poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Poszukiwany, poszukiwana

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 czerwca 2007, 19:14

Jesteś kucharzem, bibliotekarzem, a może myślisz o zatrudnieniu w szklarni lub Straży Granicznej? Nie ma problemu. Przyjmą Cię tam z otwartymi rękami.

- Od kilku lat przyjmujemy po kilkadziesiąt osób rocznie. W tym roku będzie podobnie - tłumaczy por. Magdalena Knuta-Bron z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie, która do służby w naszym regionie trafiła w zeszłym roku aż z Sudetów. - Wschodnia granica kraju jest ciągle wzmacniana. Tu jest szansa na pracę i rozwój.
Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie opublikował właśnie raport o zawodach, w których brakuje pracowników. Zestawienie zostało przygotowane na podstawie informacji z powiatowych urzędów pracy Lubelszczyzny, obejmujących cały poprzedni rok.
Robotników szukają właściciele szklarni, biur, tartaków, cukierni. - Jest też duża grupa zawodów, w których brakuje pracowników, bo wyjechali za granicę. To budowlańcy, pielęgniarki czy pracownicy gastronomiczni - mówi Urszula Żolińska, kierowniczka Wydziału Badań i Analiz WUP w Lublinie. Potwierdzają to restauratorzy. - Wiosną szukaliśmy kelnerów, teraz chętnie zatrudnimy kucharza i pomoce kuchenne - mówi Anna Łubiarz, kierownik restauracji Ulice Miasta w Lublinie. - Takich specjalistów ciągle brakuje.

Wśród zawodów deficytowych jest też bibliotekarz i nauczyciel przedszkolny. - Chciałam uczyć historii w szkole, ale po studiach ciężko o pracę, zwłaszcza bez odpowiedniego doświadczenia - mówi Anna Szałęga z Lublina, zeszłoroczna absolwentka historii. - Teraz myślę o studiach podyplomowych z nauczania przedszkolnego. Może w przedszkolu mi się uda?
- My jesienią zatrudnimy kilka nowych osób - dodaje Krystyna Gruszka, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zamościu. - Część osób odchodzi do bibliotek szkolnych, część na emeryturę. A ktoś pracować musi.
- Co ciekawe, przed zimą na pracę będą też mogli liczyć fachowcy od kolei linowych - mówi. Powód? - Będą potrzebni do pracy przy wyciągach narciarskich. Bo takich specjalistów jest jak na lekarstwo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!