środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Prezent na komunię - Co kupić dziecku?

Dodano: 29 kwietnia 2010, 22:06

Wielu rodziców i chrzestnych już wzięło kredyty, pożyczki, zaciągnęło długi. A wszystko to w imię świętej sprawy, jaka jest I Komunia Święta dziecka i co ta tym idzie - drogie komunijne prezenty.

– Nie chcę, aby moje dziecko miało kompleksy i było później wytykane palcami, że nic nie dostało – mówi Anna Kwiatosz, urzędniczka, której mąż od niedawna jest na zasiłku. – To nie wina dziecka, że ma biednych rodziców – dodaje jeszcze.

Dlatego pani Anna wzięła pożyczkę w pracy, co oznacza, że w tym roku nie wyjadą na wakacje – pożyczkę pochłoną prezenty dla synka i przyjęcie dla rodziny i znajomych.

Liczą pieniądze

Do skromności nawołują księża, ale jest to... wołanie na puszczy.

– Ja nawet wiem, że większość rodziców w dniu I Komunii Świętej ich dziecka nie przyjdzie na popołudniowe nabożeństwo – mówi bezradnie ksiądz Piotr Trela z Końskowoli. – Wszyscy jeszcze będą biesiadować. I nie mam wątpliwości, że w wielu domach ukradkiem będzie się piło alkohol. Znam też rodziny, które nie będą w stanie spłacić kredytów, jakie na to wszystko wzięli. Popadną w tarapaty.

A tymczasem, zaproszeni goście gorączkowo biegają po sklepach i zastanawiają się, co kupić.

– Blisko 2,5 tysiąca za quad to nawet dla mnie za drogo – twierdzi Janusz Bogdański, którego chrześniak przyjmie po raz pierwszy komunię. – Wiem, że sprawiłby dziecku radość. Ale quad wcale nie jest taki bezpieczny. Słabszy, mniejszy chłopiec nie będzie w stanie nad nim zapanować. A jak zechce wyjechać na ulicę? Miałbym go na sumieniu, gdyby coś się stało.

Ostatecznie kupię mu aparat fotograficzny za około 500 zł.

Problem w tym, że może to być jeden z kilku aparatów, jakie tego dnia dostanie dziecko.

– Wkrótce będzie kursować lista, jak do zakupu ślubnych prezentów – śmieje się pan Janusz.
Pieniądze liczą nie tylko rodzice "komunisty”, lecz także zaproszeni goście.
A księża wciąż będą nawoływać do skromności. Na próżno...

Co można kupić, a czego lepiej nie kupować

Ks. Jan Kiełbasa -proboszcz parafii św. Bartlomieja w Niedrzwicy Kościelnej

Jeśli już kupować, to może to być piękny album, np. "Papież i dzieci”, wydanie obrazkowe Biblii, książki. Ludzie nie widzą potrzeby obdarowywania książkami i mogę nawet powiedzieć, że wygłupiają się – kupując rowery, komputery. To wszystko przesłania Pana Jezusa. A to on w sercu dziecka powinien być w tym dniu najważniejszy. Takich kosztownych prezentów nie powinno się kupować, dają je ludzie małej wiary, którzy nie rozumieją istoty Eucharystii. Organizowane są przyjęcia – mam nadzieję, że bez alkoholu – ale dla kogo? Dla dorosłych. A to powinien być dzień radości dla dziecka. •

Ks. Janusz Kozłowski - wikariusz parafii NMP Matki Kościoła w Świdniku

Wiem, że rodzice rok wcześniej zamawiają przyjęcia w lokalach, w tym show ginie istota komunii. Mówię rodzicom, żeby nie robili takiego festynu, bo w tym wszystkim zapomina się nawet o dziecku, o tym, że po raz pierwszy przyjmuje Pana Jezusa i ono tego dnia jest najważniejsze. Jednak mam świadomość, że nawoływania kapłanów do skromności, do myślenia o duchowości, a nie materialnej stronie tego dnia, najczęściej są daremne. Absolutnie nie pochwalam drogich prezentów. Raczej kolorowa Biblia, łańcuszek na medalik, jakiś praktyczny drobiazg. •


Ks. Piotr Trela - proboszcz parafii pw. Znalezienia Krzyża Świętego i św. Andrzeja Apostoła w Końskowoli

Ludzie tracą umiar. Myślę, że zapraszają tylu gości, żeby dziecko więcej prezentów dostało. Podobno w modzie jest kupienie kucyka albo quada – coś okropnego! Biedniejsi mieszkańcy w mojej gminie biorą kredyty, których później nie są w stanie spłacić, żeby tylko się pokazać. To cecha małych ludzi. Drogie prezenty robią wielką krzywdę dziecku – szanuje się te przedmioty, na które się zapracowało, a nie otrzymane lekką ręką. Jestem przeciwny takim drogim prezentom, które nie raz wyzwalają niedobre uczucia w dzieciach.

