piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Policjanci niegrzecznie potraktowali kierowcę? Będą się tłumaczyć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 maja 2012, 20:07

W tym roku kierowcy napisali na policjantów z drogówki Komendy Miejskiej Policji w Lublinie trzy ska
W tym roku kierowcy napisali na policjantów z drogówki Komendy Miejskiej Policji w Lublinie trzy ska

Od policjantów usłyszałem: "Bierz pan te dokumenty i jazda stąd”. Pytali też, czy "dać to skierowanie
do okulisty” – opowiada kierowca, którego drogówka skontrolowała pod Lublinem.

– Kierowcą jestem od 10 lat, miałem może 8–10 kontroli, ale z tak bezczelnym zachowaniem się jeszcze nie spotkałem – opowiada pan Tomasz.

3 maja ok. godz. 18 jechał w kierunku miejscowości Jabłonna pod Lublinem. Gdy minął się z radiowozem, ten zawrócił i na sygnale dogonił jego auto. Kierowca się zatrzymał. Wtedy podeszło do niego dwóch policjantów. Choć nie mieli radaru, twierdzili, że kierowca jechał za szybko. Ten zaprzeczył.

– Wtedy jeden z nich krzyknął: Pan jest ślepy! Ja panu teraz zabieram prawo jazdy i kieruję na badania do okulisty, bo pan najwyraźniej jest ślepy i nie widzi, ile tu się jedzie! – relacjonuje nasz Czytelnik.

– Cały czas się przekrzykiwali: Dokumenty! Dowód samochodu! Dowód osobisty! No szybko!, Coooo? Nie mamy? W tym całym zamieszaniu brakowało tylko, żeby rzucili mnie na asfalt jak jakiegoś bandytę.
Potem policjanci szczegółowo sprawdzili samochód. Znaleźli spaloną żarówkę od światła pozycyjnego. Kontrola zakończyła się na "pouczeniu”.

– Od jednego usłyszałem "Bierz pan te dokumenty i jazda stąd, żeby mi się drugi raz nie trafił”. Od drugiego: "Dać to skierowanie do okulisty? Może jednak dam? Może się polepszy?” – wspomina kierowca.

– Ustaliliśmy policjantów, którzy brali udział w tej kontroli – mówi Anna Smarzak z biura prasowego KWP w Lublinie. – Dopiero gdy zrelacjonują przełożonemu jej przebieg, będzie można stwierdzić, czy zachowali się w sposób opisany przez kierowcę.

Jak dodaje sierż. Smarzak, policjanci powinni wykazywać się kulturą osobistą. Na odprawach słyszą, żeby zachowywać się zgodnie z etyką zawodową.

Relację naszego Czytelnika z kontroli drogowej opublikowaliśmy TUTAJ. Na forum pod tekstem czytelnicy opisują swoje doświadczenia z kontroli drogowych. Dostaliśmy też kilka e-maili.

– W ubiegłym roku na ul. Kunickiego w Lublinie zatrzymali mnie do kontroli policjanci z drogówki. Powodem był pęknięty klosz tylnej lampy. Gdy próbowałem z nimi rozmawiać, zaczęli na mnie wykrzykiwać, używając bardzo wulgarnych słów. Straszyli mnie także zatrzymaniem prawa jazdy i zabraniem auta na lawetę. Chamstwo tych panów mnie dosłownie poraziło. Napisałem skargę do naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego. Niestety, wielkich efektów to nie przyniosło – napisał do nas pan Hubert.

Policjanci powiedzieli za dużo
Cóż mogę z panią zrobić dzisiaj? – zagadnął policjant z lubartowskiej drogówki do młodej kobiety przyłapanej wieczorem na zbyt szybkiej jeździe.

Gdy 20-latka żartobliwie zaproponowała kolację, usłyszała, że będzie odpowiadać za próbę przekupstwa. Kobieta została za to skazana przez miejscowy sąd. Uniewinnił ją dopiero Sąd Okręgowy w Lublinie.

