poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Poderżnął żonie gardło, dostał 15 lat więzienia. Rodzina: wyrok jest niesprawiedliwy

Dodano: 13 maja 2010, 16:22

Po krótkiej naradzie, sąd w równie krótkich słowach ogłosił wyrok: 15 lat więzienia dla zabójcy z Chodla. – Nawet nie usłyszałam dlaczego tak mało dostał – mówi Zyta Kot, matka zamordowanej przez Marka W. Doroty.

Urszula Nowakowska, z Fundacji Centrum Praw Kobiet, która obserwowała proces, krytykuje trzy sądowe decyzje: pierwsza to wypuszczenie Marka W. z aresztu. W konsekwencji dwa dni później mężczyzna zabił żonę. Druga: utajnienie przez sąd jego procesu. Trzecia: wymiar kary.

– Podobne wyroki dostają kobiety maltretowane przez mężów, które nie wytrzymały takiego traktowania i zabiły – mówi Urszula Nowakowska. – Tak samo został potraktowany sprawca, który przed zabójstwem znęcał się nad żoną. To nie jest zgodne z zasadami sprawiedliwości społecznej.

Bo nie znęcał się drastycznie

W połowie stycznia ub. roku Marek W. trafił do aresztu. Po kolejnej awanturze jego żona zawiadomiła policję, że się nad nią znęca. Miejscowe organy ścigania zareagowały zdecydowanie: policjanci zatrzymali brutala, a prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie. Uznała, że Marek W. zagraża kobiecie. Sąd w Opolu Lubelskim też był takiego zdania i mężczyzna trafił za kratki.

– To był drań, zdemolował całe mieszkanie. Nie pracował. Siostra cała rodzinę musiała utrzymywać. Wielokrotnie było zgłaszane na policję, że znęca się nad Dorotą – opowiadała nam rodzina kobiety, kilka dni po zbrodni.

Niestety, to nie było takie oczywiste dla sędziów z Sądu Okręgowego w Lublinie, do którego Marek W. się odwołał. Uwierzyli, że nie zrobi krzywdy żonie i wypuścili go z aresztu. Ich zdaniem nie znęcał się nad nią drastycznie, kobieta w obronie oddawała mu ciosy, a przed ponad rokiem wycofała na niego poprzednią skargę.

Do Chodla mężczyzna wrócił 20 lutego ub. roku. Pierwszą noc spędził u kolegi. Następnego dnia wrócił do domu i kazał dzieciom zawołać teściów. Groził, że inaczej zabije Dorotę.

Zwłoki Doroty W. znalazła jej matka. Kobieta miała poderżnięte gardło. Marek W. został zatrzymany już po kilkunastu minutach w pobliżu domu.

Dla dobra dzieci

Proces rozpoczął się pod koniec ub. roku. Nie wiadomo jak Marek W. się tłumaczył, bo sprawa toczyła się za drzwiami zamkniętymi "ze względu na ważny interes prywatny i dobro dzieci”. Jawności chciała rodzina zabitej, opiekun dzieci na których dobro powołał się sąd.

– Sąd utajnił proces ze względu na dobro dzieci, a czy wziął je pod uwagę dając zabójcy 15 lat więzienia? – pyta Zyta Kot, matka zamordowanej. – Jak go przedterminowo wypuszczą za siedem lat to dzieci będą jeszcze nieletnie, będą mieć po 14 i 16 lat.

7 i 9-latkiem opiekują się rodzice Doroty W. – Rozmawiam z nimi o tym, co się stało – dodaje ich babcia. – Już wiedzą o wyroku; usłyszały o nim w środę, bo mieliśmy nastawioną telewizję na Panoramę.

Po krótkiej naradzie

W środę w sądzie zostali przesłuchani ostatni świadkowie. Marek W. jeszcze zabierał głos na rozprawie. Prokurator zażądał skazania go na 25 lat więzienia. A dodatkowo, żeby o warunkowe zwolnienie mógł się ubiegać dopiero po odsiedzeniu 20 lat. Bez takiego obostrzenia mógłby wyjść już po 15 latach. Rodzina zamordowanej chciała dożywocia.

