poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Prawdomówność wyjdzie na fakturze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2005, 22:42
Autor: Fabian Plapis

Przy budowie prywatnego domu prezesa pracuje sprzęt spółdzielni mieszkaniowej. Prezes zapewnia, że za te usługi płaci. Sąsiedzi mają wątpliwości.

Na działce przy ulicy Stelmaszczyka w Kraśniku swój dom buduje Piotr Iwan, prezes kraśnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec”. Na placu budowy widać sprzęt należący do spółdzielni. Wczoraj na przykład stał tam ciągnik z przyczepą. Jego przynależność do parku maszynowego spółdzielni widać było na pierwszy rzut oka, bo na pojeździe naklejono reklamy „Metalowca”. Obok pracowali robotnicy. Na widok reportera kierowca ciągnika zniknął, a robotnicy, którzy pracowali nadal, nie byli skorzy do rozmowy.
Zapytaliśmy prezesa Iwana, co dzieje się na terenie jego prywatnej posesji i dlaczego stoi tam traktor z logo spółdzielni.
– Zleciłem wykonanie takiej usługi, bo w spółdzielni nie można podpisać umowy. Wynająłem na pięć kursów przyczepę. Potem za wszystko zapłacę. Już wcześniej korzystałem z tego typu usług i mam faktury – wyjaśnia Piotr Iwan.
Tymczasem ludzie mieszkający w sąsiedztwie budowy twierdzą, że ciągnik jeździ koło domu prezesa już od tygodnia, i to po kilka razy dziennie. Prezes natomiast ma zlecenia tylko na pięć kursów. – Na budowie powinna stać sama przyczepa, bo ciągnik spółdzielni ma za zadanie wywozić śmieci – uważają mieszkańcy.
– Żeby coś przywieźć i wywieźć potrzebny jest ciągnik, a nie sama przyczepa. Pewnie na niego fakturę też dostanę. Zleciłem pięć kursów, ale ile ich faktycznie będzie, nie wiem. Zostanie to ujęte na rachunku – broni się Iwan.
Zapytaliśmy w Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec” o zasady wynajmowania sprzętu. Okazało się, że w tym dniu, kiedy ciągnik z przyczepą pracował dla prezesa, nikt inny nie ma szansy na wynajęcie traktora ani nawet przyczepy.
– Usługi świadczymy, gdy dysponujemy wolnym sprzętem. Teraz sadzimy krzewy, wywozimy śmieci, rozwozimy ziemię i piasek oraz obcinamy gałęzie, które trzeba wywozić – wyjaśnia jeden z pracowników księgowości w spółdzielni „Metalowiec”. – Spółdzielnia ma tylko dwa ciągniki i na razie nie ma możliwości ich wynajęcia – dodaje.
Gdy poinformowaliśmy pracownika, że jednak u prezesa na działce sprzęt wczoraj pracował, podwładny prezesa bardzo się zdenerwował i zakończył rozmowę dodając, że – z samego rana, pierwszym kursem ciągnik jakąś usługę może wyświadczyć.
Tymczasem zdjęcia ciągnika ładowanego na działce Piotra Iwana robiliśmy... o godzinie 10. I niemożliwe, żeby to był jego pierwszy poranny kurs „przy okazji”.
– Liczymy, że praca sprzętu spółdzielni „Metalowiec” na prywatnej działce prezesa, zostanie skrupulatnie rozliczona i będą faktury – mówią mieszkańcy, którzy są zbulwersowani tą sprawą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!