że nie zauważył napastników, gdyż miał głowę odwróconą w inną stronę. Nie wiedział także, czy napastnicy poruszali się pojazdem, czy też nie.

Jak dalej kontynuował poszkodowany, po napadzie wrócił do bazy firmy, w której był zatrudniony. Tam na miejscu o zaistniałym zdarzeniu opowiedział swoim przełożonym. Ci zadzwonili po karetkę, która zabrała 24-latka do szpitala.

Mężczyzna po opatrzeniu ran razem z policjantami udał się na komisariat w Bychawie żeby złożyć zawiadomienie o popełnionym przestępstwie. Wcześniej, jeszcze przed rozmową z 24-latkiem mundurowi byli na miejscu zdarzenia, jednak nie ujawnili żadnego śladu wskazującego na jego popełnienie.

W trakcie dalszej rozmowy z poszkodowanym 24-latkiem mundurowi nabrali podejrzeń co do jego prawdomówności. - "Krzyżowy ogień” pytań zdemaskował mężczyznę, który w końcu przyznał się do kłamstwa. Mieszkaniec Lublina zaprzeczył wszystkiemu, co mówił wcześniej - informuje Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Jak oznajmił 24-latek, żadnego napadu nie było. Zmyślił go, bo wszystkie służbowe pieniądze przegrał na automatach do gier pod Biłgorajem. Pozostałe rzeczy, których zgłosił kradzież, posiada w domu. Jedyne co było realne to okaleczenia twarzy i szyi, które jak się okazjo są jego autorstwem. Mężczyzna by uwiarygodnić zmyśloną przez siebie historię zranił się w twarz nożem do rozcinania paczek, który następnie wyrzucił po drodze.

24-latek z bujną wyobraźnią trafił do celi policyjnego aresztu. Mężczyzna będzie odpowiadał za przywłaszczenie cudzej rzeczy. Grozi za to do 5 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
-ja-
pacjent
Wacek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

-ja-
-ja- (20 marca 2011 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a to dobre
Jak widać pomysłowość ludzka nie zna granic..
Rozwiń
pacjent
pacjent (19 marca 2011 o 12:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
haha dobry jest, był na izbie przyjęć na Kraśnickiej wczoraj wieczorem. Wyglądał jak by z wojny wrócił a tu taki przekręt...
Rozwiń
Wacek
Wacek (19 marca 2011 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głupek !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!