Wytknął policjantom, że doszło do przekroczenia "wzajemnych relacji” z kontrolowaną. Funkcjonariusze powinni powiedzieć jej jedynie o wykroczeniu i konsekwencjach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Leon H
Ladis
sceptyk
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Leon H
Leon H (11 maja 2012 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Połowa kierowców w tym kraju nie powinna wogóle mieć prawa jazdy. Najwięksi piraci drogowi, chamy, cwaniaki i pieniacze mają najwięcej do powiedzenia i nabardziej się skarżą. Podejrzewam, że gdyby milicjanci nagrywali każdą kontrolę to okazałoby się że jest całkiem odwrotnie niż wszyscy skamlą a 90% opowiedzianych historii to bzdury. Mnie kontrolowali wiele razy i zawsze jak ja byłem grzeczny to i oni byli grzeczni, bez względu na to czy byli młodzi czy starzy. Nie mam im nic do zarzucenia...
Rozwiń
Ladis
Ladis (11 maja 2012 o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie wywodzącej z tego faktu skutki prawne" (art. 6 kc) Norma ta ma zastosowanie do wszystkich dziedzin prawa prywatnego a także do postępowania nieprocesowego, zabezpieczającego, egzekucyjnego i międzynarodowego. Dlatego też następnym razem jak Panowie Policjanci będą drzeć mordy podczas kontroli że na ich "oko" przekroczyliśmy prędkość, trzeba im ten przepis zacytować i poprosić, żeby pocałowali nas w dupę. Chyba że mają zarejestrowane przekroczenie prędkości na wideorejestratorze lub przenośnym urządzeniu posiadającym odpowiednie homologacje. Poza tym z własnego doświadczenia wiem, że bardzo pomaga poinformowanie Panów Policjantów że rejestruję naszą rozmowę na dyktafonie. Żeby było śmieszniej, mam do tego pełne prawo, ponieważ Panowie Policjanci z chwilą założenia munduru stają się osobami publicznymi, których wizerunek i głos można rejestrować za pomocą wszelkiego rodzaju przenośnych urządzeń, takich jak dyktafony czy telefony komórkowe. I tyle.
Rozwiń
sceptyk
sceptyk (11 maja 2012 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy może sobie wymyślić historię w stylu: "policjanci grozili mi zielonym dildo" i tępy dziennikarz to łyknie, łyknie to też tępy naród.
Pewnie gnojka, bohatera artykułu postraszyli mandatem a teraz niedorajda się mści "ja im dam, tak ich obsmaruję że hej".
Panowie policjanci, więcej bezwzględności w karaniu drogowych piratów, za komuny jeden z drugim dostali by pałą po zadkach i byłby spokój a teraz zachłysneli się kapitalizmem i fisiują.
Rozwiń
karol
karol (11 maja 2012 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To się nazywa dziennikarstwo????
Jak państwo dziennikowi są tacy profi, to dlaczego nie dotarli do tych policjantów?
To chyba nie jest takie trudne.
Jak można pisać coś, z czego 90 proc. wypowiedzi to anonimowy list?
To już nie jest dziennikarstwo. To czysta amatorszczyzna...
Rozwiń
jacek
jacek (11 maja 2012 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez powodu nie zawracali i nie gonili kolesia predkosci mu nie udowodnia ale choc troche napedzili mu strachu , brawo policja tak tryrzymac bo to co ludzie wyrabiaja na drogach przechodzi wszelkie granice .Wielkie oburzenie ale gdyby przejechal czyjes dziecko to by bylo ze policja nic nie robi . Czasem trzeba buraka potraktowac tak jak na to zasluguje . Tak trzymac policjanci nie dajcie sie . Gowno wam zrobia. A ten koles niech jedzie jak mowia przepisy a nikt go scigal nie bedzie.jac
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!