niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Powodzianie z Wilkowa wciąż czekają na sprzęt AGD

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 marca 2012, 17:45

Powódź w Wilkowie (Bartek Żurawski)
Powódź w Wilkowie (Bartek Żurawski)

Czekamy na sprzęt AGD już kilka miesięcy i nie wiemy czy go w ogóle dostaniemy – skarżą się powodzianie z Wilkowa. Chodzi o dary z akcji prowadzonej przez Caritas Archidiecezji Lubelskiej. Firma, która dostarcza sprzęt obiecuje, że do końca miesiąca dary trafią do odbiorców.

Projekt dotyczący pomocy osobom, które ucierpiały podczas powodzi Caritas Archidiecezji Lubelskiej rozpoczęła jeszcze w 2010 r. Najpierw powodzianie otrzymali wsparcie finansowe.

– Później, kiedy okazało się, że pieniądze wciąż wpływają od darczyńców pojawiała się propozycja, aby stworzyć tzw. "Listę życzeń do św. Mikołaja” – opowiada ks. Wiesław Kosicki, dyrektor Caritas Archidiecezji Lubelskiej. – Pokrzywdzone rodziny wpisywały się na listę i deklarowały, czego potrzebują. Chodziło o kwotę 700 zł. Mogły wybrać np. sprzęt AGD lub otrzymać refundację za węgiel.

– Ludzie mają poczucie krzywdy. Jedni dostali, a inni wciąż muszą czekać – mówi Marta Pietras, z miejscowości Rybaki w gminie Wilków.

Pomoc miała trafić do około tysiąca poszkodowanych rodzin z gmin Wilków i Annopol. Projekt przeciągał się jednak w czasie. – Najpierw trzeba było stworzyć taką listę, później znaleźć firmę, która się tym zajmie, ona z kolei musiała znaleźć sklep gdzie te rzeczy są najtaniej, zamówić je i sprowadzić... – punktuje dyrektor Caritas Archidiecezji Lubelskiej.

Większość rzeczy dotarła do odbiorców, ale nie do wszystkich. – Ja miałam dostać maszynkę elektryczną i kuchenkę mikrofalową – żali się Jolanta Stępień z Zagłoby w gminie Wilków. – Pierwszą rzecz otrzymałam ok. roku temu. Na drugą wciąż czekam. Podobnie jak moja sąsiadka, która miała otrzymać pralkę.

W listopadzie do Caritas zaczęły napływać skargi. – Zostało może 10-15 proc. spraw do zrealizowania. Interweniowałem w tej sprawie kilkakrotnie. Może nie byłem ostry, ale starałem się załatwić to po ludzku. Mam nadzieję, że do końca marca uda się tą sprawę zamknąć – mówi ks. Kosicki.

Skontaktowaliśmy się z osobą, która odpowiada za opóźnienie. – Właśnie wróciłem z zagranicy – tłumaczy pan Janusz. – Byłem tam na trzymiesięcznym kontrakcie. Dziś lub jutro dowiozę brakujące rzeczy do gminy Annopol. Do kwietnia rzeczy dostaną zaś mieszkańcy gminy Wilków.

Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
nikoska
nikoska
effeq
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nikoska
nikoska (26 sierpnia 2012 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A i jeszcze jedno nie życzcie ludzie żeby znowu zalało bo to nic przyjemnego a Ci z terenów Wilkowa co tak mówią,że by im się jeszcze powódź przydała to istne matoły ,imbecyle i nie wiem co jeszcze.Ja wolałabym żyć tak jak sobie żyłam przed powodzią nie patrzeć na to jak to co upracowali moi rodzice i ja z rodzeństwem w jednej chwili tracimy.Nie chciałabym tych pieniędzy ,darów i patrzec na tych wszystkich zachłannych i pazernych ludzi.Mam nadzieję,że więcej nic takiego się nie przytrafi a Ci którzy oplatają takie głupoty,że to była zlota woda i chcieli by tak co kilka lat żeby poczekała surowa kara.
Rozwiń
nikoska
nikoska (26 sierpnia 2012 o 23:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A żeby w Zagłobie jeszcze dużo wody było to bym się nie dziwiła tak samo na Rybakach u Pani Pietras.Wody nie bardzo w domu miały a czekają jeszcze na dary.Ja miałam cały dom zalany wszystko do wyrzucenia i nie chodzę nie narzekam.Pieniądze na remont dostałam wystarczyło z powodzeniem i do pracy się wziełam a nie za biadolenia jak ciężko i źle.Ludzie przestańcie już grzeszyć bo tych co mało co mieli nierobów to powódź podratowała i tych co w urzędach siedzą to też ale właśnie Ci najbardziej lamentują i płaczą a ciagle jak nie auta zmieniają to kostki przed domem mieszkania na wysoki połysk i płaczą bo mało.Trzeba było zrobić mieszkanie tak jak było przed powodzią i nie płakać teraz jak ciężko i źle.A co do sprzętów to środki z Uni Europejskiej są już od wielu lat i jak ktoś odważny to korzysta z róznych programów rozwojowych tak samo jest za granicą wszędzie więc nie tylko dzięki powodzi ludzie mają te sprzęty bo nawet jakby powodzi nie było to taki program od Unii by był oczywiście przez powódź był on rozpowszechniony na większą skalę bo tak oczywiście by ludzie nie wiedzieli,że jest taka możliwość.Rada dla powodzian również od powodzianki przestańcie się użalać bierzcie się do pracy tak jak ja a nie siedzicie i narzekacie aby i wiecznie Wam mało i mało.
Rozwiń
effeq
effeq (28 marca 2012 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja mam złote obramówki marmury debowe podłogi eksluzywną kabine prysznicową ale przydał by się jeszcze sauna pomóżcie nam
Rozwiń
RE..
RE.. (26 marca 2012 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pazerność ludzka nie zna granic.
Powodzianie są wciąż przedstawiani jako poszkodowani i nieszczęśliwi,wiele powodzian chwali się nadal, że mają dzięki powodzi pieniądze nie tylko na remonty domów i zakup dobrej jakości nowych mebli, ale i na dostatnie życie.
Powodzianie dobrze wiecie jak jest na prawdę. Zastanówcie się czy jest wam dobrze czy żle, bo publicznie mówicie, że źle a prywatnie nazywacie tą powódź wielkim dobrodziejstwem.
Rozwiń
rpr
rpr (22 marca 2012 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie rozumiem tego biadolenia do roboty kur.a się niech wezmą bo w końcu kasa sie skończy trzeba poczekać tylko ten rok jeszcze.A co do nastepnego zalania to raz dali i już drugi raz by nie daliani grosza.A jak czeka na ten sprzęt ta kobitka to niech czeka konserw nabrała z głodu napewno nie umrze:)I jak w polsce ma być dobrze jak wiecznie kur.wa mało i mało ....A robic nie ma komu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!