Sąd zdecydował, że wyrok ogłosi jeszcze tego samego dnia. Po krótkiej naradzie skazał Marka W. na 15 lat pozbawienia wolności.

– O motywach wymierzenia takiej kary będzie można powiedzieć jak powstanie pisemne uzasadnienie wyroku – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Złożenie apelacji zapowiada prokuratura i rodzina zamordowanej.
Czytaj więcej o:
ebola
ada
llubellak@op.pl
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ebola
ebola (16 grudnia 2010 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="5"]to znaczy, że przez lata odbywania kary będzie miał wikt i opierunek, bezpłatną całodobową opiekę medyczną, darmowe leki, ogrzewany salon SPA ze wszystkimi mediami oraz możliwość kształcenia się i dbania o tężyznę fizyczną w siłowni.
A my, płacąc składki i podatki i tyrając jak woły możemy jutro ustawić się w kolejce do zapisania do specjalisty na listopad 2011r.

Kiedy powróci kara śmierci dla bandytów??[/size][center][/center]
Rozwiń
ada
ada (16 grudnia 2010 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='lex' timestamp='1273785679' post='284949']
Kodeks karny za zabójstwo w art. 148 przewiduje karę pozbawienia wolności od 8 do 15 lat oraz dwie kary nadzwyczajne 25 lat i dozywocie. Te ostatnie wymierzane są wtedy, gdy nie ma szans na resocjalizacje sprawcy, zwykle w sprawach za zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. A zatem w tej sprawie sprawca dostał maksymalna karę. Szkoda, że najwięcej krytykuja ci, którzy nie mają elementarnej wiedzy o obowiązującym prawie.
[/quote]
Rozwiń
llubellak@op.pl
llubellak@op.pl (14 maja 2010 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lex napisał:
Kodeks karny za zabójstwo w art. 148 przewiduje karę pozbawienia wolności od 8 do 15 lat oraz dwie kary nadzwyczajne 25 lat i dozywocie. Te ostatnie wymierzane są wtedy, gdy nie ma szans na resocjalizacje sprawcy, zwykle w sprawach za zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. A zatem w tej sprawie sprawca dostał maksymalna karę. Szkoda, że najwięcej krytykuja ci, którzy nie mają elementarnej wiedzy o obowiązującym prawie.


a czy poderżniecie gardła to nie jest szczególne okrucienstwo? a czy znęcanie się nad żoną to nie jest przesłanka że resocializacja w przypadku tego dziada jest pustym słowem! czy zamorodowanie żony na drugi dzien od wyjścia z aresztu też nie jest dowodem na to, że cały ten nasz system prawny ten dziad ma daleko w tyle!!! zastanów się na przyszłośc zanim przeczytasz w googlach co znaczy art 148 KK
Rozwiń
Tomasz
Tomasz (14 maja 2010 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie chodzi o to czy dostał 15 czy 17 czy 25 lat. Bardziej mnie interesuje, co z sędzią który go wypuścił. Jak się pomyli lekarz i ktoś przez to umrze to jest wielka afera. Jak się pomyli sędzia i ktoś przez to straci życie, to nic się nie dzieje.
Rozwiń
wanda
wanda (14 maja 2010 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lex napisał:
Kodeks karny za zabójstwo w art. 148 przewiduje karę pozbawienia wolności od 8 do 15 lat oraz dwie kary nadzwyczajne 25 lat i dożywocie. Te ostatnie wymierzane są wtedy, gdy nie ma szans na resocjalizacje sprawcy, zwykle w sprawach za zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. A zatem w tej sprawie sprawca dostał maksymalna karę. Szkoda, że najwięcej krytykuja ci, którzy nie mają elementarnej wiedzy o obowiązującym prawie.

Taaa, tutaj "jest szansa na resocjalizację sprawcy", he he. Dostał 15 lat, wyjdzie po 7 - 8 latach i będzie wzorem cnót.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!