Ks. Andrzej Mizura - proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Osinach

Do dziś noszę na szyi krzyżyk, który z okazji I Komunii Świętej dostałem od swojej chrzestnej. To droga mi pamiątka, także po osobie, która już nie żyje. Ma wymiar sentymentalny, a także przypomina o dniu, w którym przyjąłem do siebie Pana Jezusa. Czy o tym może przypominać komputer albo motorower? Bardzo by mnie cieszyło, gdyby w tym dniu rodziny wspólnie przystąpiły do komunii, wybrały się na wycieczkę, były z sobą i razem przeżywały ten piękny dzień. Nie pochwalam drogich prezentów. Jeśli już dziś kupuje się quady, to za parę lat chyba hitem będzie mały helikopter?

Nie psujcie dziecka – nie dawajcie pieniędzy!

Rozmowa z Edytą Długosz
lubelskim psychologiem

• Co podarować dziecku z okazji I Komunii Świętej?

– Uważam, że dziecko odniesie więcej korzyści z prezentu niż z pieniędzy, które ostatnio się daje. Dziś pieniądz jest wszechobecny, nie można uczyć materializmu. Często zresztą przydają się one rodzicom, którzy ponieśli wydatki związane w urządzeniem przyjęcia.

• A muszą je organizować?

– W elemencie naszej tradycji jest chrzest, I Komunia Święta i ślub, kiedy to urządzane są przyjęcia i dawane prezenty. Rodzice wtedy oczekują, że im się to zwróci, a gość chce odwdzięczyć się za zaproszenie i przynosi prezent.

• Ja nie pamiętam takiej tradycji. Nawet księża nawołują do skromności.

– Myślenie księży jest pozytywne, ale trudno te nawyki zmienić – nawyk dawania i otrzymywania. I nie ma sensu z tym walczyć, choć w każdym ofiarowanym prezencie powinien być element związany
z I Komunią Świętą – książka religijna, kartka, krzyżyk.

• Jednak wielu biedniejszych rodziców zadłuża się, żeby dziecku nie było przykro.

– Jakieś przyjęcie nawet biedniejsze rodziny mogą zrobić. Gdyby jednak zaistniała taka sytuacja,
że ani prezentów, ani gości, to po prostu trzeba o tym z dzieckiem porozmawiać wcześniej, wytłumaczyć sytuację materialną, pobyć z nim razem, zaproponować coś innego niż przyjęcie w domu. Ja wiem, że ta nowa tradycja sprawiła, że ludzie oszaleli na punkcie licytowania się na prezenty. Niestety, nie zapobiegniemy temu.

Rozmawiała Maria Kolesiewicz
Czytaj więcej o:
Magdalena B.
milka
Adam
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Magdalena B.
Magdalena B. (25 kwietnia 2011 o 23:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jednak mam świadomość, że nawoływania kapłanów do skromności, do myślenia o duchowości, a nie materialnej stronie tego dnia, najczęściej są daremne. "Ksiądz mówi o niematerialnej stronie tego dnia, a sam za przeprowadzenie Komunii żąda pieniędzy w dzisiejszych czasach.
Rozwiń
milka
milka (27 lutego 2011 o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I Komunia przestała być wydarzeniem duchowym dawno, dawno temu, jeśli w ogóle nim kiedyś była. Ale to w sumie jak w całym naszym świecie - kasa, kasa, kasa...
Rozwiń
Adam
Adam (26 lutego 2011 o 23:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy warto być dobrym dla ludzi, którzy nie potrafiliby docenić takiego gestu? Nie chciałbym mieć takich osób w swojej rodzinie. Zwierzęta miewają więcej współczucia i zrozumienia. Komunia to nie wyścig prezentów, a prezent dobrego serca najbardziej odpowiada ofierze pewnego młodego Żyda, który zadarł ze zbyt wpływowymi osobami.
Rozwiń
Ewa
Ewa (26 lutego 2011 o 23:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Adam' timestamp='1298757683' post='443223']
Idź do hospicjum, wpłać tyle pieniędzy za ile miałbyś kupować prezent, poproś o jakiś ładny dyplom podziękowania dla pierwszokomunisty, daj jako prezent. Jeśli nie doceni mając osiem lat, doceni mając osiemnaście. A jeśli nie, to dla takiego wypaczeńca szkoda byłoby wydawać pieniądze na prezent.
[/quote]

Dobra duszyczko cel szczytny,ale wyobrażasz sobie reakcję nie tylko dziecka a zmanierowanych dzisiaj rodziców. To jest możliwe,ale nie w każdej rodzinie.
Rozwiń
Adam
Adam (26 lutego 2011 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Idź do hospicjum, wpłać tyle pieniędzy za ile miałbyś kupować prezent, poproś o jakiś ładny dyplom podziękowania dla pierwszokomunisty, daj jako prezent. Jeśli nie doceni mając osiem lat, doceni mając osiemnaście. A jeśli nie, to dla takiego wypaczeńca szkoda byłoby wydawać pieniądze na prezent.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!