poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Pomyłka grzybiarki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 sierpnia 2005, 20:52

52-letnia mieszkanka Wąwolnicy zjadła potrawę z uzbieranych przez siebie pieczarek i kani. Niestety, wśród nich musiały być grzyby trujące, ponieważ kobieta trafiła wczoraj na toksykologię szpitala im. Jana Bożego w Lublinie.

- Ma objawy zatrucia muchomorem sromotnikowym - mówi dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator toksykologii. - Jej stan się pogarsza.
Kobieta nie chce uwierzyć w pomyłkę. Twierdzi, że zna się na grzybach, bo zbiera je od dziecka. Ale - jak mówią grzyboznawcy - mogła się pomylić, ponieważ młoda pieczarka jest bardzo podobna do truciciela. Dlatego najlepiej z zebranymi okazami przyjść do sanepidu i poradzić się fachowców. Punkty poradnictwa dla grzybiarzy są otwarte przy powiatowych stacjach sanepidu na terenie całego województwa.
Ludzie najczęściej mylą muchomora z pieczarką, kanią lub gołąbkiem. Aby uniknąć takiej pomyłki, należy zwrócić uwagę na charakterystyczne cechy muchomora widoczne gołym okiem i łatwe do uchwycenia. - Ma kilka cech, których nie mają grzyby jadalne - mówi Regina Konaszewicz, grzyboznawca z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. - Jego blaszki są białe. Na trzonie ma kołnierzyk, który nie jest ruchomy. U podstawy rozszerza się bulwiasto. Koniec tej bulwy jest zakończony torbiastą pochwą. (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!